Polacy pokochali franczyzę

opublikowano: 02-10-2014, 00:00

Polska jest największym i najludniejszym krajem w regionie Europy Środkowej i Wschodniej, więc nic dziwnego, że wszystkiego ma najwięcej — przynajmniej na rynku systemów franczyzowych.

Według danych firmy konsultingowej Profit System, już prawie 60 tys. polskich przedsiębiorców prowadzi placówki handlowe, usługowe czy gastronomiczne pod szyldami krajowych i międzynarodowych sieci franczyzowych. To o 30 proc. więcej niż w ośmiu innych krajach regionu razem wziętych. Eksperci szacują, że każdego roku na prowadzenie biznesu franczyzowego może decydować się kolejne 3 tys. przedsiębiorców, co sprawi, że już wkrótce Polska pod względem ich liczby zrówna się z zachodnioeuropejskimi liderami — Niemcami i Francją, gdzie biznes pod szyldem franczyzowym prowadzi średnio 65 tys. firm. Według analiz Profit Systemu, na tle regionu wyróżniamy się również tym, że gros biznesów franczyzowych to rodzime koncepcje, a nie formaty importowane z zagranicy. Na koniec ubiegłego roku w Polsce funkcjonowało 941 systemów franczyzowych, a do końca tego roku może ich być ponad 1000. Cztery na pięć z nich to krajowe formaty, podczas gdy np. w Czechach i na Ukrainie udział rodzimych systemów franczyzowych w rynku jest dwukrotnie mniejszy. Polskie firmy coraz chętniej otwierają też placówki franczyzowe u sąsiadów.

— W ubiegłym roku aż 93 polskich franczyzodawców zadebiutowało za granicą. Najpopularniejsze kierunki ekspansji to Czechy, Słowacja i Ukraina — mówi Michał Wiśniewski, dyrektor działu doradztwa w Profit Systemie.

Najwięcej punktów w formule franczyzowej działa w branży handlu FMCG (czyli sprzedaży dóbr szybkozbywalnych). Tu zdecydowanym liderem jest Eurocash — pod skrzydłami giełdowego dystrybutora działają takie sieci, jak ABC (ponad 6 tys. placówek), Lewiatan (prawie 3 tys.) czy Delikatesy Centrum (około 800). Jego mniejsi hurtowniczy rywale też mają potężne sieci. Grupa Specjał ma w swoich systemach franczyzowych (Nasz Sklep i m.in. marka Livio, rozwijana przez LD Holding, należący niegdyś do grupy Bomi) ponad 4000 sklepów. Natomiast Makro z niemieckiej grupy Metro w ciągu trzech ostatnich lat przyłączyło do sieci franczyzowej Odido ponad 2000 sklepów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane