Polnord wystawił rachunek menedżerom

Spółka żąda 26 mln zł od byłych szefów, bo fiskus zakwestionował ich podatkowe decyzje sprzed lat

Deweloperski Polnord przestał epatować komunikatami o pretensjach do byłych członków zarządu.

DWIE RACJE:
Zobacz więcej

DWIE RACJE:

Deweloper, którego prezesem jest Dariusz Krawczyk, domaga się od byłych członków zarządu pieniędzy za konsekwencje decyzji fiskusa, chociaż… się z nią nie zgadza. Marek Wiśniewski

Zakulisowa wojna jednak trwa. Deweloper, nad którym od niedawna faktyczną kontrolę sprawują państwowe podmioty (z grupy PKO BP, BGK i PZU), oczekuje, że Piotr Wesołowski, Michał Świerczyński, Bartosz Puzdrowski i Andrzej Podgórski zapłacą mu łącznie 15,7 mln zł z odsetkami za 5-6 lat. Piotr Wesołowski z Tomaszem Sznajderem mają do tego dorzucić 10,4 mln zł z odsetkami od 2015 r.

Chodzi o podatkowe konsekwencje decyzji z czasów, gdy Polnord był kontrolowany przez prywatny Prokom Investments (PI), dawny wehikuł inwestycyjny Ryszarda Krauzego. To za długi PI pod koniec 2015 r. 11,6 proc. akcji dewelopera przejęły dwa państwowe banki (spółki PZU kupiły papiery na giełdzie).

Bez ochrony

Roszczenia wobec byłych menedżerów dotyczą dwóch umów — z lat 2011 i 2015. Przedmiotem pierwszej była sprzedaż przez Polnord za 140 mln zł wartej 222 mln zł wierzytelności wobec Warszawy Bankowi Polskiej Przedsiębiorczości, połączonemu później przez fundusz Abris Capital z FM Bankiem. Druga, trójstronna, towarzyszyła transferowi tej samej wierzytelnościdalej, do luksemburskiej spółki PL Holdings, gdy Abris (zmuszony przez KNF) sprzedawał FM Bank PBP. Przy okazji zawierania pierwszej umowy deweloper i bank uzyskały indywidualne interpretacje izb skarbowych, że właściwie opodatkowały transakcję.

W trakcie trwającej od listopada 2016 r. do stycznia 2017 r. kontroli skarbowej w Polnordzie fiskus zmienił jednak zdanie. Zakwestionował transakcję z 2011 r., wskazując m.in., że we wniosku o interpretację spółka podała nieprawdziwy stan faktyczny, a co za tym idzie, wydana wówczas wykładnia jej nie chroni. W raporcie giełdowym z 2017 r. spółka oświadczyła, że nie zgadza się z decyzją fiskusa. Mimo to domaga się pieniędzy od byłych prezesów.

Początek wojny

Większości członków zarządu, wobec których Polnord zgłasza roszczenia, nie ma w spółce od 2012 lub 2013 r. Później, pod koniec 2015 r., gdy ze spółki wycofał się Prokom, odeszli Piotr Wesołowski i Tomasz Sznajder, podpisawszy uprzednio aneksy do umów gwarantujące świadczenia, jeśli złożą dymisje (wcześniejsze umowy zakładały wypłaty w przypadku zwolnienia, ale nie rezygnacji).

„Rada nadzorcza podziękowała dotychczasowym członkom zarządu i wyraziła pozytywną ocenę ich pracy w spółce” — ogłosił Polnord w komunikacie prasowym.

Wkrótce jednak nowi włodarze Polnordu (głównym rozgrywającym było wtedy Altus TFI) zmienili zdanie — zażądali ustępstw w kwestii świadczeń. Gdy menedżerowie się nie zgodzili, zwołano radę nadzorczą z myślą o zwolnieniu dyscyplinarnym, które wykluczało świadczenia. Przed zebraniem rady Piotr Wesołowski i Tomasz Sznajder złożyli rezygnacje ze skutkiem natychmiastowym, ale Polnord ich nie uznał i sprawa trafiła do sądu, który prawomocnie przyznał rację byłym prezesom.

— Pieniędzy nie dostałem. Dostałem poprawione świadectwo pracy — mówi Piotr Wesołowski. — Polnord skorygował świadectwa pracy. Już nie mam tzw. dyscyplinarki — przyznaje Tomasz Sznajder.

Polnord odmówił mu jednak wypłaty odprawy i należności za zakaz konkurencji. „Co nie powinno budzić niczyich wątpliwości, intencją stron przy zawieraniu umowy o pracę łączącej pańskiego mocodawcę ze spółką było zagwarantowanie pańskiemu mocodawcy odszkodowania (…) jedynie w przypadku nienagannego zarządu interesami spółki” — napisali prawnikowi Tomasza Sznajdera, Dariusz Krawczyk, prezes Polnordu, i Jerzy Kotkowski, członek zarządu dewelopera. Piotr Wesołowski, którego sprawę sąd rozpatrywał później, nie otrzymał jeszcze odpowiedzi od spółki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Polnord wystawił rachunek menedżerom