Krakowski operator restauracji musi szybko zwrócić PKO BP ponad 21 mln zł. Bank boi się upadłości klienta.
PolRest był w piątek najsilniej taniejącą spółką na parkiecie. Tracił nawet 24 proc., a wszystko za sprawą informacji o tym, że bank PKO BP wypowiedział spółce umowę kredytową. Kwota, której zwrotu domaga się bank, jest potężna — chodzi o 21,58 mln zł. Na spłatę PolRest ma siedem dni.
Niepokojąca jest też przyczyna, dla której bank wypowiedział kredyt. Oświadczył, że istnieje "duże ryzyko skierowania wniosku o postawienie spółki w stan upadłości oraz utratę zdolności kredytowej".
Co na to zarząd? Czy nosi się z zamiarem złożenia w sądzie wniosku o upadłość? Nie udało nam się z nim skontaktować. PolRest już wcześniej był w tarapatach finansowych. Narastająco po trzech kwartałach ma 15 mln zł straty netto, a Deutsche Bank jeszcze w zeszłym roku wypowiedział mu umowę kredytową.