Polska potrzebuje promocyjnej kuracji

opublikowano: 19-03-2014, 00:00

Udział turystyki w PKB jest w Polsce nie tylko wyraźnie poniżej średniej europejskiej, ale także poniżej wielu krajów regionu

Wkład branży turystycznej w polski PKB wyniósł w 2013 r. prawie 85,7 mld zł, czyli 5,3 proc. — wynika z szacunków World Travel & Tourism Council (WTTC). Szacunek uwzględnia ogół biznesu generowanego przez branżę turystyczną, a więc np. usługi budowlane związane z tworzeniem nowych miejsc noclegowych czy zakup środków transportu.

Czysta turystyka dołożyła do PKB 34,7 mld zł, a więc 2,1 proc. Stworzyła 334,1 tys. miejsc pracy bezpośrednio i 792,3 tys., licząc ze swoją otoczką. WTTC szacuje, że po kilkuletniej przerwie ogólna liczba miejsc pracy stworzonych dzięki turystom przekroczy w 2014 r. 800 tys., a do PKB po raz pierwszy dołoży 90 mld zł, czyli o 5,7 proc. więcej niż 2013 r. Mogłoby być lepiej, gdyby nie politycy.

— Każdy rząd przecenia wiele innych branż, a nie docenia potencjału turystyki. Dominuje socjalistyczne podejście... przydałaby się jakaś huta, ale nie turystyka — mówi Andrzej Betlej, ekspert turystyczny.

Z pustego i Salomon…

Wskazuje na skromny budżet Polskiej Organizacji Turystycznej (POT), czyli agendy rządowej, której zadaniem jest promocja wypoczynku w Polsce. Od kilku lat dysponuje ona na ten cel około 40 mln zł. Budżet POT łatają pieniądze unijne. To dzięki nim faktyczne możliwości finansowe POT oscylują wokół 100 mln zł.

— Gdy skończą się unijne pieniądze, sytuacja się pogorszy. Możliwość realizacji nawet najlepszych pomysłów będzie niewielka — przyznaje Rafał Szmytke, prezes POT.

POT szuka niestandardowych pomysłów tańszych niż klasyczne reklamy. Przykładem może być akcja z polskim hydraulikiem we Francji sprzed kilku lat. Dane WTTC wskazują jednak, że efekty dotychczasowych działań nie są oszałamiające. Całkowity i czysto turystyczny udział branży w PKB jest w Polsce nie tylko wyraźnie poniżej średniej europejskiej, ale także poniżej wielu krajów regionu. I to bynajmniej nie krajów szczególnie mocno uprzemysłowionych czy mających jakiś nadzwyczajny potencjał naturalny do rozwoju biznesu wypoczynkowego. A choć udział turystyki w PKB jest w Polsce niższy niż w Czechach, Estonii i na Łotwie, to Polacy są wydajniejsi.

— W Polsce w ogóle jest dość duża wydajność w usługach — twierdzi Andrzej Betlej.

Bliżej lepiej?

Przy ograniczonych funduszach poważnym problem staje się jednak sam wybór celów promocyjnych. Dzięki pieniądzom unijnym POT rozpoczęła np. pierwszą azjatycką kampanię promującą wypoczynek w Polsce. Pójdzie na nią 50 mln zł, z czego 85 proc. wydane zostanie na promocję w Chinach (reszta na Indonezję i Japonię). WTTC wskazuje, że właśnie rozwijające się rynki Azji i Ameryki Łacińskiej najbardziej przyczyniają się do wzrostu branży na całym świecie. Nie brak jednak głosów, że skromnych funduszy POT nie powinna wydawać tak daleko.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— 50 mln zł wydane w Chinach nie przyniesie specjalnego efektu, a Polacy są narodem, który siedzi w domu, a w weekendy łazi po hipermarketach, podczas gdy mógłby np. robić sobie wycieczki — mówi Andrzej Betlej.

— Nie robimy promocji w całych Chinach, ale w trzech największych miastach: Pekinie, Szanghaju i Kantonie. Te miasta jesteśmy w stanie skutecznie spenetrować marketingowo, a ze względu na siłę nabywczą ich mieszkańcy są w stanie przyjechać do Polski. Poza tym jest to projekt, do którego zostaliśmy zaproszeni w wyniku oszczędności w funduszach unijnych, które pojawiły się w Ministerstwie Gospodarki i były one przypisane do konkretnego rynku — podkreśla Rafał Szmytke. Przedstawiciele branży zwracają natomiast uwagę na potencjał rodzimego rynku.

— POT wydaje pieniądze głównie na promocję Polski za granicą, ale dużo większy potencjał tkwi w samych Polakach. Skierowanie funduszy i energii na rynek wewnętrzny przyniosłoby więcej korzyści dla polskiego PKB. Trzeba zachęcić Polaków do skorzystania z tego, co mają w zasięgu ręki, a poziom uczestnictwa Polaków w turystyce krajowej jest mniejszy niż Niemców czy Austriaków — uważa Krzysztof Piątek, prezes Polskiego Związku Organizatorów Turystyki.

— Polska nie jest krajem słońca i plaż, ale mamy Mazury. Społeczeństwa w Europie się starzeją, a ludzie starsi niekoniecznie chcą smażyć się na słońcu. Przeciętny Niemiec w Europie Zachodniej już był, a u nas nie. Gdyby mu to ładnie podsunąć, to zapewne by przyjechał — dodaje Andrzej Betlej.

Światowy potencjał

W 2013 r. podróże i turystyka dodały do światowej gospodarki równowartość 7 bln USD — wynika z danych WTTC. W 2014 r. wartość ta ma wzrosnąć o 4,3 proc. Dzięki branży turystycznej pracę na świecie ma 265,8 mln osób, czyli 8,9 proc. ogółu pracujących. W 2013 r. wkład branży turystycznej w gospodarkę światową wzrósł czwarty rok z rzędu. Widoczny jest zwłaszcza rozwój sektora w Azji i Ameryce Łacińskiej, gdzie mieszkańcy są skłonni częściej niż kiedykolwiek podróżować po własnym kraju, jak i za granicę. Według WTTC perspektywy branży na najbliższe 10 lat wyglądają bardzo korzystnie — powinna rosnąć ponad 4 proc. rocznie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane