Polityka zaszkodziła koniom

Rekordowo niskie ceny koni arabskich w aukcji Pride of Poland zaskoczyły nawet największych pesymistów

Pogrom — ten ogier ze stajni w Janowie Podlaskim wygrał w niedzielę 39. Narodowy Pokaz Koni Arabskich Czystej Krwi. Jego imię było zwiastunem późniejszych wydarzeń podczas Pride of Poland, aukcji koni arabskich, która odbyła się w niedzielny wieczór. Aukcja przeciągała się, a kolejne starannie wyselekcjonowane konie nie znajdowały nabywców.

ARYSTOKRATKA W PROMOCJI:
Zobacz więcej

ARYSTOKRATKA W PROMOCJI:

Trzyletnia Prunella, siwa klacz czystej krwi arabskiej, ubiegłoroczna czempionka klaczy młodszych, została sprzedana za 150 tys. EUR. To najwyższa kwota, jaką za konia udało się osiągnąć podczas 48. aukcji Pride of Poland. Według Sławomira Pietrzaka, prezesa stadniny w Janowie Podlaskim „to całkiem dobra cena”. JACEK SZYDŁOWSKI-FORUM

Ostatecznie z 25 koni wystawionych na aukcji sprzedano zaledwie sześć, za łączną kwotę 410 tys. EUR. Najwyższą cenę, 150 tys. EUR, zapłacono za klacz o imieniu Prunella. Tak słabego wyniku chyba nikt się nie spodziewał. Był on trzy razy gorszy niż 1,27 mln EUR, które wylicytowano za konie w aukcji w 2016 r., co było najgorszym wynikiem od lat.

— Ceny oferowane przez nabywców były dla nas nie do zaakceptowania. Ważniejsze dla nas jest utrzymanie cennego dorobku hodowlanego niż sprzedawanie koni poniżej ich realnej wartości. Wynik aukcji to też pokłosie narastającej konkurencji wśród sprzedających, wśród których coraz bardziej popularne są konie egipskie. Zmiany personalne wśród kierownictwa stadniny nie mają tu nic do rzeczy — mówi Sławomir Pietrzak, prezes SK Janów Podlaski od czerwca 2016 r.

Aukcja miała być testem dla nowych szefów stadniny, nominowanych przez rząd PiS, którzy zastąpili wieloletniego prezesa Marka Trelę i Jerzego Białoboka, zarządzającego przez 40 lat stadniną w Michałowie, która również wystawia wiele koni na aukcję Pride of Poland. Po odejściu Marka Treli na początku 2016 r. reputacja stadniny w Janowie została nadszarpnięta m.in. przez śmierć dwóch koni należących do Shirley Watts, żony perkusisty The Rolling Stones.

Wraz z zarządem odeszli wybitni trenerzy, zabrakło ciągłości w promocji koni ze stadniny wśród wymagających nabywców. Blamażem była też ubiegłoroczna aukcja Pride of Poland, w której klacz Emirę licytowano dwa razy, gdyż po pierwszej aukcji nie można było zidentyfikować kupca. Receptą na niejasności procedury aukcyjnej miał być wprowadzony w tym roku elektroniczny system licytacji. Wśród potencjalnych nabywców zabrakło w tym roku Shirley Watts, ale w lożach VIP widać było silną delegację z krajów arabskich. Nowością była delegacja z Chin, na którą liczyli organizatorzy. Ale nawet doborowy zestaw koni nie porwał ich do emocjonującej licytacji.

— Uczestniczyłam w tej aukcji po raz 30. Uważam, że tegoroczna edycja była żałosna. Prawdopodobnie zawiniła kompletna nieznajomość rynku i klientów przez nowe władze, które w świecie koni arabskich też są kompletnie nieznane. Zarządzający stadniną muszą udowodnić swój profesjonalizm przez lata mozolnej pracy i obecności na wielu czempionatach — zarówno swojej jak i poszczególnych koni. Udana sprzedaż konia na aukcji to efekt miesięcy starań, serii wygranych czempionatów, mądrej polityki i umiejętności odpowiedzenia na potrzeby klienta. Tego w tym roku zabrakło — mówi Alina Sobieszak, dziennikarka branżowego pisma Araby Magazine.

Stadnina Koni Janów Podlaski obchodzi w tym roku 200-lecie istnienia. Jubileusz miał być okazją do hucznego świętowania. W ramach Święta Konia Arabskiego odbył się m.in. Narodowy Pokaz Koni Arabskich Czystej Krwi, wyścig koni arabskich na torze stadniny i wiele imprez towarzyszących. Aukcje koni w Janowie Podlaskim są organizowane od 47 lat.

Polska słynie z najlepszych Arabów na świecie, a ceny polskich wierzchowców są swoistym wyznacznikiem cen wierzchowców na całym świecie. Rekordy cenowe padały na aukcjach Pride of Poland w latach 80. XX wieku. Ogier El Paso został wtedy sprzedany za 1 mln USD. Najwyższą cenę wylicytowano w 2008 r. za klacz Kwestura — kupiec z Bliskiego Wschodu zapłacił za utytułowaną czempionkę 1,125 mln EUR.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Polityka zaszkodziła koniom