Polityka daje złotemu szansę na wzrosty

Mariusz Potaczała
opublikowano: 2005-05-09 00:00

Rozstrzygnięcia polityczne minionego tygodnia okazały się zgodne z oczekiwaniami inwestorów z rynków finansowych: wybory parlamentarne odbędą się nie w czerwcu, ale jesienią, a do tego czasu nadal działać ma rząd Marka Belki. Niepewność polityczna została w dużym stopniu zmniejszona, dzięki czemu powstaje pole do ponownego umocnienia złotego. Oczywiście w obecnym parlamencie nie da się już przeprowadzić żadnych poważniejszych reform finansów publicznych. Gabinet Marka Belki jest jednak oceniany przez rynki finansowe pozytywnie i to właśnie jest wsparciem dla złotego.

Trzeba przyznać, że inwestorzy nadzwyczaj spokojnie oczekiwali zarówno na sejmowe głosowania, jak i na decyzję premiera. Jeszcze przed tymi wydarzeniami złoty zdecydowanie odrobił ostatnie straty. Kolejne zamieszanie polityczne czeka nas więc chyba dopiero przed jesiennymi wyborami.

Dzięki uspokojeniu politycznemu w najbliższym czasie notowania krajowej waluty będą podlegały zdecydowanie mniejszym zmianom niż w ostatnich dwóch tygodniach. Może ona jeszcze zyskać na wartości, dlatego zachęcamy przedsiębiorców do zastanowienia się nad zabezpieczeniem wpływów otrzymywanych w walutach obcych. Przy strategiach długoterminowych trzeba oczywiście brać pod uwagę newralgiczne momenty, które mogą doprowadzić do ponownego osłabienia złotego.

Już koniec maja przyniesie referendum we Francji w sprawie konstytucji europejskiej. Trzeba pamiętać, że ewentualne odrzucenie tego dokumentu jest przez wielu analityków postrzegane jako zagrożenie dla wartości zarówno wspólnej waluty, jak i walut krajów pretendujących do strefy euro. Dlatego przed samym głosowaniem na rynku może robić się nerwowo, jeżeli liczba zwolenników i przeciwników konstytucji będzie się układała tak, jak do tej pory. Przeciwwagą dla tych wydarzeń będzie planowana na najbliższy czas prywatyzacja grupy Lotos, co powinno działać pozytywnie na złotego.

Warto też zwrócić uwagę na sytuację, z jaką mamy do czynienia na rynku międzynarodowym. Tam po bardzo dobrych danych z rynku pracy kurs EUR/USD zniżkował w okolice bardzo ważnego wsparcia na poziomie 1,28. Jego pokonanie otwierałoby drogę do dalszych spadków euro. Przy takim scenariuszu trudno będzie oczekiwać na nadzwyczajne spadki notowań dolara do złotego.