Polityka osłabiła złotego

Marek Węgrzanowski
opublikowano: 2004-07-16 00:00

Czwartkowa sesja byłaby zapewne kolejną rekordową dla złotego. Doszło jednak do wyprzedaży krajowej waluty po zapowiedzi wymiany na stanowisku ministra finansów i zdrowia.

Wcześniej dane o skoku inflacji w czerwcu wypchnęły kurs euro do poziomu 4,4209 zł, a dolara do 3,5749 zł. Po porannej krótkiej korekcie spadkowej aż do godzin popołudniowych złoty zyskiwał jednak na wartości. Wspierały go korzystne dane o wykonaniu deficytu budżetowego w pierwszym półroczu. Złoty zdążył pobić niemal pięcioletnie rekordy względem dolara, ale pod wpływem negatywnych informacji ze świata polityki zaczął tracić.

Początkowo powodem do jego wyprzedaży stała się zaskakująca dymisja Mariana Czakańskiego, ministra zdrowia. Z kolei nadzwyczajna komisja sejmowa zarekomendowała Sejmowi wersję nowelizacji ustawy o waloryzacji rent i emerytur z FUS, odbierającą jej efekt oszczędnościowy. Źle to wróży dzisiejszemu głosowania nad projektem, który jest kluczowym elementem planu Hasunera. Następnym silnym bodźcem osłabiającym złotego była niespodziewana zapowiedź wymiany na stanowisku ministra finansów.

Pewien wpływ miał też zbliżający się koniec tygodnia (kiedy część inwestorów sprzedaje polską walutę) i wypowiedzi ministra Jerzego Hausnera oraz Haliny Wasilewskiej-Trenkner, członkini RPP, o przejściowym wzroście inflacji. O godz. 16.10 dolar wyceniany był na 3,6000 zł, a euro na 4,5440 zł (odchylenie: –5 proc.).

W krótkim terminie możliwe jest dalsze lekkie osłabienie polskiej waluty i powrót dolara do poziomu 3,65 zł, a euro 4,50 zł. W dłuższej perspektywie złoty ma szanse jeszcze się wzmocnić. Na rynku międzynarodowym jeszcze w tym tygodniu możliwe jest niewielkie umocnienie dolara względem euro do 1,2300–1,2420. Większe zmiany będą możliwe, gdy poznamy stanowisko Fed w sprawie ewentualnej podwyżki stóp procentowych.

Możesz zainteresować się również: