PolCard tropi oszustów kartowych
Dzięki nowemu systemowi PolCardu do monitorowania w czasie rzeczywistym transakcji plastikowymi pieniędzmi, udało się ostatnio rozbić trzy grupy przestępcze usiłujące płacić fałszywymi kartami.
Choć w Polsce stale maleje udział operacji kartami sfałszowanymi lub skradzionymi w ogóle transakcji, to nadal wynosi on 0,15 proc., podczas gdy w krajach zachodnioeuropejskich — 0,07 proc. Dlatego PolCard, który zarządza największą na naszym rynku siecią terminali i rozlicza najwięcej transakcji, wprowadził system monitorowania transakcji w czasie rzeczywistym.
— Dzięki temu sklep w trakcie realizacji transakcji jest informowany, że klient posługuje się np. skradzioną kartą. W ten sposób można zapobiec tej transakcji, a nawet złapać przestępcę — mówi Elżbieta Kuzio, prezes PolCardu.
Dodaje, że dzięki temu systemowi w ciągu ostatnich dwóch tygodni Policja rozbiła trzy grupy przestępcze z Lublina, Radomia i Częstochowy, posługujące się sfałszowanymi kartami.
Najwięcej prób nieuczciwego wykorzystania plastikowych pieniędzy odbywa się podczas transakcji w Internecie.
— Wiele transakcji frodowych usiłują przeprowadzić dzieci na karty lub dane kart skradzionych rodzicom — mówi Renata Gawkowska, rzecznik PolCardu.
Dodaje, że spółka jako pierwsza zdecydowała się na wprowadzenie monitoringu w czasie rzeczywistym. Konkurenci mają monitoring off-line, który nie pozwala na natychmiastową reakcję.