Polska trzyma się mocno w gronie liderów na rynku nieruchomości handlowych. Wciąż jeszcze ma wiele do zaoferowania deweloperom.
Z raportu „Rozwój centrów handlowych w Europie”, przedstawionego przez Cushman & Wakefield Healey & Baker (C&W/H&B), agencję działającą w sektorze nieruchomości, wynika, że w 2005 r. przybędzie 5,5 mln mkw. powierzchni handlowej w 34 krajach tego kontynentu.
— Jeśli wszystkie przygotowywane i rozbudowywane obiekty zostaną ukończone w terminach ustalonych przez deweloperów, ich łączna powierzchnia przekroczy wielkość powierzchni oddanej do użytku w 2004 r. czyli 4 mln mkw. — ocenia Rachel Poole z działu doradczego C&W/ H&B z Londynu.
Oznaczałoby to pobicie dotychczasowego rekordu, który po wielu latach wyrównanych wyników padł w ubiegłym roku. W czerwcu br. w 4,6 tys. obiektów było 88,1 mln mkw. powierzchni najmu brutto.
Czołówka i peleton
Najwięcej powierzchni handlowej nadal znajduje się w Wielkiej Brytanii, Francji i Niemczech. Państwa te wciąż cieszą się też dużym zainteresowaniem deweloperów, choć w kategorii „największe planowane inwestycje” nie znalazły się na pierwszych miejscach. Wielka Brytania jest na piątej pozycji, Niemcy — tuż za nią, a Francja na ósmym miejscu. Przyczyną niższych not jest już posiadanie przez te kraje obiektów, które w sporym stopniu zaspokajają potrzeby klientów. I choć nadal są tam budowane nowe, to już nie w tak dużej skali, jak w miejscach, gdzie ich brakuje. Dlatego najwięcej powierzchni handlowej powstanie w Europie Środkowej i Wschodniej. Na Wyspach zaś planowana jest budowa prawie połowy tego co w Rosji. Różnica ta wynika ze współczynnika mkw. nowoczesnej powierzchni handlowej na 1 tys. mieszkańców. W Wielkiej Brytanii wynosi on blisko 230 mkw., podczas gdy w Rosji tylko 14 mkw. W rankingu państw o największym współczynniku powierzchni handlowej na 1 tys. mieszkańców dominują kraje Europy Północnej: Norwegia — 788,3 mkw., Szwecja — 333 mkw. i Holandia — około 323 mkw. Najniższy współczynnik, oprócz Rosji, mają: Rumunia, Serbia, Bośnia i Hercegowina, Ukraina i Bułgaria. Ta ostatnia ma 0 mkw. A zatem z chwilą oddania do użytku centrum Mall of Sofia (35 tys. mkw.) powierzchnia handlowa w Bułgarii zwiększy się o 100 proc. W rankingu klasyfikującym kraje, w których powstaje najwięcej powierzchni handlowej, pierwszą trójkę stanowią: Hiszpania, Rosja i Polska. W Rosji w drugim półroczu 2005 i w roku 2006 zostanie oddane do użytku pięć centrów Mega, zbudowanych przez Ikea w: Moskwie, Sankt Petersburgu, Kazaniu, Jekaterynburgu i Niżnym Nowgorodzie. Ich łączna powierzchnia wyniesie 640 tys. mkw. To nie jedyny deweloper zainteresowany tym rynkiem. Łącznie planowane jest oddanie ponad 1,8 mln mkw. brutto.
A Polska?
Zestawienia C&W/H&B dają Polsce powody do zadowolenia. Dotychczasowa wysoka ocena bezpieczeństwa inwestowania w kraju oraz zapotrzebowanie na centra spowodowały, że w Polsce deweloperzy chcą wybudować blisko 1,2 mln mkw. powierzchni handlowej brutto. To umożliwiło nam zajęcie miejsca na najniższym stopniu podium w Europie. W rankingu współczynnika powierzchni na 1 tys. mieszkańców zajęliśmy natomiast dopiero dwudzieste miejsce. Wynik taki pozwala na dalsze plany inwestycyjne. Zmieściliśmy się w pierwszej dziesiątce w zestawieniu państw o największej ilości już wybudowanej powierzchni. Istniejące 4,1 mln mkw. uplasowało Polskę na siódmym miejscu.
— Przewagą Polski nad innymi państwami w Europie Środkowej jest duża liczba miast liczących powyżej 100 tys. mieszkańców i rosnąca siła nabywcza — ocenia walory kraju Piotr Kaszyński, partner w warszawskim oddziale C&W/H&B.
Dodatkowo zwraca uwagę na to, że nasz rynek powierzchni handlowych przeobraża się — coraz częściej budowane są obiekty w centrach miast, a niepopularne dotychczas hipermarkety na obrzeżach.
Rynek krajowy charakteryzują ponadto czynsze średnio o połowę niższe niż w starej Piętnastce i stopy zwrotu wyższe o 1 proc.
Ulice i kamienice
Nowoczesna powierzchnia handlowa powstaje nie tylko w centrach handlowych, ale także w kamienicach czy obiektach znajdujących się przy głównych ulicach miast. O ich prestiżu decydują mieszczące się tam sklepy ekskluzywnych marek i wysokość płaconego czynszu. Wśród ulic europejskich tradycyjnie najdroższe są położone we francuskiej stolicy Pola Elizejskie. W rankingu C&W/H&B Paryż usytuowany został na trzecim miejscu. Wyprzedziły go — stale okupująca najwyższy stopień podium — 5 Aleja w Nowym Jorku oraz Causeway Bay w Hongkongu. Tuż za Polami Elizejskimi znalazł się Londyn i jego New Bond Street. Na jedenastej pozycji (spadek z siódmej w ubiegłym roku) uplasowała się Tverskaya w Moskwie, pierwsza zamieszczona na liście ulica z Europy Środkowej i Wschodniej. Warszawskie Nowy Świat i Chmielna awansowały o jedno miejsce i zostały sklasyfikowane na 37. pozycji.