Police ostro tną moce

ABT
opublikowano: 2009-09-16 00:00

Nie było innego wyjścia. Chemiczna spółka redukuje moce produkcyjne. I, niestety, musi zwalniać.

Nie było innego wyjścia. Chemiczna spółka redukuje moce produkcyjne. I, niestety, musi zwalniać.

Stało się to, co wydawało się nieuchronne. Ponieważ popyt mocno spadł, zarząd Polic zdecydował o czasowym ograniczeniu produkcji nawozów wieloskładnikowych o 31 proc., amoniaku o 50 proc., kwasu fosforowego o 23 proc. i kwasu siarkowego o 31 proc. Te linie, które będą nadal działać, mają zapewnić dodatnie marże. Police przywrócą dotychczasowy poziom wykorzystania mocy, kiedy na nawozowy rynek powróci koniunktura.

— O wszystkim zdecyduje cena zboża. Dziś rolnicy nie sprzedają plonów, czekając na wzrost cen. Może on nastąpić, bo zboża dobrej jakości wcale nie jest na rynku zbyt wiele. Wówczas pojawi się popyt na nawozy. W przypadku nawozów azotowych sytuacja powinna się rozstrzygnąć w ciągu miesiąca. Jeśli chodzi o nawozy wieloskładnikowe, to sprawa jest bardziej skomplikowana, bo duży jest ich tani import — mówi Jerzy Majchrzak, dyrektor Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego.

Police nie mogą czekać. Wprawdzie część pracowników zatrudnionych przy obsłudze instalacji zostanie przeniesiona na inne stanowiska, ale i tak zatrudnienie spadnie o 81 osób. Zdaniem zarządu, ograniczenie produkcji ma też przynieść w 2009 r. 7,5 mln zł oszczędności.

Police popadły w tarapaty finansowe jesienią 2008 r. Spadający popyt na nawozy i wysokie koszty już wówczas zmusiły spółkę do znacznego ograniczenia produkcji. Wiosną 2009 r. branża żyła nadzieją, że jesień przyniesie poprawę.

Po półroczu przychody Polic spadły o 41,2 proc., do 873,4 mln zł. Wynik operacyjny poleciał w dół o 172,1 proc. i wyniósł minus 210,5 mln zł. Zakłady odnotowały też 232 mln zł straty netto.