Polska napędza zyski KappAhl

Rafał Białkowski, Bloomberg
opublikowano: 29-06-2007, 00:00

Odzieżowy koncern ze Szwecji rośnie w siłę. Głównie dzięki polskim klientom, których kusi ofertą w 16 sklepach.

Szwedzki detalista zarobił w ostatnim kwartale 11 mln USD

Odzieżowy koncern ze Szwecji rośnie w siłę. Głównie dzięki polskim klientom, których kusi ofertą w 16 sklepach.

Zysk KappAhl, szwedzkiej sieci odzieżowej, w trzecim kwartale roku obrachunkowego wzrósł o 8,2 proc. dzięki nowym sklepom, reklamie i… polskim klientom. Dochody netto urosły do 11 mln USD. Rok wcześniej w tym samym okresie wyniosły 10,2 mln USD. Choć analitycy spodziewali się 13 mln USD, firma nie ma powodów do zmartwień.

— Na początku roku uruchomiliśmy kolejne sklepy i czekamy na przychody z tej inwestycji — mówi Christian W. Jansson, szef KappAhl.

KappAhl posiada sklepy w Szwecji, Norwegii, Finlandii i Polsce. Ma już kontrakty na kolejnych 31 sklepów, a dwa z nich otworzy już wkrótce. Łączna ich sprzedaż w tym roku wzrosła o 7,5 proc. — do 155 mln USD. Wśród krajów, w których firma jest obecna, największy wzrost sprzedaży zanotowano w Polsce —aż 21proc. Dla porównania: w Finlandii — 6,7 proc., Norwegii —2,4 proc, a na rodzimym rynku — 9,3 proc.

Do wzrostu wyników przyczyniły się również nakłady na reklamę. Do wypromowania ostatniej kolekcji firma użyła wabiącego sloganu „You look great!” oraz zatrudniła takie gwiazdy, jak Dustin Hoffman czy Goldie Hawn. Na tym jednak nie koniec, bo jesienią ruszy kolejna akcja reklamowa. Z kim w roli głównej, tego firma na razie nie ujawnia.

Początki KappAhl sięgają 1953 r., kiedy biznesmen Per Olaf Ahl otworzył w swojej piwnicy butik z płaszczami. Sukces przedsięwzięcia doprowadził do powstania sieci sklepów w Szwecji.

W 1985 r. koncern KappAhl zaczął ekspansję zagraniczną. W ostatnich latach zminimalizował jednak inwestycje zagraniczne, wycofując się ze Szwajcarii, z Danii i Czech. Skoncentrował się na krajach skandynawskich oraz Polsce. Jest u nas obecny od 1999 r. i ma 16 sklepów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Białkowski, Bloomberg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu