Polka wśród 55 ofiar zamachów w Londynie

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 17-07-2005, 20:16

Wśród 55 śmiertelnych ofiar zamachów terrorystycznych w Londynie jest Polka, 23-letnia Monika Suchocka - potwierdził w sobotę konsulat RP. Na liście zaginionych jest wciąż pięcioro Polaków, którzy od 7 lipca nie dali znaku życia. Dwie Polki: Anna Brandt i Karolina Glueck są w "grupie wysokiego ryzyka".

Wśród 55 śmiertelnych ofiar zamachów terrorystycznych w Londynie jest Polka, 23-letnia Monika Suchocka - potwierdził w sobotę konsulat RP. Na liście zaginionych jest wciąż pięcioro Polaków, którzy od 7 lipca nie dali znaku życia. Dwie Polki: Anna Brandt i Karolina Glueck są w "grupie wysokiego ryzyka".

    Obie kobiety najprawdopodobniej były w miejscach eksplozji bomb zdetonowanych przez zamachowców w londyńskim metrze i w autobusie miejskim.

    Ostatnio z rodziną skontaktował się poszukiwany od czasu zamachów Adam Kozakowski. Bliscy nie mają jednak nadal wieści od Kamili Grabowskiej, Jolanty Jawornik i Roberta Kamińskiego.

    Monika Suchocka pochodziła z Dąbrówki Malborskiej. Do Londynu przyjechała na staż w jednej z firm, świeżo po ukończeniu poznańskiej Akademii Ekonomicznej. 7 lipca rano w drodze do biura wsiadła do metra linii Piccadilly. Pomiędzy stacjami King's Cross i Russel Square jeden z czterech zamachowców zdetonował ładunek wybuchowy. W sumie zginęło tam 26 pasażerów.

    W sobotę w Londynie opublikowano zdjęcie terrorystów zrobione rano w dniu zamachów przez kamerę na dworcu w Luton. Stamtąd cała czwórka wzięła pociąg do Londynu. Ok. godz. 8:30 mężczyźni wysiedli na dworcu King's Cross, gdzie ponownie sfilmowały ich kamery. Potem rozdzielili się i dokonali zamachów.

    W sobotę ujawniono, że najkrwawszego ataku - na linii Piccadilly - dokonał 19-letni, urodzony na Jamajce Germaine Lindsay. Prócz niego bomby zdetonowali: 30-letni Mohammed Sidik Khan, a także - te nazwiska podano już wcześniej - 18-letni Hasib Hussain i 22-letni Shahzad Tanweer.

    Trwa zakrojone na szeroką skalę śledztwo po zamachach. Niektóre wątki prowadzą do Egiptu i Pakistanu. Dziennik "Daily Mirror" napisał z kolei, że wcale nie jest pewne, że zamachowcy zamierzali zginąć, stąd policja podkreśla, że nie można ich nazywać samobójcami. Zdaniem gazety zamachowcy mogli sądzić, że zdążą zbiec po podłożeniu ładunku. Tymczasem wszyscy czterej stracili życie w eksplozjach.

    "Daily Mirror" pisze, że wiele czynników przemawia przeciwko teorii o samobójczym charakterze zamachów: dwaj z mężczyzn pozostawili po sobie ciężarne żony, ładunków wybuchowych nie przymocowali do ciała i mieli bilety powrotne z Londynu do Luton. Anonimowe źródło powiedziało gazecie, że zamachowców być może celowo wprowadzono w błąd, łudząc możliwością ucieczki przed eksplozją.

    Prasa ujawnia też inne aspekty śledztwa. "The Sunday Times" podał, że wywiad MI5 sprawdzał w ubiegłym roku jednego ze sprawców, Mohammeda Sidika Khana, ale uznał, że nie stanowi on żadnego zagrożenia. "The Observer" napisał natomiast, że - według wysokiej rangi funkcjonariuszy brytyjskiej policji - na skutek wieloletnich zaniedbań rozbicie siatek islamskich terrorystów w Wielkiej Brytanii zajmie kilkadziesiąt lat.

    Premier Tony Blair wezwał w sobotę do przeciwstawienia się "ideologii zła", która - jak powiedział - zainspirowała sprawców ataków. Dziewięć dni po zamachach Blair podkreślił konieczność zwalczania "wypaczeń islamu" i "fanatyzmu".

    Zaznaczył jednak, że nie chodzi mu o "zderzenie cywilizacji" - Zachodu i islamu - bowiem bolesne skutki islamskiego fundamentalizmu odczuwają "wszyscy cywilizowani ludzie: muzułmanie i inni". O zamachy Blair ponownie oskarżył Al-Kaidę.

    Rodziny dwóch zamachowców - Mohammeda Sidika Khana i Hasiba Hussaina - złożyły "najgłębsze wyrazy współczucia i żalu" z powodu licznych ofiar ataków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Polka wśród 55 ofiar zamachów w Londynie