Polscy ubezpieczyciele są konserwatywni

Mimo, że nowe technologie podbiją branże finansową, to rodzimi dostawcy polis podchodzą do niech ze sporą rezerwą.

Firmy ubezpieczeniowe nad Wisłą ostrożnie podchodzą do wykorzystania nowych technologii - takie wnioski płyną z badania firmy doradczej BCG, które zostało zaprezentowane na Kongresie Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU). BCG zapytało menadżerów największych polskich firm ubezpieczeniowych o kierunki rozwoju działalności. Okazuje się, że ważniejsze jest dla nich dostosowanie produktów do klientów i dostarczenie go w odpowiednim momencie niż wykorzystanie nowoczesnych kanałów sprzedaży i sięgniecie po nowe technologie. W to ostatnie rozwiązanie wierzy zaledwie co trzeci ankietowany menadżer.

Zobacz więcej

Wypadek

GK, Puls Biznesu

Franciszek Hutten-Czapski, dyrektor zarządzający w BCG podkreśla, że podejście zagranicznych ubezpieczycieli do innowacji jest zupełnie inne. Uciekają oni w nowe technologie, by sprostać ciągle zmieniającym się oczekiwanią klientów. 

Od kilku lat obserwujemy, że ubezpieczyciel zdobywają coraz mocniejszą pozycję w naszych rankingach najbardziej innowacyjnych firm na świecie - mówi Franciszek Hutten-Czapski. 

W ocenie Romana Pałaca, członka zarządu PZU Życie, polscy ubezpieczyciele bardzo wolno reagują na globalne trendy. Tymczasem Polacy są gotowi na oparcie usług finansowych o nowe technologie. Świadczy o tym np. sukces bankowości mobilnej czy kart bezstykowych.

Nie ma odwrotu. Nowe technologie będą w ubezpieczeniach odgrywały coraz większą rolę. To umiejętne ich wykorzystanie wyłoni za kilka lat rynkowych zwycięzców. Nie są one jednak remedium na wszystkie problemy branży. Ważne jest ich połączenie z ludźmi i odpowiednią organizacją - podkreśla Roman Pałac.

W podobnych duchu wypowiada się Jarosław Parkot, prezes Warty.

Technologia jest ważna, ale nie najważniejsza. W tym biznesie bardzo ważni są ludzie. Polacy masowo nie kupują ubezpieczeń w kanale direct, tylko u agentów - mówi.

W jego ocenie, istotny jest zrównoważony rozwój i zrozumienie potrzeb klienta. Jeśli chce on kupić polisę u osobistego doradcy, to nie wolno go na siłę wypędzać do Internetu. 

Według szefa Warty, polscy ubezpieczyciele nie mają się czego wstydzić. Warta, która należy do niemieckiego Talanxa, jest jedną z najbardziej innowacyjnych firm w globalnej grupie. Inne spółki, które należą do niemieckiego giganta, są zainteresowane np. mobilną aplikacją do likwidacji szkód, którą pod koniec 2015 roku polska firma wypuściła na rynek. 

Jak podkreśla Franciszek Hutten-Czapski, aplikacja Warty nie jest jedynym przykładem innowacji w branży ubezpieczeniowej. Na początku roku PZU podpisało umowę o współpracy z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Dzięki niemu, powstanie fundusz, który będzie inwestował w młode, innowacyjne polskie firmy. Podobne rozwiązanie, choć realizowane z komercyjnymi funduszami inwestycyjnymi, są już od kilku lat standardem na europejskim i amerykańskim rynku ubezpieczeniowym.

Warto także wymienić mocne wejście Polkomtela na rynek ubezpieczeniowy, o którym "PB" informował w ostatnich dniach (Czytaj>>Plus ubezpieczy auta mobilne). Operator sieci Plus wraz z Benefią chcą zaproponować klientom możliwość zakupu polisy przez mobilną aplikację. 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu