Polacy vs rząd, czyli bitwa o 30 mld zł

opublikowano: 12-05-2014, 00:00

W 2013 r. obywatele i firmy wygrali prawie 400 mln zł odszkodowań. To prawie rekord, lecz wciąż niewiele wobec miliardów, o które walczą

Mimo że obywatele kierują do państwa coraz wyższe żądania finansowe, procesy sądowe ciągle przegrywają z kretesem. W ubiegłym roku na 4 tys. zakończonych postępowań wygrali tylko 253 (6,3 proc. spraw). Wyrwali od państwa sporo, bo 392 mln zł, lecz przegrali spory sądowe aż o… 3,7 mld zł. Obecnie łączna kwota roszczeń w trwających procesach przeciwko rządowi wynosi 29,5 mld zł.

Firmy walczą o drogi…

392 mln zł odszkodowań to niemal tyle, ile udało się uzyskać w rekordowym 2012 r. Najwyższe zasądzone kwoty dotyczyły roszczeń reprywatyzacyjnych (34 mln zł ł, 21 mln zł, trzy wyroki po 12 mln zł). Następne są spory inwestycyjne, w których orzeczono 22 mln zł i 9 mln zł odszkodowań. Najwięcej spraw o odszkodowania, które w ostatnich latach trafiły do sądów, dotyczyło przeludnienia w zakładach karnych (ok. 25 proc.). Na drugim miejscu były roszczenia reprywatyzacyjne (7,25 proc.), a na trzecim — wynikające z błędnych decyzji organów skarbowych (7 proc.).

Z raportu Prokuratorii Generalnej (PG), broniącej skarbu państwa w sądach, wynika, że w 2013 r. suma żądań była rekordowai wyniosła 9 mld zł (rok wcześniej 7,5 mld zł). „Najdroższe” powództwa dotyczyły reprywatyzacji (np. dwa pozwy o 178 mln zł i 150 mln zł). Wysoko wyceniali też swoje oczekiwania skarżący skarb państwa w związku z budową infrastruktury drogowej i na EURO 2012. Wysokość roszczeń tych pozwów oscyluje w przedziale od 92 mln zł do 130 mln zł.

— W ostatnich latach znacznie wzrosła liczba sporów powstałych na tle inwestycji infrastrukturalnych. Dużym sporom z generalnymi wykonawcami towarzyszą liczne sprawy z powództwa podwykonawców, powołujących się na solidarną odpowiedzialność skarbu państwa jako inwestora — tłumaczy Bronisław Sitek, prezes Prokuratorii Generalnej.

W 2013 r. wszczęto 192 takie procesy. PG podaje, że łączna wartość sporów sądowych związanych z działalnością Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wszczętych w ubiegłym roku wynosi 1,6 mld zł. Najwyższe roszczenia (dwa pozwy) opiewają na kwoty po ok. 130 mln zł. Trzeci pod względem wartości drogowy pozew dotyczy 100 mln zł, a w kolejnych pięciu firmy domagają się od 86 mln zł do 95 mln zł.

…zamiast o podatki

Ubiegły rok potwierdził trend, że wygasa zapał do procesowania się o odszkodowania w sprawach podatkowych. W 2013 r. takich procesów toczyło się tyle, ile rok wcześniej, czyli ok. 500 na łączną kwotę 553 mln zł. Nie zakończył się żaden, w którym zasądzono większe sumy.

— Spadek liczby nowych powództw dotyczących szkód wywołanych wadliwymi decyzjami podatkowymi, których egzekucja zakłóciła prowadzenie działalności gospodarczej i spowodowała stratę lub zmniejszyła zysk, to prawdopodobnie skutek zmiany w 2009 r. ordynacji podatkowej. Wprowadzono wówczas zasadę, że decyzje nieostateczne nie podlegają wykonaniu — wyjaśnia Bronisław Sitek.

Drogowe roszczenia
Prokuratoria Generalna szacuje roszczenia wobec Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) na 1,6 mld zł. Faktycznie jednak wykonawcy domagają się od GDDKiA znacznie więcej. Już rok temu sądowe pozwy firm budujących drogi przekraczały 3,25 mld zł, a obecne szacunki to około 4 mld zł. Kwota stopniowo rośnie, bo firmy najpierw składają roszczenia w dyrekcji i dopiero po ich odrzuceniu idą do sądu. Potężnych odszkodowań żądają m.in. Irlandczycy. GDDKiA w ubiegłym roku podawała, że pochodząca z Zielonej Wyspy firma SIAC wystąpiła o 270 mln zł. Niedawno po 475 mln zł zgłosił się Polimex-Mostostal, jednak w tym sporze jest szansa na uniknięcie sądowej batalii. Giełdowa spółka i dyrekcja podpisały niedawno porozumienie o polubownym rozstrzygnięciu wzajemnych roszczeń.

 

Wojny wieloletnie
Proces wytoczony ponad 8 lat temu przez MCI Management to obecnie największy proces o podatki przeciw skarbowi państwa. Fundusz już dwukrotnie uzyskał prawomocny wyrok przyznający mu 46 mln zł odszkodowania za straty poniesione na skutek zniszczenia przez urzędników JTT Computer. Oba uchylił jednak Sąd Najwyższy. Wkrótce proces ruszy po raz trzeci przed sądem apelacyjnym. CD Projekt Red, następca prawny Optimusa, również już od kilku lat walczy o 35,6 mln zł za zniszczenie przez fiskusa firmy Romana Kluski. Proces utknął na etapie sporządzania opinii biegłych i przesłuchań świadków.

 

Rekord na wokandzie
Wkrótce rozpocznie się proces o rekordowe żądanie odszkodowawcze w sprawach podatkowych. W kwietniu 2014 r. Marek Isański wniósł powództwo o 152 mln zł za zniszczenie przez fiskusa jego firmy — Towarzystwa Finansowo-Leasingowego. 18 lat temu biznesmen został aresztowany na trzy miesiące pod zarzutem wyłudzenia zwrotu VAT, dotyczącego leasingu autobusów. Fiskus zakwestionował 200 transakcji i wydał decyzje dotyczące 20 mln zł. Uniemożliwiło to firmie dalszą działalność. Sądy oczyściły jednak Marka Isańskiego z wszelkich zarzutów.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu