Łączące się spółki Polnord i Energobudowa złożą dziś wniosek o zarejestrowanie nowego podmiotu.
Wczoraj opublikowany został prospekt emisyjny, na podstawie którego Polnord wyemituje 1,94 mln nowych akcji (po 2 zł każda) dla akcjonariuszy Energobudowy. Formalnie spółki połączą się po rejestracji fuzji przez sąd, a pełna integracja ich działalności ma nastąpić w pierwszym półroczu 2004. Fuzja odbędzie się przez przeniesienia majątku Energobudowy na Polnord w zamian za akcje Polnordu.
— W pojedynkę ani Polnord, ani Energobudowa nie miałyby szans dołączyć do grona najbardziej liczących się podmiotów na rynku budowlanym. Razem możemy to osiągnąć — mówi Andrzej Ubertowski, prezes Polnordu.
Innym motywem fuzji jest osiągnięcie synergii kosztowej i zwiększenie rentowności. Nie ujawniają już jednak, ile uda im się zaoszczędzić i jakich efektów ekonomicznych, poza wzrostem sprzedaży, należy się spodziewać.
— Nie ma się co dziwić, że spółki z tak trudnego sektora, jak budowlany nie chcą podawać prognoz. Boją się, że rynek zweryfikuje to na ich niekorzyść — uważa Bartosz Ostafiński, analityk Beskidzkiego Domu Maklerskiego.
— Już na starcie sytuacja będzie bardzo dobra. Możemy zagwarantować, że obroty w spółce sięgną w przyszłym roku 500 mln zł — zapewnia Andrzej Ubertowski.
Przyznaje, że część działalności spółek się dubluje, ale integracja operacyjna ma następować sukcesywnie, w związku z czym nie będzie cięć zatrudnienia.
— Liczymy, że po połączeniu nastąpi tak dynamiczny wzrost, że potrzebny będzie każdy pracownik — mówi Andrzej Ubertowski.