Polska kiepska w oszczędzaniu prądu

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2020-07-02 22:00

Polskie firmy inwestują w efektywność energetyczną mniej, niż wynosi unijna średnia — wynika z raportu Europejskiego Banku Inwestycyjnego

Europejski Bank Inwestycyjny to bank Unii Europejskiej, który pozycjonuje się dziś jako bank klimatyczny, wspierający wykonanie unijnej strategii Europejski Zielony Ład. EBI przeanalizował skalę inwestycji unijnych firm w efektywność energetyczną. Z opublikowanego w czwartek raportu „Going Green” wynika, że ograniczanie zużycia energii to dla europejskich przedsiębiorstw zadanie plasujące się daleko na liście priorytetów. A firmy polskie lokują się poniżej unijnej średniej.

Słowacja prymusem

Istotą efektywności energetycznej jest zmniejszanie ilości energii potrzebnej do dostarczania niezmienionej ilości produktów i usług. To cenne działania, jeśli weźmiemy pod uwagę, że każde źródło energii, nawet najmniej emisyjne, wymaga zużycia materiałów, surowców i transportu. Tymczasem z raportu EBI wynika, że tylko 40 proc. działających w UE firm zainwestowało dotychczas w poprawę efektywności energetycznej.

Dla Polski ten wynik jest słabszy i wynosi 33 proc. Jednocześnie tylko dwie piąte polskich firm, które prowadzą jakiekolwiek inwestycje, inwestuje w zmniejszenie zużycia prądu. A jeśli już to robią, to kwoty przeznaczane na ten cel nie przekraczają średnio 7 proc. całkowitej wartości ich inwestycji. To mniej niż wynosi średnia w UE (10 proc.), a także w Stanach Zjednoczonych (12 proc.). Przodują, oczywiście, firmy energochłonne. Poniżej średniej plasuje się też efektywność energetyczna budynków należących do polskich przedsiębiorstw. Właściciele deklarują, że jedna piąta z nich spełnia wysokie lub najwyższe standardy w tym zakresie, podczas gdy w UE są to średnio dwie piąte, a w USA — jedna trzecia.

Słabsze zaangażowanie polskich firm kontrastuje z większą ich chęcią do przeprowadzania u siebie audytów energetycznych. Ponad połowa przeprowadziła u siebie takie badanie w ciągu ostatnich trzech lat, podczas gdy w UE zrobiły je dwie piąte firm, a w USA — jedna trzecia. Jak to wyjaśnić? Prawdopodobnie pieniędzmi — diagnoza jest tańsza od samych inwestycji. Na potrzeby raportu EBI przebadał 12,5 tys. unijnych przedsiębiorstw. Najlepiej wypadła Słowacja, gdzie 61 proc. firm inwestuje w efektywność energetyczną, a za nią Hiszpania, Czechy, Austria, Słowenia, Portugalia i Szwecja. Natomiast w ogonie znalazły się: Litwa, Estonia, Grecja, Rumunia i Francja.

Wirus obniżył ceny i zapał

Odpowiedzi biznesu mają wskazywać na ogromny i niewykorzystany potencjał leżący w efektywności energetycznej.

— Nie możemy pozwolić, by kryzys związany z COVID-19 zmniejszył zapał firm do inwestowania w tym obszarze — mówi Debora Revoltella, główna ekonomistka EBI.

Takie zagrożenie istnieje, ponieważ — jak podkreśla EBI w raporcie — politycy i firmy skupili się na mechanizmach wsparcia krótkoterminowego, zamiast myśleć długofalowo. Jednocześnie ceny energii spadają w skali całego świata, a to zmniejsza motywację do oszczędzania prądu.

„Mimo COVID-19 kwestia zmian klimatu pozostanie priorytetem w unijnej polityce na wiele lat. Europa ma stać się do 2050 r. pierwszym kontynentem neutralnym klimatycznie” — podkreśla EBI w raporcie.

Podobne deklaracje płyną od czasu wybuchu epidemii od przedstawicieli Komisji Europejskiej. Unijny rząd chce, by wychodzenie z kryzysu odbywało się na „zielonych” zasadach, czyli przy utrzymaniu celów związanych z redukcją emisji dwutlenku węgla. Ze strony polskiego rządu, m.in. od Janusza Kowalskiego, wiceministra aktywów państwowych, płyną zaś deklaracje wskazujące na chęć renegocjowania polityki klimatycznej UE.

Sprawdź program konferencji "Prawne aspekty inwestycji w sieci przesyłowe i dystrybucyjne", 26-27 października, Warszawa