Polska motoryzacja lekko wyhamuje

opublikowano: 23-01-2019, 22:00

W 2019 r. dynamika rejestracji nowych aut osobowych spadnie. Nie pobijemy też rekordu z 1999 r. Co oznacza, że liczba rejestracji nie przekroczy 600 tys.

W minionym roku Polacy kupili ponad 530 tys. nowych samochodów osobowych. To najwięcej w XXI wieku. Co więcej, polski rynek nowych aut jest jednym z najszybciej rosnących w UE. Jednak, zdaniem ekspertów z Exact Systems, nawet to nie wystarczy do pobicia rekordu rejestracji z 1999 r. Wówczas nad Wisłą przybyło 640 tys. nowych samochodów osobowych.

Pół dekady wzrostu

Z danych ACEA (Europejskie Stowarzyszenie Producentów Pojazdów) wynika, że w 2018 r. Unia Europejska zanotowała piąty rok nieprzerwanego wzrostu sprzedaży nowych aut osobowych. Europejczycy kupili ponad 15,1 mln osobówek, czyli o symboliczne 0,1 proc. więcej niż rok wcześniej. Natomiast z polskich salonów w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy wyjechało 531 889 aut osobowych — czyli o 9,4 proc. więcej niż w całym 2017. Był to szósty rok z rzędu zamknięty na plusie i najlepszy polski wynik w XXI wieku, ale do rekordu z 1999 r. — 640 tys. sztuk — nadal sporo brakuje.

— Zgodnie z naszymi prognozami, w ubiegłym roku łączna liczba nowych osobówek, które wyjechały na polskie drogi, przekroczyła próg 530 tys. Wzrost sprzedaży był napędzany głównie przez firmy, bowiem klienci indywidualni kupili dokładnie tyle samo nowych aut, co w 2017 r. W związku ze zmianami w prawie leasingowym i wprowadzeniem limitu odliczania kosztów przychodu dla aut o wartości do 150 tys. zł, spodziewamy się, że w 2019 r. dynamika sprzedaży marek premium będzie niższa. Nadal widoczna powinna być tendencja odchodzenia od silników Diesla, ale nie zanosi się na lawinowy wzrost liczby pojazdów ekologicznych w Polsce, na który bardzo liczy nasz rząd. Taktyka małych kroków, jak zniesienie 3,1 proc. akcyzy na auta elektryczne, może okazać się niewystarczającą zachętą — mówi Paweł Gos, prezes Exact Systems.

W 2018 r. odnotowaliśmy ponadrynkową dynamikę sprzedaży w segmencie premium (+14,1 proc.), jednakże to nadal marki popularne wiodą prym i są najczęściej wybierane przez Polaków (86 proc. udział w rynku). W „TOP3” najchętniej kupowanych marek samochodowych wśród firm w Polsce pozostało bez zmian. Pierwsza była Skoda, drugą pozycję zajął Volkswagen, a trzecią Toyota. Klienci indywidualni najchętniej wybierali Toyotę, Skodę i Opla. Jeśli spojrzymy na strukturę kupujących nowe samochody osobowe w naszym kraju, to zobaczymy, że aż 72,2 proc. to firmy, a tylko 27,8 proc. nabywców to klienci indywidualni. Ta druga grupa w 2018 r. zarejestrowała 147,4 tys. szt. nowych osobówek, czyli jedynie o 23 sztuki więcej niż w 2017 r. Klienci indywidualni w Polsce nadal chętniej sięgają po samochody używane niż te prosto z salonu.

Polski rozpęd słabnie

Duże wzrosty utrzymują się nie tylko w Polsce, ale w prawie wszystkich krajach Europy Centralnej — to one napędzają koniunkturę na unijnym rynku motoryzacyjnym. Ożywienie w europejskich salonach trwa już piąty rok z rzędu, lecz wprowadzenie we wrześniu zaostrzonych norm emisji spalin WLTP spowodowało, że w ostatnim kwartale 2018 r. w Unii Europejskiej spadł popyt na nowe auta. W minionym roku na zielono możemy zaznaczyć tylko 2 spośród 5 najważniejszych rynków europejskich, czyli: Hiszpanię (1,32 mln, wzrost 7 proc.) i Francję (2,17 mln, wzrost 3 proc.). Spadki sprzedaży odnotowano natomiast w Niemczech (3,43 mln, spadek 0,2 proc.), Włoszech (1,91 mln, spadek 3,2 proc.) i Wielkiej Brytanii (2,37 mln, spadek 6,8 proc.).

Najchętniej kupowanymi autami w UE były marki z Grupy VW, która zanotowała delikatny (o 0,9 proc.) wzrost. Za ich plecami uplasowały się samochody produkowane przez Grupę PSA ( wzrost 32,8 proc.) oraz Grupy Renault ( wzrost 0,8 proc.). Największym wzrostem zainteresowania w 2018 r. W UE może pochwalić się Opel/ Vauxhall (157,3 proc). Najwięcej straciła Lancia/Chrysler — 19,8 proc.

Zdaniem ekspertów Exact Systems wiele wskazuje na to, że obecny rok dla unijnej motoryzacji będzie porównywalny do poprzedniego, bez znaczących zmian.

— Spadek dynamiki wzrostu sprzedaży z 17 proc., które odnotowaliśmy w 2016 i 2017 roku, do 9,4 proc. w 2018 r. sprawia, że coraz więcej osób w Polsce zaczyna się zastanawiać czy minęliśmy już szczyt koniunktury na rynku motoryzacyjnym — mówi Jacek Opala, członek zarządu Exact Systems. Z szacunków Exact Systems wynika, że roczna sprzedaż nowych samochodów osobowych w 2019 r. przekroczy 550 tys. sztuk. Dynamika rzędu 5-10 proc. powinna dać wynik na poziomie 560-580 tys. sprzedanych aut.

15,1 mln Tyle aut osobowych zarejestrowano w krajach UE w 2018 r. To o 0,1 proc, więcej niż rok wcześniej...

532 tys. …a tyle w Polsce. Nad Wisłą wzrost zainteresowania nowymi autami wyniósł 9,35 proc.

Sprawdź program konferencji "Transport 2019", 14.03.2019, Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy