Polacy też ucierpieli na MF Global

Jagoda Fryc
opublikowano: 2011-11-14 00:00

Jedno z TFI na dwa tygodnie zawiesiło wycenę jednostek funduszy. Nadzorca uważa, że postąpiło słusznie.

Bankructwo amerykańskiego biura maklerskiego MF Global uderzyło w polskich inwestorów. Klienci Superfund TFI przez dwa tygodnie nie będą mogli wycofać pieniędzy z siedmiu funduszy ani w nie inwestować, bo towarzystwo zawiesiło wycenę jednostek. MF Global był jednym z czterech brokerów obsługujących luksemburski fundusz Superfund, w który inwestują fundusze polskiego Superfundu. Według szacunków amerykańskiego nadzoru, na rachunkach klientów MF Global brakuje około 11,6 proc. pieniędzy.

fot.:Bloomberg
fot.:Bloomberg
None
None

Ile stracił Superfund? Według wstępnych szacunków, za pośrednictwem MF Global zainwestował 67 mln USD (211 mln zł), czyli 5,6 proc. aktywów. Jeśli „manko” byłoby zgodne z szacunkami amerykańskiego nadzorcy, to klienci luksemburskiego funduszu Superfund straciliby od 0,6 do -1,1 proc.

A polscy klienci? „W odniesieniu do funduszy zarządzanych przez Superfund TFI, ewentualna strata poniesiona w związku z lokowaniem pieniędzy w funduszu zagranicznym byłaby odpowiednio mniejsza. Jednakże brak precyzyjnych danych uniemożliwia przedstawienie dokładnych informacji do czasu zakończenia prac przez amerykańskie organy nadzoru” — czytamy w komunikacie Superfund TFI.

Komisja Nadzoru Finansowego uważa zawieszenie wyceny jednostek za uzasadnione.

— W takich okolicznościach TFI nie ma możliwości dokonać wiarygodnej wyceny części aktywów. Na bieżąco monitorujemy sprawę i czuwamy nad interesem uczestników funduszy — mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.

To nie pierwszy taki przypadek w historii polskiego rynku. W 2009 r. z powodu inwestycji w trefne obligacje wycenę zawiesił DWS TFI. Wówczas inwestorzy również przez dwa tygodnie nie mogli dokonywać żadnych operacji na rachunkach inwestycyjnych. Konsekwencją była kara KNF. Z kolei w lutym z powodu zamknięcia giełdy w Kairze zawieszone zostały notowania funduszu Noble Africa.