Polityka już gotowa

Marcin Musioł
opublikowano: 2006-08-31 00:00

Rząd chce przeznaczyć w ciągu ośmiu lat 125 mld zł na inwestycje ekologiczne. Głównie na oczyszczalnie ścieków, kanalizację i utylizację śmieci.

W sierpniu 2006 r. Ministerstwo Środowiska zaprezentowało projekt dokumentu „Polityki ekologicznej Polski na lata 2007-10 z uwzględnieniem lat 2011-14”. Kilka dni wcześniej Ministerstwo Rozwoju Regionalnego przedstawiło kolejny — już siódmy — projekt wykorzystania funduszy unijnych w ramach Programu Operacyjnego „Infrastruktura i środowisko”.

Oba te wzajemnie uzupełniające się opracowania, po zatwierdzeniu przez Radę Ministrów i Komisję Europejską staną się podstawowymi dokumentami określającymi kierunki polityki ekologicznej Polski w najbliższych ośmiu latach oraz podział pieniędzy unijnych na inwestycje proekologiczne.

Unijne środki podstawą

Projekt dokumentu „Polityka ekologiczna Polski na lata 2007-10 z uwzględnieniem lat 2011-14” jest w dużym stopniu zgodny z wytycznymi opracowania „II polityka ekologiczna Państwa” przyjętym w 2000 r. oraz założeniami zawartymi w strategii ekologicznej na lata 2003-06. Podobnie jak we wcześniejszych opracowaniach środki unijne mają stać się głównym czynnikiem, który umożliwi realizację założonych celów inwestycyjnych.

— Wielkość środków unijnych przewidzianych dla Polski na przedsięwzięcia proekologiczne w latach 2007-13 zwiększy się do około 6 mld EUR z 2,5 mld EUR dostępnych w latach 2004-06. Ponieważ środki te oferowane są w formie bezzwrotnej dotacji, a ich wysokość może przekraczać 50 proc. kosztów kwalifikowanych przedsięwzięcia, stanowią one bardzo istotne źródło finansowania inwestycji z zakresu ochrony środowiska, zarówno dla samorządów, jak i dla przedsiębiorców — mówi Michał Nurzyński, p.o. dyrektora Departamentu Edukacji i Promocji Zrównoważonego Rozwoju w Ministerstwie Środowiska.

Priorytety

Jednym z najważniejszych kierunków inwestycji pod względem poziomu przewidywanych nakładów pozostają wciąż zadania, do których Polska zobowiązała się w traktacie akcesyjnym: poprawienie jakości wody w Polsce oraz zgodna z unijnymi normami gospodarka ściekami i odpadami. Autorzy projektu przyjęli, że nakłady inwestycyjne na realizację tych dwóch celów w latach 2007-10 osiągną łącznie poziom około 41,5 mld zł.

W poprzedniej strategii obejmującej lata 2003-06 zadanie poprawienia jakości wody także zostało oznaczone jako priorytetowe. Dlatego większość środków unijnych z Funduszu ISPA — a po jego zlikwidowaniu z Funduszu Spójności — wykorzystano na tego typu przedsięwzięcia. Jednym z najbardziej znanych jest obliczony na sześć lat i podzielony na kilka etapów projekt poprawy jakości wody we Wrocławiu w 56 proc. sfinansowany ze środków pochodzących z Funduszu Spójności UE. W obecnie przygotowywanej strategii ekologicznej większy nacisk ma zostać położony na realizację tego typu inwestycji także w mniejszych miastach.

W wypadku gospodarki odpadami realizowane będą inwestycje mające na celu wdrożenie nowoczesnych technologii odzysku i unieszkodliwiania odpadów komunalnych i niebezpiecznych dla zdrowia, a także projekty rekultywacji terenów. Wszystkie te inwestycje mają pomóc w realizacji założeń przyjętych w Krajowym Planie Gospodarki Odpadami — m.in. w 2007 r. odpady opakowaniowe mają zostać poddane w 50 proc. odzyskowi a w 25 proc. recyklingowi.

Skąd pieniądze?

W sumie nakłady inwestycyjne na ochronę środowiska w latach 2007-10 mają wynieść około 64 mld zł, a latach 2011-14 — 61 mld zł. Oznacza to, że średnie roczne nakłady inwestycyjne w tym okresie powinny wynieść około 15,7 mld zł. UE przekaże nam 6 mld euro. Skąd będzie pochodzić reszta pieniędzy? Ministerstwo Środowiska przewiduje, że blisko 40 proc. wymaganej kwoty ma pochodzić ze środków własnych przedsiębiorstw.

Resztę mają stanowić środki krajowe pochodzące z funduszy ekologicznych (NFOŚiGW na szczeblu centralnym, wojewódzkim i lokalnym), budżetu państwa oraz budżetów jednostek samorządu terytorialnego.

— Zdobycie środków na wkłady własne do przedsięwzięć ekologicznych to jeden z istotnych problemów od którego uzależniony będzie sukces programu. Dużo w tej kwestii zależeć będzie od władz samorządowych. Niestety dotychczasowe doświadczenia pokazują, że często nie przykłada- ją one należytej wagi do realizacji tego typu inwestycji — twierdzi Andrzej Tyszecki, prezes Biura Projektowo-Doradczego Eko-Konsult.