Polska długo nie doścignie Zachodu

Marta Walczak
opublikowano: 13-09-2010, 06:53

Aby zwiększyć w Polsce rolę transportu intermodalnego, niezbędna jest modernizacja infrastruktury.

Transport intermodalny stanowi dzisiaj około 2 proc. przewozów kolejowych w Polsce. To kilkakrotnie mniej niż w innych krajach Unii Europejskiej, np. w Niemczech ten udział dochodzi nawet do 20 proc. Niedoścignionym wzorem jest również Szwajcaria.

— Przeniesienie znacznej części towarów z dróg na tory w ruchu transalpejskim zmniejszyło obciążenie szlaków komunikacyjnych oraz wpłynęło na wzrost bezpieczeństwa i ochronę środowiska naturalnego — mówi Michał Bryliński, dyrektora biura rozwoju nowych produktów i marketingu w CTL Logistics.

Transport kombinowany wymaga inwestycji w infrastrukturę.
Transport kombinowany wymaga inwestycji w infrastrukturę.
None
None

Potrzebne remonty

Zdaniem ekspertów polskie przewozy intermodalne to obecnie taki segment rynku, który dzięki sporym obrotom handlowym z krajami azjatyckim ma potencjał wzrostu. Dlaczego więc nie rośnie dynamicznie?

— Oceniając możliwości i perspektywy rozwoju w Polsce, należy mieć na uwadze kilka kwestii. Przede wszystkim jakość infrastruktury kolejowej, która ma zasadniczy wpływ na konkurencyjność tego rodzaju przewozów. Upowszechnienie transportu kombinowanego wymaga bowiem co najmniej dwukrotnego wzrostu prędkości kolejowych przewozów towarowych, a dzisiaj średnio nie przekracza ona 30 km/h. Konieczna jest również modernizacja infrastruktury liniowej i jej dalsza rozbudowa. Nie można też zapominać o budowie terminali przeładunkowych, które są palącym problemem całej branży. — wylicza Michał Bryliński.

Innym problemem, który dotyka polski transport, jest wysokość stawek za dostęp do torów. Od początku roku zniesiono preferencyjne opłaty, a to doprowadziło do wzrostu stawek o kilkadziesiąt procent.

— Proponowany przewoźnikom rabat w wysokości 25 proc. nie jest naliczany. Wpływa to bezpośrednio na zwiększenie kosztów specjalistycznych przewozów. Głównym czynnikiem wpływającym na decyzję o wyborze środka transportu towarów jest cena. Bez możliwości konkurowania ceną, nie będzie można mówić o efektywnym działaniu tego segmentu transportu — mówi Michał Bryliński.

Operatorzy są w przekonani, że w najbliższych kilku latach udział transportu kombinowanego w rynku przewozów nie wzrośnie. Na to potrzeba sporych nakładów i czasu.

— Inwestycje w transport kombinowany są potrzebne, ale ich efekty nie będą odczuwalne od razu. W związku z tym w krótkim czasie trudno będzie się spodziewać znacznego rozwoju tego sektora. W tej sytuacji bardzo pomocne mogą się okazać fundusze z Unii Europejskiej przeznaczone na rozwój infrastruktury w Polsce. Warto wykorzystać tę szansę, bo ten rodzaj transportu jest nie tylko tańszy, ale też bardziej przyjazny środowisku. Ponadto, co ma pierwszorzędne znaczenie w Polsce, odciąża w znacznym stopniu sieć drogową, obniżając tym samym koszty jej utrzymania — przekonuje Martyna Stasińska, kierownik operacyjny Overseas Gefco Polska.

Przyszłość

Najbliższa przyszłość polskiego transportu kombinowanego jest niepewna. Wszystko zależy od tego, jak potoczą się działania na rzecz jego rozwoju. Na razie operatorzy mają związane ręce i bez wsparcia rządu nie są w stanie promować tego typu usług. Taka sytuacja będzie się utrzymywała do czasu, kiedy polska infrastruktura drogowo-kolejowa zostanie ulepszona.

— Szacuje się, że w naszym kraju w najbliższych trzech latach udział transportu kombinowanego w przewozach kolejowych wzrośnie do około 5--6 proc. Wciąż jednak bardzo wiele zależy od inwestycji rządowych i międzynarodowych projektów na rzecz rozwoju europejskiej sieci transportu kombinowanego. Wzrost rynku usług takiego transportu powinien iść w parze z inwestycjami, także na poziomie ogólnoeuropejskim. W tym ujęciu Polska wiele zyskała dzięki wejściu do Unii Europejskiej i inicjatywom takim jak np. Program Marco Polo. Uważam, że rząd powinien również być zainteresowany takimi projektami i przez odpowiednie rozporządzenia zachęcać inwestorów oraz przedsiębiorców do rozwoju i wykorzystania takich właśnie rozwiązań — twierdzi Martyna Stasińska.

Na razie w Polsce brakuje środków, aby rozbudować infrastrukturę do obsługi transportu kombinowanego, korzystanie z dostępnych rozwiązań jest natomiast dość drogie. Cierpią na tym szczególnie ci, którzy zdają sobie sprawę z licznych zalet przewozów intermodalnych.

— Transport kombinowany daje wiele korzyści. Przede wszystkim zużycie energii przy tej formie przewozów jest o wiele niższe, a to znacznie obniża koszty paliwa. Ponadto jest przyjazny dla ludzi, bo emituje mniej hałasu i obniża liczbę wypadków na drogach — podsumowuje Martyna Stasińska.

Czas decyduje o tym, czym się wozi

Okiem praktyka

Krzysztof Suchodoła, zastępca dyrektora zarządzającego DSV AirSea

Wiele firm boryka się z bieżącymi problemami magazynowo-logistycznymi i nie jest w stanie dostrzec mniej standardowych możliwości, a to one właśnie mogą dać przewagę konkurencyjną. Przykładowo: okazuje się, że klient nie potrzebuje partii towaru za 7 dni, a mógłby poczekać dodatkowe 2 tygodnie i przy okazji trochę zaoszczędzić na transporcie. I odwrotnie: aby firma była bardziej konkurencyjna, należy zmienić łańcuch, żeby towar mógł być do dyspozycji w Polsce w 21, a nie w 34 dni. Oczywiście braki infrastruktury sprawiają, że realizacja tego rodzaju usług bywa utrudniona. Nie dysponujemy jeszcze prawdziwą siecią autostrad czy też portami lotniczymi, które sprawnie obsługiwałyby ruch towarowy. Mimo wielu debat i prób nawiązania współpracy samoloty cargo nadal omijają polskie porty, dlatego przesyłki często lądują w dużych hubach europejskich i dopiero stamtąd są przywożone do Polski. Nie stanowi to jednak znaczącej bariery rozwoju transportu kombinowanego.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Walczak

Polecane