Polska zajmuje 53. miejsce w świecie pod względem tzw. Indeksu Wolności Gospodarczej (IWG) 2006. W rankingu sklasyfikowano 130 krajów. Wcześniej zajmowaliśmy jeszcze dalsze miejsca: 73. przed rokiem i 68. dwa lata temu.
- Poziom ingerencji państwa w gospodarkę ostatnio rośnie - ostrzegają jednak eksperci Centrum im. Adama Smitha. Zaznaczają, że nasze miejsce w rankingu odnosi się do danych makroekonomicznych z 2004 r. i w najbliższych latach może być gorsze.
W piątek Centrum przedstawiło raport nt. wolności gospodarczej, opracowany przez Sieć Wolności Gospodarczej (Economic Freedom Network) - grupę niezależnych instytutów z ponad 70 krajów. Polskim członkiem sieci jest Centrum im. Adama Smitha.
IWG obrazuje poziom wolności gospodarczej w skali od 0 do 10. Wskaźnik odnosi się m.in. do: rozmiarów administracji, jakości prawa, siły krajowego pieniądza, swobody wymiany międzynarodowej, ingerencji państwa w gospodarkę, a zwłaszcza rynek pracy, rynek kapitałowy i działalność firm.
"Polska z lidera zmian w grupie krajów transformacji staje się maruderem" - uważa Ireneusz Jabłoński z Centrum im. Adama Smitha. Wyjaśnia, że dzieje się tak dlatego, że rozrasta się biurokracja.
Od 1989 r. liczba urzędników w Polsce wzrosła ze 160 tys. do 530 tys., liczba aktów prawnych z 375 do ok. 2 tys., liczba instytucji kontrolujących przedsiębiorców z 16 do ponad 40 - dodaje Jabłoński.
"Przeregulowanie" gospodarki źle przekłada się na dobrobyt, zatrudnienie, jakość życia, a także inne, np. polityczne swobody obywateli - dodaje Andrzej Kondratowicz z Centrum im. Adama Smitha.
Wartość wskaźnika dla Polski w tegorocznym raporcie to 6,7 na możliwe 10. Średnia dla światowych liderów wolności gospodarczej jest wyższa i wynosi ok. 7. Należą do nich: Hong Kong, Singapur, Nowa Zelandia, Szwajcaria, USA, a także Wielka Brytania, Irlandia, Kanada, Luksemburg i Islandia.
Na tle 15 krajów transformacji Polska wypada średnio. Przed nami są Estonia (IWG 7,7 - 12. miejsce na świecie); Węgry (IWG 7,4; 20. miejsce); Łotwa (IWG 7,1; 35. miejsce); Litwa (IWG 7,0; 40. miejsce) oraz Słowacja i Czechy (IWG 6,9; 45. miejsce).
Za nami pozostają: Bułgaria, Słowenia, Chorwacja, Albania, Rumunia, Chiny, Rosja i Ukraina. Średnia wskaźnika dla postkomunistycznej piętnastki to 6,4.
Tegoroczny raport nt. IWG odnosi się do danych makroekonomicznych z 2004 r. Były one lepsze niż wskaźniki z lat 2003 i 2002, kiedy to nasz IWG wynosił kolejno 6,2 (73 miejsce) i 6,3 (68 miejsce).
PAP