Szacuje się, że unijny rynek assistance, czyli dobrowolnych ubezpieczeń zapewniających pomoc serwisową, medyczną, czy informacyjną, wart jest 10 mld EUR, a polski 0,5 mld EUR. Sprzedaż tego typu produktów rośnie u nas rocznie w tempie 3-5 proc., a w kanale online — 30 proc. Kierunek rozwoju wyznacza konsument, a dokładnie generacja Z, czyli postmillennialsi.

— Nastolatki nie rozstają się ze smartfonami. Gdy wejdą w dorosłe życie, ich przyzwyczajenia się nie zmienią. Nadal będą załatwiać wszelkie sprawy przez internet,włącznie z urzędowymi i ubezpieczeniowymi, nie tylko assistance — przewiduje Tomáš Mrnka, menedżer na Polskę w AXA Partners CEE.
Zakłady już sprzedają polisy poprzez platformy online. W Polsce rozwinęły się też porównywarki ubezpieczeniowe. Futurystyczna wizja ubezpieczeń to internetowe multibrandy, takie jak dziś mamy m.in. w branży odzieżowej i obuwniczej. W tym roku takie ubezpieczeniowe delikatesy uruchomił operator komórkowy Play. Zamiast fatałaszków do koszyka można wrzucić polisę chroniącą dom, rodzinę i urządzenia.
— Dobry grunt do rozwoju produktów assistance jest tam, gdzie jest dużo klientów detalicznych i silna konkurencja biznesowa. Np. w Czechach wraz z demonopolizacją rynku dostaw energii rozkwitł trend sprzedaży assistance z energią elektryczną. Prywatne firmy energetyczne nie konkurują wyłącznie ceną, ale również bonusami. Myślę, że podobnych zjawisk można się spodziewać w kooperacji ubezpieczycieli z takimi firmami jak Blablacar, Uber i AirBNB — twierdzi Tomáš Mrnka.
— Z naszych doświadczeń wynika, że mikroubezpieczenia, do których możemy zaliczyć assistance, mogą być dodawane do szerokiej gamy produktów i usług, nie tylko finansowych. To interesujący i przyszłościowy segmentu rynku. Nadal jest wiele nisz, które nie są przez branżę ubezpieczeniową zagospodarowane. Warunkiem rozwoju w tych obszarach jest odpowiednia konstrukcja produktów, stawiająca na jakościową ochronę, oraz ich kontekstowa sprzedaż — mówi Magdalena Marciniak, szefowa pionu rozwoju biznesu w Grupie Europa.
Ubezpieczyciel nawiązał np. współpracę z organizatorem Runmageddonu, biegu z przeszkodami, i ubezpiecza uczestników konkursu. Ubezpieczeniowy potencjał drzemie także w małych i średnich przedsiębiorcach. Przedstawiciel AXA Partners twierdzi, że jest coraz większe zapotrzebowanie na tego typu produkty. Drobni rzemieślnicy, wolne zawody szukają ochrony prawnej, cybernetycznej, motoryzacyjnej, wychodzącej poza obowiązkowe OC.
— Rynek skupił się na kliencie detalicznym, zaniedbując potrzeby drobnych przedsiębiorców. Tutaj spodziewam się największego wysypu nowych rodzajów polis — mówi Tomáš Mrnka.
AXA Parnters szacuje, że do końca 2018 r. osiągnie wzrost przypisu składki na poziomie około 15 proc.
OKIEM EKSPERTA
Kooperacja branż
URSZULA PAZIO-HRAPKOWICZ, dyrektor operacyjny serwisu rankomat.pl
Produkty assistance oferowane są obecnie nie tylko przez same towarzystwa ubezpieczeniowe. Ubezpieczyciele proponują je także w partnerstwie z instytucjami finansowymi oraz największymi operatorami sieci komórkowych, a nawet dostawcami prądu — Play, Orange, Tauron. Składka za polisę doliczana jest do rachunku klienta i pobierana w miesięcznych ratach. W zależności od firmy, assistance obejmuje ochroną zdrowie, sprzęty domowe oraz podróż. Największym zainteresowaniem wciąż cieszą się jednak produkty sprzedawane bezpośrednio przez ubezpieczycieli, jako dodatek do polis komunikacyjnych i mieszkaniowych.