Polacy odważniejsi na zakupach

Jacek Kowalczyk
25-08-2010, 00:00

Sprzedaż dóbr trwałego użytku rośnie najszybciej od początku kryzysu. To dobrze wróży wzrostowi gospodarczemu.

Sprzedaż dóbr trwałego użytku rośnie najszybciej od początku kryzysu. To dobrze wróży wzrostowi gospodarczemu.

Konsumpcja utrzymuje niezłe tempo wzrostu. W lipcu sprzedaż detaliczna była o 3,9 proc. wyższa niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku — wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. To wynik satysfakcjonujący ekonomistów, bo już poprzednie wakacje były zaskakująco dobre pod względem konsumpcji, a te okazują się jeszcze lepsze.

— Na niekorzyść lipcowej dynamiki oddziaływały efekty statystyczne, w tym niższa niż przed rokiem liczba dni roboczych oraz efekt wysokiej bazy z ubiegłego roku, kiedy to Polacy — zniechęceni słabym kursem złotego — często zastępowali drożejące wycieczki zagraniczne tańszym urlopem krajowym — tłumaczy Adam Czerniak, ekonomista Invest-Banku.

Jeszcze bardziej optymistyczne są dane dotyczące sprzedaży dóbr trwałego użytku — ta kategoria najwięcej mówi o nastrojach konsumentów. Sprzedaż mebli oraz sprzętu RTV i AGD była w lipcu o 28 proc. wyższa niż przed rokiem. To najwyższa dynamika od kwietnia 2008 r., choć jeszcze na początku bieżącego roku sprzedaż tych towarów spadała.

— Popyt na dobra trwałego użytku jest związany z poprawą ogólnej sytuacji finansowej gospodarstw domowych oraz ustabilizowaniem się sytuacji na rynku pracy — twierdzi Adam Czerniak.

Stopa bezrobocia w lipcu spadła z 11,6 proc. do 11,4 proc. i jest najniższa od listopada ubiegłego roku. Przez miesiąc z urzędów pracy wyrejestrowało się z powodu podjęcia pracy 104 tys. bezrobotnych (o 20 proc. więcej niż przed rokiem).

— Bezrobocie spadło w 15 województwach, co pokazuje, że rynek pracy niemal w całym kraju idzie w korzystnym kierunku. Tegoroczny sezonowy wzrost zatrudnienia jest głębszy niż przed rokiem i będzie trwał dłużej. W październiku stopa bezrobocia spadnie do 11,1 proc. — prognozuje Karolina Sędzimir-Domanowska, ekonomistka rynku pracy PKO BP.

Jedyne, co martwi obecnie konsumentów, to kondycja całej gospodarki. Powtarzane przez ekonomistów na świecie ostrzeżenia przed powrotem kryzysu nieco ochłodziły poprawiające się nastroje konsumentów. Wskaźnik GUS obrazujący oczekiwania gospodarstw domowych dotyczące sytuacji ekonomicznej kraju spadł w sierpniowej edycji badania z -8 do -22 pkt. Konsumenci są najbardziej zaniepokojeni o gospodarkę od października 2009 r. Z punktu widzenia popytu konsumpcyjnego ważniejsze są jednak oceny sytuacji we własnym portfelu, a te są stabilne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Polacy odważniejsi na zakupach