Politycy o śmierci Mieczysława Rakowskiego

PAP
opublikowano: 09-11-2008, 13:36

Odszedł wybitny polityk, liberał lewicy, dziennikarz i komentator życia publicznego, osoba nietuzinkowa, najbardziej barwna, choć kontrowersyjna postać PRL-u - mówili w niedzielę o Mieczysławie Rakowskim politycy, goście Radia ZET.

"Rozkruszał system; potężny intelekt, pokazywał nowe wizje; jego +Dzienniki+ są do dzisiaj niezmiernie ciekawą lekturą; duża strata" - ocenił szef klubu PSL Stanisław Żelichowski.

"Odeszła postać niewątpliwie historyczna" - powiedział Joachim Brudziński (PiS). "Gdyby ktoś próbował opisywać historię PRL-u poprzez pryzmat Rakowskiego, to na pewno nie byłaby to historia w takim wydaniu uproszczonym, jak to się próbuje czasami wrzucać wszystkich i wszystko do jednego +worka+" - powiedział.

Jego zdaniem, "gdyby nie 60 lat komunizmu w Polsce Rakowski byłby postacią bardzo ważną w socjaldemokracji europejskiej". "Był socjaldemokratą, ale trzeba pamiętać, że był integralną częścią tamtego systemu; jego droga polityczna rozpoczęła się w czasach stalinowskich" - wskazał.

Jak podkreślił Brudziński, Rakowski "poprzez swoje pióro +rozmiękczał+ system", a jego "niewątpliwą zasługą było to, że jako ostatni premier PRL doprowadził w jakimś stopniu do obrad Okrągłego Stołu i wyprowadził sztandar PZPR".

W oceni posła PiS, Rakowski to "postać historyczna, na pewno nietuzinkowa, ale poprzez historię, świadomy wybór ze wszech miar polityczny, ideowy, wpisana i w jakimś stopniu współodpowiedzialna za to wszystko, co PRL za sobą niósł, a niósł nie tylko dobre rzeczy, w większej mierze rzeczy złe".

Zdaniem szefa Klubu Lewicy Wojciecha Olejniczaka, Rakowski to "postać wyjątkowa, niezwykle szanowana na lewicy zarówno przez starsze pokolenie, jak i ludzi młodych". "Człowiek, który urodził się na wsi (...), do wszystkiego doszedł ciężką, własną pracą, przez zdobycie dobrego wykształcenia, angażowanie się w wielkie przedsięwzięcia" - charakteryzuje Rakowskiego Olejniczak. W jego ocenie, największym "dziełem" byłego premiera jest "Polityka", której przez lata był redaktorem naczelnym.

Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski wyraził przekonanie, że odszedł "wybitny polityk, wybitny dziennikarz, komentator życia publicznego i to nie tylko w okresie PRL-u". Jak wskazywał, Rakowski "miał wielkie zasługi, jeśli chodzi o zorganizowanie Okrągłego Stołu". "Cenię go w jakimś sensie jako byłego premiera, bo trzeba pamiętać, że wówczas nastąpił początek poważnych zmian w gospodarce" - powiedział Chlebowski.

"Był w jakimś sensie politykiem przełomowym, jeśli chodzi o lewicę, bo miał odwagę - chyba dlatego też, że czuł, że system się kończy - że zmiany są nieuniknione. Był w jakimś sensie najbardziej liberalnym politykiem lewicy" - ocenił polityk PO.

Prezydencki minister Michał Kamiński wskazał, że "Rakowski zawsze był postacią kontrowersyjną, mocną, ale fascynującą i najbardziej barwną postacią PRL-u". "W tak trudnym momencie jak rok 1968 r. - można powiedzieć - ratował honor polskiej lewicy, która wtedy rządziła, a duża jej część zeszła na antysemickie pozycje" - podkreślił. Przypomniał, że Rakowski był zaangażowany w pojednanie polsko-niemieckie. "W czasach, gdy to było rzeczą nieoczywistą i trudną, był publicystą i politykiem, który miał dobre kontakty w Niemczech i starał się je rozwijać" - dodał.

Zdaniem Kamińskiego, nie będzie można pisać historii PRL-u bez odwoływania się do "Dzienników" Rakowskiego. Jak ocenił, to jego "największe, realne osiągnięcie wolne od politycznych ocen" - doskonały portret PRL-u i samego polityka.

Mieczysław Rakowski - historyk i dziennikarz, premier w latach 1988-89 i ostatni I sekretarz KC PZPR zmarł w sobotę, po ciężkiej chorobie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane