Polpharma poczeka

Artur Niewrzędowski
19-11-1999, 00:00

Polpharma poczeka

Do rywalizacji o producenta farmaceutyków znów włączyła się Slovakofarma

DECYZJA NA POKAZ: Krok Franciszka Przybylskiego, prezesa giełdowej Jelfy, analitycy tłumaczą chęcią zasygnalizowania akcjonariuszom, że spółka podejmuje działania zgodne z wcześniejszymi deklaracjami. fot. Borys Skrzyński

Wkrótce mogą zapaść kolejne decyzje w sprawie prywatyzacji Polpharmy, największego krajowego producenta leków. Okazuje się, że możliwych scenariuszy jest kilka. Coraz bardziej prawdopodobne jest jednak unieważnienie przetargu.

Do rywalizacji o starogardzką firmę ponownie chce włączyć się słowacka Slovakofarma. Kilka dni temu, ku ogólnemu zaskoczeniu, z taką propozycją wystąpiła również Jelfa z PZU i PZU na Życie. Dzisiaj do Emila Wąsacza Slovakofarma skieruje pismo, że w związku z przeciągającymi się negocjacjami w sprawie prywatyzacji Polpharmy jest w każdej chwili gotowa przystąpić do rozmów. Natomiast konsorcjum Jelfy złożyło tylko wstępną ofertę.

Mocne wejście

Zarząd jeleniogórskiej firmy podkreśla, że jest gotów uczestniczyć w procesie konsolidacji krajowego przemysłu farmaceutycznego.

— Złożenie wiążącej oferty w tej sprawie nastąpi po spełnieniu warunków zawartych w ofercie, po podpisaniu umowy konsorcyjnej z PZU i PZU na Życie i zatwierdzeniu oferty przez radę nadzorczą spółki — twierdzi Ryszarda Wolska, rzecznik prasowy Jelfy.

Niespodziewane pojawienie się nowego konsorcjum w trakcie negocjacji z grupą krajowych biznesmenów — Ryszardem Krauze (Prokom), Jerzym Starakiem (Spectra Management), Janem Kulczykiem (Warta) — jest dość zaskakujące. W grę wchodzić może w tej sytuacji nawet unieważnienie przetargu. Zastanawiający jest fakt, że przewodniczącym rady nadzorczej giełdowej Jelfy jest Rafał Mania, dyrektor Departamentu Nadzoru i Prywatyzacji w MSP, który jednocześnie nadzoruje prywatyzację Polpharmy.

W opinii Macieja Chojnackiego z biura prasowego MSP, nie ma w tym konfliktu interesów. Jednak naszym zdaniem daje to wiele do myślenia.

Część analityków twierdzi, że konsorcjum Jelfy nie ma szansy, ponieważ resort skarbu chcąc dopuścić do prywatyzacji Polpharmy nowych oferentów, musiałby unieważnić obecny przetarg i zerwać negocjacje z grupą krajowych biznesmenów, która podpisała już pakiet socjalny z załogą starogardzkiej spółki. Zdaniem naszego informatora, być może właśnie o to chodzi giełdowej Jelfie.

Adam Taukert, rzecznik prasowy PZU, twierdzi, że ubezpieczeniowa spółka dopiero teraz włączyła się do konsolidacji branży farmaceutycznej, ponieważ jest to najlepszy moment na zainwestowanie w branżę. Nie uzasadnił jednak szczegółowo swojej wypowiedzi. Natomiast Juliusz Bolek, rzecznik prasowy PZU na Życie, odmówił w tej sprawie komentarza.

Resort jest spokojny

Ministerstwo Skarbu Państwa zapewnia jednak, że do końca roku Polpharma ze Starogardu Gdańskiego trafi w ręce inwestora. Resort nie podaje jednak harmonogramu prywatyzacji, bo prawdopodobnie i tak by go nie dotrzymał. 24 czerwca konsorcjum krajowych biznesmenów uzyskało wyłączność na negocjacje, proponując — według nieoficjalnych danych — za 51 proc. akcji największego krajowego producenta leków 38 mln USD (158 mln zł). Przebili ofertę Slovakofarmy, która za 80 proc. akcji spółki jest gotowa zapłacić 39,8 mln USD (165,9 mln zł). Na odsuwaniu w czasie finalizacji umowy może zyskać Slovakofarma, jedyny branżowy inwestor zainteresowany przejęciem Polpharmy. Slovakofarma poprzez fuzję z Polpharmą zamierzała zbudować największą firmę farmaceutyczną w regionie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Niewrzędowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Polpharma poczeka