Polscy handlowcy chcą starego podatku

Społem i inne polskie sklepy stoją murem za zawieszonym podatkiem od sprzedaży detalicznej, czekającym na opinię Brukseli.

Od wyborów minął ponad rok, a podatku „od hipermarketów”, który obiecywano w kampanii, jak nie było, tak nie ma. Ustawa, która wprowadzała go w formie progresywnego podatku obrotowego z wysoką kwotą wolną, co prawda została przyjęta, ale od razu ją zawieszono, bo jej zapisy zakwestionowała Komisja Europejska. Teraz Ministerstwo Finansów i posłowie PiS głowią się, co dalej. Powstają też nowe-stare koncepcje:rozważany jest powrót do kryterium powierzchni sklepów przy obliczaniu podatku lub wprowadzenie liniowej daniny dla całego rynku. To wszystko wywołuje oburzenie wśród przedstawicieli sklepów z polskim kapitałem, czyli tych, których według pierwotnych planów podatek miał wspomóc w nierównej walce z zagranicznymi gigantami.

Zobacz więcej

Marek Wiśniewski

„Z najwyższym niepokojem odebraliśmy informację o przygotowywanej nowej koncepcji podatku od handlu detalicznego w wersji liniowej. Byliśmy przekonani, że rząd będzie bronił uchwalonej po wielu konsultacjach z naszym środowiskiem ustawy z lipca tego roku. Nowe propozycje są korzystne dla gigantów, głównie sieci dyskontowych. Podatek liniowy wprowadza obciążenia nie do udźwignięcia dla małych firm handlowych” — głosi list otwarty Ryszarda Jaśkowskiego, zastępcy prezesa Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Spożywców Społem, a jednocześnie przewodniczący zrzeszającego polskie sklepy zespołu roboczego przy zajmującej się podatkiem grupie posłów.

Według wiceprezesa Społem, wprowadzenie podatku liniowego sprawi, że działalność większości małych i średnich firm stanie się nierentowna. W związku z tym kierowany przez niego zespół apeluje o „zaniechanie prac”. W ubiegłym tygodniu podatek liniowy „najgorszym z możliwych rozwiązań” nazywała Polska Izba Handlu, zrzeszająca mniejsze sklepy i m.in. sieci franczyzowe, zarządzane przez giełdowy Eurocash. Izba wyliczała, że po jego wprowadzeniu obciążenie podatkowe największych sieci wzrośnie tylko o kilkanaście-kilkadziesiąt procent, podczas gdy w przypadku mniejszych firm będzie to wzrost o kilkaset procent.  

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Polscy handlowcy chcą starego podatku