Polscy prawnicy nie mają kompleksów
Zdaniem przedstawicieli środowiska polskich prawników, otwarcie naszego kraju na prawników z Zachodu nie powinno obniżyć cen za usługi prawne. Natomiast na pewno wzrośnie standard obsługi klientów.
Ewa Snowacka- -Malec
prawnik z kancelarii Waraksa & Partnerzy
- Konkurencja służy każdej branży. Rynek usług prawnych nie jest tu wyjątkiem. Im większa konkurencja, tym lepiej. Myślę, że po wejściu w życie proponowanej regulacji nie należy spodziewać się znaczącego napływu do Polski prawników z zagranicy. Barierą jest znajomość języka polskiego oraz naszego prawa. Otwarcie Polski na prawników z zagranicy nie powinno spowodować ani obniżenia cen za świadczenie pomocy prawnej ani spadku dochodów rodzimych kancelarii. Zachodnie firmy prawnicze, które już od dawna funkcjonują w Polsce, zajmują się głównie obsługą dużych podmiotów gospodarczych. Nie należy obawiać się, aby były zainteresowane rozszerzeniem swojej działalności na skalę zagrażającą interesom polskich prawników.
Robert Smoktunowicz
adwokat, wspólnik w firmie prawniczej Smoktunowicz & Falandysz
- Uważam, że nie należy obawiać się znacznego napływu na polski rynek prawników zagranicznych. Od ponad 10 lat w Polsce działają zachodnie firmy prawnicze i trudno zauważyć negatywne aspekty tej obecności. Jednak autorzy projektu ustawy powinni zwrócić większą uwagę na uporządkowanie form organizacyjnych funkcjonujących na rynku kancelarii, nie tylko zachodnich. Świadczenie usług prawniczych w formie spółek kapitałowych, z czym mamy do czynienia dzisiaj, kłóci się bowiem z formułą wykonywania zawodu adwokata czy radcy prawnego. Pojawienie się w Polsce nowych prawników zagranicznych może wpłynąć na poziom konkurencji na rynku usług prawniczych. Nie spodziewam się jednak, aby doprowadziło to do obniżenia cen za te usługi. Raczej będą się one kształtowały w granicach cen na rynkach europejskich. Nie powinno to mieć też wpływu na dochody rodzimych kancelarii. Ich dochody zależą od sposobu organizacji firm, sprawnego zarządzania, standardu świadczonych usług.
Hubert Lubecki
prawnik z kancelarii T. Górski & J. Jawdosiuk
- Uważam, że w perspektywie najbliższych kilkunastu lat, swobodny napływ zagranicznych prawników nie będzie zjawiskiem groźnym dla polskich kancelarii prawnych. Tym bardziej że kancelarie zachodnie de facto funkcjonują w Polsce już od ponad 10 lat. Otwarcie polskiego rynku przynieść może tylko korzyści. Także polscy prawnicy będą mogli pracować, przy utrzymaniu zasady wzajemności, na rynkach zachodnioeuropejskich. Konkurencja zagranicznych firm prawniczych przyczyni się do podniesienia standardu świadczonych usług prawniczych, co będzie korzystne dla klientów.
Zenon Klatka
wiceprezes Krajowej Rady Radców Prawnych
- Projekt ustawy nie może być oceniony pozytywnie. O ile utrzymuje zasadę wzajemności w stosunku do prawników z Unii Europejskiej, to jednocześnie w zbyt szerokim zakresie dopuszcza do działalności w Polsce prawników spoza UE, np. z USA. Projektowane przepisy zbyt słabo różnicują pozycję obu grup prawników, tj. z Unii i spoza niej. Stwarzane są pozory znacznego uprzywilejowania prawników unijnych. Projekt wyłącza wprawdzie możliwość reprezentowania klientów przed sądami i urzędami przez prawników spoza UE, jednak zezwala im na świadczenie bardziej lukratywnych usług, np. udzielanie porad, sporządzanie opinii prawnych.
Takie same uprawnienia mają obecnie prawnicy z UE. Niestety, polscy prawnicy nie mogą na nie liczyć w krajach stowarzyszonych.
Trudno jednak nie polemizować z twierdzeniem, że projektowane regulacje wystarczająco porządkują status już istniejących spółek z udziałem zagranicznym, świadczących pomoc prawną w naszym kraju.