Polacy rzucili się na wakacje 2021

Małgorzata GrzegorczykMałgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2020-05-12 22:00

Klienci Itaki, Rainbowa i TUI kupują ofertę na lato 2021. Większość zamienia tegoroczne wyjazdy.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się: 

  • ilu klientów na przyszłoroczne wyjazdy znaleźli touroperatorzy,
  • jak tłumaczą to zjawisko, 
  • ilu z nich to nowi klienci, a ilu ilu przekłada w ten sposób tegoroczne wyjazdy.

 

Większość Polaków położyła krzyżyk na zagranicznych wakacjach w tym roku. Nic dziwnego — nie wiadomo, kiedy zostaną odblokowane granice i jak długo będzie obowiązywać kwarantanna. Biura podróży oferują niedoszłym turystom wprowadzone w tarczy antykryzysowej vouchery obowiązujące rok od wyjazdu (do wykorzystania w tej samej firmie), przesunięcie terminu lub zwrot gotówki (194 dni od planowanej daty). Większość klientów wybierała zwrot gotówki, dlatego biura — po raz pierwszy w historii — wprowadziły ofertę na lato przyszłego roku już w kwietniu. Pierwsza zdecydowała się na to Itaka — 24 kwietnia.

Regionalne atrakcje:
Regionalne atrakcje:
Andrzej Gut-Mostowy, wiceminister rozwoju odpowiedzialny za turystykę, powiedział w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, że rząd rozważa umożliwienie wyjazdów do państw Grupy Wyszehradzkiej. Miłośnikom morza zostałby więc tylko Bałtyk.
Fot. AdobeStock

Amatorami przyszłorocznych wakacji nie są wyłącznie osoby, które uznały, że w tym roku nie pojadą za granicę. Są też zupełnie nowe rezerwacje, po kilkaset dziennie.

— Do dzisiaj wakacje 2021 zarezerwowało około 3 tys. klientów — mówi Piotr Henicz, wiceprezes Itaki.

Do biura szybko dołączyli najwięksi konkurenci: TUI i Rainbow. Ci trzej touroperatorzy obsłużyli w zeszłym roku ponad 70 proc. z 3,2 mln Polaków, którzy wyjechali z biurem podróży.

— Sprzedaż oferty na lato 2021 wystartowała 5 maja. Do piątku z przepisania terminu z tego lata na przyszłe skorzystało już ponad 1000 klientów — mówi Maciej Szczechura, członek zarządu Rainbowa.

7 maja ruszyła sprzedaż przyszłorocznych wakacji w TUI.

— Po kilka tysięcy klientów dziennie zmienia rezerwacje na 2021 r. — mówi Marcin Dymnicki, dyrektor zarządzający TUI.

Amatorami przyszłorocznych wakacji nie są wyłącznie osoby, które uznały, że w tym roku nie pojadą za granicę.

— Są też zupełnie nowe rezerwacje, po kilkaset dziennie. Start lata 2021 jest bardzo mocny, mimo że w sprzedaży jest dopiero 20 proc. naszej oferty — przyznaje szef TUI.

— Pojawiają się pierwsze rezerwacje zupełnie nowych klientów. Na razie są to niewielkie liczby, czemu trudno się dziwić, bo do przyszłych wakacji mamy jeszcze kilkanaściemiesięcy — tłumaczy Maciej Szczechura.

Touroperatorzy zachęcają klientów promocjami.

— Dla osób mających rezerwacje do końca czerwca, które przepisują wakacje na przyszły rok, mamy dodatkowy rabat w wysokości 10 proc. wpłaconej kwoty — dodaje przedstawiciel Rainbowa.

Itaka ma do końca czerwca promocję, która obejmuje m.in.: 15 proc. zaliczki, 3 proc. zniżki dla stałych klientów, 50 proc. zniżki dla dziecka w wybranych hotelach, gwarancję najniższej ceny i bezkosztowej zmiany rezerwacji.

— Mamy dobre ceny — wyjaśnia Marcin Dymnicki.

— Ceny na lato 2021 są porównywalne z tegorocznymi. W ostatnich tygodniach wzrosły ceny na wrzesień i październik, bo na tych miesiącach koncentruje się obecnie tegoroczny popyt — mówi Maciej Szczechura.