Ostatnia aukcja „Contemporary Curated” przyniosła nowojorskiemu Sotheby’s ponad 17,7 mln USD (67 mln zł) obrotu. To żadna niespodzianka, zwłaszcza że w katalogu kolekcjonerzy mogli znaleźć cały przekrój współczesnych trendów światowego rynku — od ikon sztuki powojennej po twórców najnowszych trendów.
W gronie tak rozpoznawalnych postaci, jak mistrzowie pop-artu, Warhol czy Lichtenstein, albo abstrakcjonizmu, jak Gerhard Richter, znalazła się Polka. Sprzedaż nie uplasowała się w tabeli zbyt wysoko, ma to jednak w tym przypadkudrugorzędne znaczenie. Za dwie prace na papierze, wylicytowane jako jedna pozycja, nabywca zapłacił 3,8 tys. USD (14 tys. zł), przy czym nie były to obrazy olejne.
Szkicowe rysunki węglem, podmalowane gwaszem i akwarelą, zazwyczaj nie osiągają takich cen jak olejne malarstwo — w ubiegłym roku ten sam nowojorski oddział sprzedał płótno Ołowskiej za 37,5 tys. USD (141 tys. zł), bez premii. Statystycznie połowa dzieł autorki licytowana jest w przedziale 1-5 tys. USD, ale jedna piąta już od 10 do 50 tys. USD.
Tej aukcji rekordzistką nie była więc Polka, ale pierwszej lokaty nie zajął też wspomniany Warhol (610 tys. USD), tylko japoński artysta Kazuo Shiraga. Podobnie jak Ołowska, awangardzista nie zatytułował swojej pracy, osiągnęła jednak cenę 1,8 mln USD (6,8 mln zł).