Poleciały głowy w TF Silesia...

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2003-03-13 00:00

Resort gospodarki odwołał zarząd i radę nadzorczą Towarzystwa Finansowego Silesia. Powodem były plany sprzedaży częstochowskiej huty Amerykanom — wynika z nieoficjalnych informacji. Wszystko wskazuje na to, że hutę przejmie inny inwestor albo trafi ona do grupy stoczniowej.

Ministerstwo Gospodarki Pracy i Polityki Społecznej rzutem na taśmę odwołało szefów i radę nadzorczą Towarzystwa Finansowego Silesia (TFS), biorącego udział w restrukturyzacji polskich hut. Wkrótce bowiem nadzór nad sektorem przejdzie do resortu skarbu. Nowelizacja hutniczej ustawy, regulująca tę kwestię, czeka już tylko na podpis prezydenta.

— To dziwna decyzja przedstawiciela resortu gospodarki, który dotychczas nie ingerował w sprawy dotyczące sektora, a tuż przed przekazaniem nadzoru do MSP, podejmuje tego typu działania — mówi jeden z zastrzegających anonimowość przedstawicieli MSP.

Dokumenty podpisał Marek Kossowski, wiceminister gospodarki i pracy. Nie udało nam się uzyskać jego komentarza w tej sprawie.

Oficjalnego powodu odwołania nie podano. Prasa podała, że powodem odwołania Andrzeja Braksatora, szefa TF Silesia, jest konieczność poprawy gospodarowania funduszami towarzystwa. Spółka w ciągu trzech lat funkcjonowania została dokapitalizowana akcjami spółek Skarbu Państwa wartymi 500 mln zł. Nieco inne przyczyny dymisji podają jednak sami zainteresowani.

— Powodem odwołania była sprawa Huty Częstochowa i planów wprowadzenia inwestora do dzierżawiącej jej majątek Huty Stali Częstochowa — mówi jeden z odwołanych.

Przyszłym partnerem miał być amerykański Steel Capital Corporation, jednak, jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, na tej transakcji mogliby stracić wierzyciele. Stąd decyzja o zmianie zarządu i rady nadzorczej Silesii. Wiele wskazuje na to, że albo do spółki wejdzie inny inwestor, albo trafi ona do grupy stoczniowej. Takiej ewentualności od dawna nie wykluczał Arkadiusz Krężel, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu, która zamierza stworzyć taki holding. Podkreśla jednak, że ostateczna decyzja zależy od tego, czy w projekt zechcą zaangażować się banki i inni wierzyciele.

Funkcję szefa TF Silesia pełni teraz Andrzej Osajda, dotychczasowy członek zarządu. Co ciekawe, Andrzej Braksator ma pozostać w spółce jeszcze co najmniej kilka tygodni, by dokończyć realizowane projekty. Chodzi przede wszystkim o budowę grupy producentów rur, do której mają wejść m.in. należąca do Silesii Walcownia Rur Jedność oraz Huta Andrzej.

Pojawiły się plotki, że dojdzie też do zmian kadrowych w Polskich Hutach Stali. Jednak Andrzej Szarawarski, wiceminister skarbu, nie spodziewa się kolejnych roszad wśród szefów hutnictwa.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface