Polsat urósł na cięciu kosztów

opublikowano: 11-05-2017, 22:00

Cyfrowy Polsat pozytywnie zaskoczył analityków, tnąc koszty i poprawiając marże. Słabsze wyniki ciągle notuje T-Mobile.

Operatorom telefonii komórkowej na początku tego roku mocno skurczyły się bazy klientów, bo w życie weszła ustawa antyterrorystyczna, wprowadzająca obowiązek rejestracji kart przedpłaconych. W przypadku Cyfrowego Polsatu baza klientów prepaid zmniejszyła się o jedną czwartą. Przychodom i rentowności to jednak specjalnie nie zaszkodziło, a kontrolowana przez Zygmunta Solorza-Żaka grupa wyraźnie przebiła oczekiwania analityków pod względem zyskowności.

Tobias Solorz, prezes Cyfrowego Polsatu.
Marek Wiśniewski

— Rośnie liczba usług kontraktowych i średni przychodów od klienta, notujemy też bardzo niski wskaźnik rezygnacji z usług, także wyniki oglądalności telewizji są zgodne z naszymi oczekiwaniami. To przyniosło efekt w postaci wzrostu przychodów i bardzo wysokiej marży EBITDA— mówi Tobias Solorz, prezes Cyfrowego Polsatu. Przychody grupy w pierwszym kwartale sięgnęły blisko 2,4 mld zł (o 4,6 proc. więcej rok do roku z uwzględnieniem przeprowadzonej w ubiegłym roku akwizycji Midasa), a zysk EBITDA wyniósł 929 mln zł i wzrósł o 7,4 proc., był też o 6 proc. wyższy od oczekiwań analityków, odpytanych przez PAP.

Marżę na poziomie EBITDA udało sie poprawić o 1 pkt. proc., spółka ścięła też aż o 7,5 proc. rok do roku koszty wynagrodzeń, co wynikało ze zmian organizacyjnych w sprzedaży. Inwestorzy giełdowi na wyniki Cyfrowego Polsatu zareagowali pozytywnie. Podczas czwartkowej sesji za papiery spółki płacono nawet 7,2 proc. więcej niż dzień wcześniej, ostatecznie kurs wzrósł o 3,5 proc. W czwartek wyniki pokazał też T-Mobile Polska, który obecnie — po rejestracji prepaidów i wcześniejszym oczyszczeniu bazy kart sim z „martwych dusz" — jest najmniejszym pod względem liczby klientów operatorem w gronie telekomunikacyjnej wielkiej czwórki. Na koniec pierwszego kwartału T-Mobile miał 10,23 mln użytkowników, o 0,4 mln mniej niż na koniec 2016 r.

— Na obecny kształt rynku wyraźny wpływ obowiązek rejestracji nowych kart prepaid oraz różnorodne promocje, które w głównej mierze stoją za obniżeniem ARPU [średniego przychodu na użytkownika — red.] z usług abonamentowych. Te czynniki miały również wpływ na wyniki finansowe i operacyjne T-Mobile w pierwszym kwartale tego roku — mówi Andreas Maierhofer, który niedawno na fotelu prezesa T-Mobile Polska zastąpił Adama Sawickiego. T-Mobile w pierwszym kwartale miał 1,57 mld zł przychodów (spadek o 4,6 proc.) i 431 mln zł zysku EBITDA, czyli aż o 17 proc. mniej niż rok wcześniej. Po wyłączeniu zdarzeń jednorazowych spadek zysku był wyraźnie mniejszy, ale i tak przekroczył 7 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane