Polak musi być mądry przed szkodą

Materiał partnera
10-09-2017, 22:00

Stan bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce się polepsza, jednak to poprawa powolna z okresami zastoju

Rocznie w Polsce ginie na drogach ponad 3 tys. osób. Co piąty Polak, który poniósł śmierć na skutek wypadku drogowego, miał 10-30 lat. Jak to zmienić, a jednocześnie docenić dobrych kierowców, radzili uczestnicy dyskusji na temat bezpieczeństwa na drogach podczas XXVII Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju.

WIELE WĄTKÓW, JEDEN CEL:
Wyświetl galerię [1/2]

WIELE WĄTKÓW, JEDEN CEL:

Niezbędne zmiany przepisów, edukacja uczestników ruchu, kontrola stanu technicznego pojazdów i ubezpieczenia komunikacyjne to najważniejsze tematy, które omówili uczestnicy debaty o możliwości zwiększenia bezpieczeństwa na drogach, zorganizowanej podczas XXVII Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju. Marek Wiśniewski

Wzięli w niej udział: Alvin Gajadhur, Główny Inspektor Transportu Drogowego, Jerzy Polaczek, poseł i były minister transportu, Konrad Romik, sekretarz Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Mariusz Wasiak, z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, Michael Wodzicki, associate partner McKinsey & Company oraz Jan Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń. Polska Izba Ubezpieczeń przedstawiła raport „Strategia poprawy bezpieczeństwa drogowego w Polsce”. — Przedstawiamy propozycję spójnego programu poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach. Proponujemy 20 inicjatyw, które mogą przyczynić się do zmniejszenia aż o dwie trzecie liczby ofiar wypadków drogowych w ciągu dwudziestu lat — powiedział Jan Grzegorz Prądzyński.

Profil pirata

Główne wnioski raportu zaprezentował Michael Wodzicki. Podkreślił, że Polska zajmuje niechlubne 23. miejsce w Unii Europejskiej, jeśli chodzi o liczbę zgonów w wyniku wypadków drogowych. Średnia liczba polskich ofiar wypadków na 100 tys. mieszkańców jest o 33 proc. wyższa od średniej unijnej. Co piąta osoba w wieku 10-30 lat traci życie w ten sposób. Koszty społeczne i gospodarcze wypadków sięgają 50 mld zł, co wynosi aż 3 proc. polskiego PKB. Ze statystyk wynika, że najczęstszym sprawcą śmiertelnych wypadków w Polsce jest młody, trzeźwy mężczyzna zamieszkujący województwo podlaskie.

To najniebezpieczniejsze województwo — na 100 tys. mieszkańców ponad 10 ginie tam w wypadkach samochodowych, a prawie 40 zostaje ciężko rannych. 86 proc. osób powodujących w Polsce wypadki to mężczyźni. 11 proc. sprawców było pod wpływem alkoholu. Dobrą wiadomością jest to, że w ciągu ostatnich 10 lat wskaźnik ten spadł w o 40 proc. Niestety w 2016 r. ogólna liczba wypadków śmiertelnych wzrosła o 5 proc., odwracając tym samym trend spadkowy. Michael Wodzicki podkreślił, że podobna sytuacja jak w Polsce była np. na Słowacji, ale wiele konsekwentnie wprowadzonych zmian spowodowało tam zdecydowaną poprawę.

Raport wyróżnia pięć głównych przyczyn wypadków. Najważniejsze to sytuacja pieszych na drogach oraz nadmierna prędkość. Często wypadek jest efektem zbiegu kilku przyczyn, np. kiedy kierowca jechał zbyt szybko i do tego starym autem. Opracowany przez PIU „Program Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego do 2030 r.” podaje rozwiązania, których wprowadzenie może skutecznie zredukować liczbę zabitych w wypadkach. Ich wspólnym celem jest zmniejszenie śmiertelności na polskich drogach z 3000 do 1000 osób rocznie.

Przyczyny...

1. Sytuacja pieszych na drogach. Ginie ich rocznie około 1000, wdrożenie Programu ma zmniejszyć liczbę zgonów do 250 osób. W ten sposób osiągnęlibyśmy poziom notowany w Niemczech w 2015 r.

2. Nadmierna prędkość zabija około 850 osób, chodzi o zmniejszenie tej liczby do 210 osób, czyli do poziomu Hiszpanii z 2016 r.

3. Młody wiek kierowców. Obecnie ginie około 800 osób poniżej 30 roku życia. Celem jest zmniejszenie tej liczby o 66 proc.

4. Stare samochody (powyżej 10 lat) są przyczyną 400 zgonów, program zakłada zmniejszenie tej liczby do około 230.

...i rozwiązania

Żeby zmienić sytuację, Polska Izba Ubezpieczeń proponuje konkretne działania w każdym z tych pięciu obszarów problemowych. Z ponad 20 rozwiązań dostępnych w raporcie Michael Wodzicki omówił:

1. Zwiększenie prawnej ochrony pieszych, np. w trakcie zbliżania się do jezdni, którą stosowano już w Niemczech, Holandii, Czechach, Francji czy Norwegii.

2. Możliwość uzależnienia wysokości OC od wykroczeń czy mandatów kierowcy, jego stylu jazdy.

3. Zmiany podejścia do mandatów. Zwiększenie kar, uzależnienie ich od zarobków kierowcy — w Polsce są niskie mandaty w wysokości około 13 proc. przeciętnej płacy, w innych krajach (np. Włochy czy Wielka Brytania) to ponad 100 proc. przeciętnej płacy. Przy czym chodzi także o rozsądny taryfikator, a nie automatyczne podwyżki, np. jeśli ktoś popełni błąd po raz pierwszy, zapłaci mandat dużo niższy od „recydywisty”.

4. Uszczelnienie kontroli technicznej samochodów — w Polsce 98 proc. pojazdów pozytywnie przechodzi kontrolę techniczną, mimo że ponad 75 proc. ma więcej niż 10 lat.

5. Edukację dzieci i młodzieży, ale także osób dorosłych, w tym młodych kierowców.

6. Infrastruktura — budowa nowoczesnych dróg i autostrad pozwoliłoby zmniejszyć liczbę zgonów z 450 osób do 200. Uczestnicy dyskusji zwrócili uwagę na to, że raport — przygotowany przez instytucje pozarządowe — jest upubliczniony w czasie, gdy Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad Narodową Strategią Bezpieczeństwa Drogowego. Cele tych dokumentów są bardzo do siebie podobne, zaprojektowane działania mają przede wszystkim ograniczyć liczbę ciężkich wypadków na polskich drogach. Mariusz Wasiak podkreślił, że przyczyną zgonów pieszych są często nieracjonalne zachowania kierowców — pośpiech, nieuwaga, niezatrzymywanie się przed przejściami. O konieczności pracy nad zachowaniami kierowców, prowadzenia działań edukacyjnych mówił także Konrad Romik, który przypomniał kampanię dotyczącą zachowania prędkości 50 km na drodze. Podkreślał, jak istotne jest wykształcenie odpowiednich nawyków podczas nauki prowadzenia samochodu i dodał, że należy zaostrzyć przepisy dotyczące nowych kierowców, a jednocześnie zadbać o odpowiednią konstrukcję przejść dla pieszych — oznaczenie, oświetlenie itp.

Bezpieczeństwo i ubezpieczenia

— Ubezpieczenia polegają na szacowaniu ryzyka, więc im więcej firmy ubezpieczeniowe wiedzą o swoich klientach, tym lepiej mogą wyliczyć ryzyko wypadku. Dostęp do historii manda­tów (nawet za specjalną zgodą kierowcy), pozwoliłby na większe zróżnicowanie składki dla tych, którzy jeżdżą dobrze i źle. To natomiast oznaczałoby, że ci, którzy jeżdżą dobrze, będą mieli niższą składkę OC — zwrócił uwagę Jan Grzegorz Prądzyński. Stąd propozycja powiązania wysokości składki na obowiązkowe ubezpieczenie komunikacyjne dla kierowców ze stylem jazdy i poziomem przestrzegania przez nich przepisów ruchu drogowego. Uczestnicy dyskusji uznali zgodnie, że potrzebne jest spójne działanie: zmiana przepisów, wprowadzenie standardów związanych z budową bezpiecznych dróg, edukacja kierowców i pieszych oraz rozbudowany system monitoringu ruchu drogowego. Alvin Gajadhur przyznał, że wiele osób, szczególnie w małych miejscowościach, chce fotoradarów.

— Tam, gdzie one stoją, spada liczba zabitych i rannych, a mieszkańcy czują się bezpieczniej. W Polsce jest 500 radarów, a np. w Wielkiej Brytanii 6000 — mówił Alvin Gajadhur. Uczestnicy dyskusji poruszyli także temat przeglądów technicznych. Zgodzili się, że są wątpliwości co do rzetelności diagnostyki. Jerzy Polaczek stwierdził, że nadzór nad stacjami kontroli jest bardzo rozproszony, a są też takie placówki, których nikt nie sprawdza. Problemem jest też stan techniczny pojazdów ciężarowych. — Duże firmy dbają o pojazdy, zaś małe często starają się zaoszczędzić na serwisie — twierdził Alvin Gajadhur i dodał, że w czasie kontroli zabierane są dowody rejestracyjne co szesnastego samochodu ciężarowego czy autobusu.

Dużo do zrobienia

Konrad Romik zwrócił uwagę na brak audytu otoczenia po wypadkach. Poseł Polaczek zauważył zaś, że nie wykonano standaryzacji poziomu bezpieczeństwa różnych rodzajów dróg, dlatego nie ma powiązań między projektowaniem dróg, ich realizacją a zasadami bezpieczeństwa. — To są wieloletnie zaległości, które utrudniają współpracę województw w dziedzinie planowania infrastruktury. Taka analiza jest konieczna dla spójności polityki bezpieczeństwa drogowego — podkreślał Jerzy Polaczek.

Jego zdaniem, aby wypracować trwały model rozwiązań, powinna istnieć Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego przy wicepremierze z konkretnymi kompetencjami, w tym również finansowymi.

Uczestnicy dyskusji przypomnieli, że w poprzedniej kadencji Sejmu powołano pełnomocnika ds. bezpieczeństwa drogowego, ale w obecnej już go nie ma. Lepiej jest na poziomie lokalnym. Firmy ubezpieczeniowe — na co zwrócił uwagę Grzegorz Prądzyński — współpracują z samorządami przy działaniach związanych z bezpieczeństwem drogowym. Wskazał możliwe pola współpracy, np. przy udoskonalaniu infrastruktury skrzyżowań i przejść dla pieszych. Wskazał, że np. firma mogłaby uzyskać patronat nad skrzyżowaniem czy rondem, które zbuduje lub poprawi. Kilka razy powracano do kwestii edukacji. — W Polsce prawie wszyscy motocykliści noszą kaski, w USA niespełna 70 proc. Aż 96 proc. Polaków zapina pasy, gdy siedzi z przodu w samochodzie, z tyłu 75 proc. To jest jeden z najlepszych poziomów na świecie — wymieniał Michael Wodzicki.

Coraz mniej jest też wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców. Zajęcia na temat bezpieczeństwa ruchu drogowego w przedszkolach i w szkołach mają podwójne znaczenie. Dzieci poznają zasady, zachowują się bezpieczniej. Ale też — na co zwrócił uwagę Mariusz Wasiak — napominają rodziców, gdy ci zachowują się ryzykowne. Uczestnicy dyskusji uznali, że raport „Strategia poprawy bezpieczeństwa drogowego w Polsce” jest dobrym punktem startu do dalszych prac nad poprawą bezpieczeństwa. Dokument powstał na podstawie danych: Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Światowej Organizacji Zdrowia, Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, Banku Światowego, Polskiej Izby Ubezpieczeń i McKinsey&Company, danych statystycznych z Systemu Ewidencji Wypadków i Kolizji oraz Eurostatu. Jest dostępny na stronie www.piu.org.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Polak musi być mądry przed szkodą