Polsce nie grozi wojna bananowa

Jacek Fedor
19-11-2001, 00:00

Polsce nie grozi wojna bananowa

Sławomir Horbaczewski, prezes firmy Dr Witt, producenta soków, uważa, że szum, jaki rozpętał się wokół możliwego bakructwa Chiquity — największego na świecie producenta i eksportera bananów — może zwrócić większą uwagę na polski przemysł owocowy. A największą bolączką tegoż jest brak gwarancji utrzymania zawieszenia ceł na sprowadzane do Polski surowce.

Wojciech Szeląg (Polsat): Jakie jest Pana pierwsze owocowe wspomnienie z dzieciństwa?

Sławomir Horbaczewski: Jabłko. Banany pojawiły się znacznie później. Banany z napisem Chiquita. Ta firma jest monopolistą na tym rynku. Nie wiadomo dokładnie — jest czy była, bo gazety doniosły o rychłym upadku spółki. Jedną sprawą jest bakructwo w sensie formalno prawnym czy finansowym, a inną — funkcjonowanie przedsiębiorstwa. To dobra spółka w sensie jakości towaru. Nie mówię o zarządzaniu finansami.

Co jednak doprowadziło do upadku tak potężnego organizmu gospodarczego?

- Chiquita jako monopolista popełniła poważny grzech braku pokory. Była tak pewna swojej przewagi na rynku, że bez opamiętania inwestowała w moce przetwórcze i transportowe. Chiquita jest też ofiarą konfliktu między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. Poszło o cła. Warto o tych cłach myśleć o Polsce i UE. Przemysł soków i napojów z zadowoleniem przyjął zawieszenie części cła na surowce do produkcji. Rząd na pewno utrzyma to zawieszenie.

Czy surowiec to tylko czysty owoc, który się sprowadza, czy półprodukt wymagający dodatkowych zabiegów?

- Owoce, które w Polsce nie rosną, jak banany właśnie, sprowadzane są jako owoce gotowe do spożycia albo w postaci przecieru czy kremogenu do dalszego przerobu. Dlatego apelujemy o utrzymanie zawieszenia ceł.

Z czego słynie Polska na światowym rynku owocowym?

- Z jabłek. Polska jest olbrzymim potentatem w produkcji koncentratu jabłkowego, którego jakość jest bardzo dobrze postrzegana na zachodzie Europy. Brakuje nam przede wszystkim skali przemysłowej i czegoś, co nas wkrótce czeka — pełnego dostosowania się do standardów jakościowych Unii Europejskiej.

Czy w Polsce może zabraknąć bananów?

- Absolutnie nie zabraknie, należy rozróżnić upadłość Chiquity w sensie prawnym od normalnego funkcjonowania przedsiębiorstwa. Co najwyżej zmieni się tylko nalepka na bananie.

Notował Jacek Fedor

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Fedor

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Polsce nie grozi wojna bananowa