Polnord odbudowuje zaufanie

Kamil Zatoński
opublikowano: 2004-08-12 00:00

Gdański Polnord powoli odzyskuje zaufanie inwestorów, mocno nadszarpnięte zamieszaniem z fuzją z Energobudową (niejasności w jej księgach). Na wczorajszej sesji notowania spółki rosły po otwarciu nawet o 4 proc., w ciągu dnia jednak wzrost stał się symboliczny. Przełamanie trendu spadkowego wydaje się mimo to coraz bardziej prawdopodobne.

Spółka, zajmująca się budową obiektów przemysłowych i handlowych, poinformowała wczoraj o podpisaniu umowy, wartej 3,8 mln EUR (16,6 mln zł). To kolejna z serii dobrych wiadomości, jakie inwestorzy otrzymali w ostatnich tygodniach. Od początku lipca spółka, w której 21,4 proc. udziałów ma Prokom Investments, zawarła sześć kontraktów na łączną sumę 75 mln zł. To jednak będzie widoczne w jej wynikach za kolejne kwartały. Na razie wyniki jednostkowe za II kwartał nie rzucają na kolana, ale spółka mocno trzyma się nad kreską. Przy przychodach 61,8 mln zł, zysk operacyjny wyniósł zaledwie 0,13 mln zł, a zysk netto — 0,36 mln zł. Na skonsolidowane wyniki trzeba poczekać do jutra.

Od początku roku, w ślad za wspomnianą wpadką z Energobudową, notowania Polnordu straciły 34 proc. Na wykresie cenowym ukształtowała się formacja podwójnego dna, z lokalnym szczytem 8,8 zł, przebiegającym na linii średnioterminowego trendu spadkowego. Niedawne wybicie z formacji podwójnego dna zwiastuje wzrost do poziomu 9,3 zł. Kolejnym oporem powinno być 9,6 zł. Pozytywna dywergencja, jaka towarzyszyła formacji, zwiększa prawdopodobieństwo trwałego odwrócenia tendencji spadkowej.