Polak patronem kubańskiej skarbówki

opublikowano: 11-12-2017, 07:30

W Polsce spiskował przeciwko carowi, w USA walczył w wojnie secesyjnej, na Kubie dowodził powstańcami. Został jednak zapamiętany jako minister skarbu i patron kubańskiego fiskusa.

Przyszły bohater Kuby urodził się w 1842 r. Niektóre źródła jako miejsce urodzenia podają Warszawę, jednak bardziej prawdopodobny jest Królewiec, dokąd musiał uciekać jego ojciec powstaniec listopadowy w obawie przed carskimi represjami. Dzieciństwo Karol Roloff-Miałowski spędził na pewno w Prusach, jednak na czas nauki gimnazjalnej wysłano go już do Warszawy. 

Wyświetl galerię [1/2]

Karol Roloff-Miałowski

W stolicy Kongresówki syn powstańca również zaangażował się w działalność niepodległościową kół szkolnych. Zamiłowanie do wspinaczki połączone z brakiem lęku wysokości umożliwiało mu przeprowadzenie kilku spektakularnych akcji polegających na rozwieszeniu w widocznych miejscach (m.in. wieżach kościelnych) namalowanych na papierze portretów Kościuszki i Poniatowskiego. Miarą brawury może być też decyzja o wygłoszeniu prelekcji patriotycznej, do której doszło przed frontem uczniów 29 listopada 1859 roku w rocznicę listopadowego powstania. Nim Karol Roloff-Miałowski wrócił do domu, tam już czekali na niego agenci carskiej policji. Uprzedzony o ich wizycie młody konspirator zaczął ukrywać się w mieszkaniu znajomego handlarza ryb i pod tym przykryciem po otrzymaniu wiadomości o chorobie ojca wyruszył do Gdańska. Stamtąd przedostał się do Królewca, o tydzień spóźniając się na pogrzeb ojca.

Emigracja do USA

Pozbawionej utrzymania rodzinie zagroziła bieda, dlatego Karol jak wielu innych wyruszył do Stanów Zjednoczonych, gdzie początkowo zaciągnął się do nowojorskiej firmy budowlanej, po czym podjął pracę na farmie w Ohio. 

Po wybuchu wojny secesyjnej, wiosną 1861 r., zaciągnął się do wojsk Unii, gdzie jego dowódcą został kolega z okresu nowojorskiego. W szeregach Północy szybko awansował i w 1864 r. opuścił armię w stopniu kapitana. Znajomości z wojska pomogły mu znaleźć pracę w firmie handlującej jamajskim rumem i kubańskim cukrem, a sam Karol Roloff-Miałowski został przedstawicielem przedsiębiorstwa na Kubie. 

Kubański powstaniec

Na wyspie, która była wtedy kolonią hiszpańską, zamieszkał w porcie Caibarien, gdzie szybko wszedł w kręgi tamtejszej elity. Prowadził bogate życie towarzyskie i został zaproszony do tamtejszej loży masońskiej. Przystąpił również do kubańskiej konspiracyjnej organizacji niepodległościowej, za co trafił do hiszpańskiego więzienia, skąd został odbity przez partyzantów. Ukrywając się - w lutym 1870 r. - został mianowany genrałem brygady i szefem sztabu jednego z oddziałów powstańczych.

W przerwie między podjazdowymi walkami z Hiszpanami ożenił się z miejscową pięknością, która choć wcześnie zmarła, to zdążyła urodzić mu syna, wychowanego następnie przez jej rodzinę. W konspiracji pozostawał do 1878 r., kiedy powstanie zostało stłumione a on sam korzystając z amerykańskiego obywatelstwa powrócił do USA, gdzie mieszkał jego brat wraz ze sprowadzoną z Prus matką.

Handlowiec w Ameryce Łacińskiej

Proste życie na farmie nie pociągało go jednak, a sentyment ciągnął do Ameryki Łacińskiej. Znalazł pracę w firmie handlowej, która wysłała go jako swego przedstawiciela na Jamajkę, a potem do Hondurasu, gdzie spędził aż dwanaście lat z sukcesem rozwijając firmę dzięki niezwykłej umiejętności rozwijania kontaktów.

Powrót do walki

Kolejne powstanie na Kubie przeciwko Hiszpanom rozpoczęto organizować w 1892 roku. Jeden z jego przywódców, słynny Jose Marti, poprosił polskiego generała o pomoc w zakupie broni oraz organizację obozu wojskowego dla powstańców, który założono na wyspie Key West. Tam zorganizowano grupę bojową, która w sile 153 żołnierzy (w tym z Karolem) wylądowała na Kubie 25 lipca 1895 roku. W rewolucyjnym rządzie Miałowski otrzymał tekę ministra spraw wojskowych. Do wsparcia Kubańczyków udało się przekonać Stany Zjednoczone, a US Navy rozpoczęła wojnę morską z Hiszpanią. Po dwóch latach walk wyzwolenie wyspy stało się faktem, co potwierdzono traktatem w 1898 roku.

Dowódca armii i minister skarbu

Amerykanie zdołali przegnać Hiszpanów, ale sami zajęli ich miejsce. Początkowo zgodzili się na mianowanie Miałowskiego inspektorem armii, lecz wkrótce przenieśli na mniej wojskowe stanowisko ministra skarbu, które sprawował do 1906 roku i z którego jest najcieplej pamiętany przez Kubańczyków. Wspomina się go jako człowieka niezwykle uczciwego, który powierzonych pieniędzy nigdy nie wykorzystywał do prywatnych celów. Świadczyć o tym może bieda, w jakiej pozostawił rodzinę oraz skromny dom, w którym zmarł 17 maja 1907 roku w Hawanie.

Karol Roloff-Miałowski był bohaterem Polski, Stanów Zjednoczonych i Kuby. Po śmierci uznano go za patrona kubańskiego ministerstwa skarbu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Historii / Polak patronem kubańskiej skarbówki