Polska gospodarka potrzebuje reform-Balcerowicz dla GW

opublikowano: 2003-08-18 09:01

Polska gospodarka potrzebuje reform-Balcerowicz dla GW WARSZAWA (Reuters) - Zwiększenie przyszłorocznego deficytu budżetowego może
spowodować wzrost kosztów pożyczkowych państwa i mieć negatywny wpływ na tempo wzrostu
gospodarczego, powiedział w poniedziałkowym wywiadzie dla Gazety Wyborczej prezes
Narodowego Banku Polskiego (NBP) Leszek Balcerowicz. Szef banku centralnego uważa także, iż Polska musi szybko wprowadzić w życie plan
uzdrowienia finansów publicznych i przyspieszyć prywatyzację nieefektywnych sektorów
gospodarki, żeby zapewnić długotrwałość ożywieniu gospodarczemu, a także po to by
wzmocnić nadwyrężone ostatnio zaufanie inwestorów. Zdaniem prezesa NBP wiele wskazuje na to, że w 2003 roku tempo wzrostu polskiej
gospodarki wyniesie trzy procent, a w przyszłym roku może osiągnąć cztery-pięć procent. Jednak trwałe przyspieszenie rozwoju zależy od szybkiego podjęcia takich incjatyw
legislacyjnych, które ograniczą wydatki publiczne. "Mamy jeszcze czas, aby zablokować zagrożenia dla naszego rozwoju związane z chorymi
finansami publicznymi. Ale tego czasu nie ma zbyt wiele. Rozstrzygające będą działania
podejmowane w tym roku" - powiedział w wywiadzie dla Gazety Wyborczej Balcerowicz. "Nie jesteśmy w sytuacji Argentyny. Natomiast już w tej chwili tolerowanie
nadmiernego deficytu budżetowego wyrządza systematyczne szkody, hamuje, a nie wzmacnia
wzrost. Poza tym uzależniamy się od zagraniczego kapitału portfelowego (...). A to jest
kapitał nerwowy, który może szybko odpływać" - dodał. Leszek Balcerowicz powtórzył także, iż szybkie przyjęcie euro, być może w 2007 roku,
pomoże we wprowadzeniu w życie reform fiskalnych. Wejście Polski oraz innych krajów kandydackich do strefy euro jest warunkowane
spełnieniem tak zwanych kryteriów konwergencji, włączając konieczność zmniejszenia
deficytu budżetowego do poziomu poniżej trzech procent Produktu Krajowego Brutto (PKB). Według wstępnych planów budżetowych, które mają być sfinalizowane przez rząd w
przyszłym miesiącu, deficyt budżetowy w 2004 roku obliczany według standardów Unii
Europejskiej (UE) może wzrosnąć do pięciu procent PKB z czterech w tym roku. Obawy związane z rozmiarami deficytu, a co za tym idzie z pożyczkowymi potrzebami
państwa, spowodowały w ostatnich miesiącach wzrost rentowności polskich obligacji.
Rentowności papierów 10-letnich wzrosły o 70 punktów bazowych do rekordowego poziomu 5,7
procent. "To jest sygnał ostrzegawczy, co się może stać, jeśli dług będzie narastał" -
powiedział Balcerowicz. Prezes NBP wezwał także do przyspieszenia prywatyzacji takich sektorów gospodarki,
jak hutnictwo, górnictwo, czy też PKP. ((Autor: Marta Karpińska; Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected];
Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, Reuters Messaging:
[email protected]))