Polska to nie raj dla inwestorów

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 19-05-2008, 00:00

Przybyli, zainwestowali, ale nie dostali wszystkiego, na co liczyli. Kilku zagranicznych inwestorów pluje sobie w brodę.

Sharp, Dell, Cadbury i Orion Electric mają z polskim rządem na pieńku

Przybyli, zainwestowali, ale nie dostali wszystkiego, na co liczyli. Kilku zagranicznych inwestorów pluje sobie w brodę.

Polska walczy o dwie gigantyczne inwestycje motoryzacyjne: fabrykę Mercedesów i montownię PSA Peugeot Citroen. Tymczasem w przypadku kilku projektów, których finał rząd odtrąbił już dawno, wciąż pozostało do rozwiązania kilka problemów albo ich finał był zgoła odmienny od oczekiwań inwestorów. A wystarczyło podjąć męską decyzję.

Ziemia dla Della

Jednym z przykładów jest Dell. Z informacji „PB” wynika, że w liście intencyjnym podpisanym między rządem a Dellem przyjęto wstępną wartość nieruchomości Polskich Kolei Państwowych (PKP), na której powstała (i już działa) fabryka laptopów. PKP miały ten grunt w użytkowaniu wieczystym, ale Amerykanie chcieli teren kupić. Dlatego skarb państwa uwłaszczył PKP. Dokonano ponownej wyceny gruntu, żeby sprzedać go Dellowi. Okazało się, że przez ten czas cena wzrosła kilkakrotnie. Przedstawiciele Della nie chcą zapłacić więcej, a zarząd PKP nie może sprzedać gruntu poniżej wartości. Rafał Branowski, dyrektor marketingu Dell Polska, odmawia komentarza.

— Są naciski polityczne na wszystkich szczeblach — opowiada osoba zaangażowana w sprawę.

— Wina leży po obu stronach. Rząd nie powinien obiecywać, że inwestor kupi tanio grunt PKP, bo państwowe koleje nie były stroną umowy. Kancelaria prawna natomiast, która obsługiwała inwestora, nie powinna wmawiać inwestorowi, że musi dostać grunt za półdarmo — uważa kolejny rozmówca „Pulsu Biznesu”.

Ten problem da się rozwiązać.

— Tu nie pomoże decyzja premiera, by koleje sprzedały grunt taniej, bo prezesowi PKP mogłyby zostać postawione zarzuty niegospodarności. Widzę trzy rozwiązania: Agencja Rozwoju Przemysłu kupuje ziemię od PKP po cenie rynkowej i ze stratą sprzedaje Dellowi (tak jak było w przypadku LG Philips) lub rząd podejmuje uchwałę o dodatkowym grancie dla Della, który wyrówna wyższą cenę ziemi, albo powstaje spółka celowa, która kupuje ziemię od PKP i sprzedaje ją Dellowi — wymienia Adam Żołnowski z PricewaterhouseCoopers.

— Najlepszym rozwiązaniem byłby kompromis między PKP a Dellem — uważa z kolei Wojciech Szelągowski, wiceprezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych.

Pieniądze dla Sharpa

Inna spółka z problemami to Sharp. Firma nadal jeszcze nie dostała grantu, chociaż Ministerstwo Gospodarki program wieloletni dla japońskiego inwestora wymienia jako aktywny.

— Nad dokumentami do notyfikacji pracowało kilka kancelarii. To nie kwestia błędu doradzającej kancelarii, tylko zaniedbania inwestora, który nie dostarczał potrzebnych informacji — mówi osoba związana ze środowiskiem prawniczym.

— Najpierw kancelaria źle przygotowała dokumenty. Gdy już wszystko było w porządku, jesienią 2007 r. Sharp zdecydował, że będzie produkował nie tylko panele LCD, ale całe telewizory i wniosek trzeba było pisać od początku — opowiada inna osoba.

W przypadku Sharpa sprawa wygląda jednak optymistycznie.

— Dzięki ogromnemu wysiłkowi Ministerstwa Gospodarki jest szansa, że program dla Sharpa zostanie notyfikowany przez Komisję Europejską 17 czerwca — mówi Teresa Kamińska, prezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Jeny Oriona

Jeszcze większe kłopoty ma Orion Electric, kooperant Sharpa. W kwietniu 2006 r. rząd obiecał firmie grant. W marcu 2007 r. „PB” informował, że spółka ma problem, m.in. dlatego, że inwestor głównie eksportuje i nie daje polskiemu rządowi wysokich wpływów z VAT, a to ważny argument przy podejmowaniu decyzji o grancie. Niewiele się w tej kwestii zmieniło, a doszły kolejne problemy.

— Orion zadeklarował inwestycję rzędu 40 mln EUR. To minimalna wymagana kwota, by otrzymać grant od rządu. Japończycy chcą mieć możliwość zainwestowania 10 proc. mniej. Orion twierdzi, że wydał na fabrykę w Łysomicach tyle, ile obiecał, jednak ze względu na kurs jena w złotych nie zmieścił się w wymaganym pułapie. Od półtora roku kancelaria premiera (a właściwie kolejnych premierów) nie podejmuje w tej sprawie decyzji — mówi nasze źródło.

I proponuje rozwiązanie.

— Rząd mógłby zrobić wyjątek i pójść inwestorowi na rękę. Rozumiem obawy, bo przecież Najwyższa Izba Kontroli kontroluje resorty za źle wydane kilkadziesiąt tysięcy złotych, ale nie możemy kierować się strachem, lecz powinniśmy mieć biznesowe podejście — uważa rozmówca „PB”.

Okrawki dla Cadbury

Z kolei Cadbury Wedel, który inwestuje ponad miliard złotych w nową fabrykę, rozbudowę obecnej oraz utworzenie centrum badawczo-rozwojowego, teoretycznie nie ma powodu do narzekań: firma ma obiecany grant. Tyle że jest tak niski (15 mln zł), że koncern nieoficjalnie przyznał, że więcej w Polsce inwestował nie będzie.

Dell na obcym gruncie

Inwestor miał kupić ziemię od PKP. Kwota została ustalona, ale gdy PKP chciały teren sprzedać, okazało się, że cena jest kilkakrotnie wyższa.

Sharp nadal czeka na pieniądze

Źle przygotowane dokumenty dotyczące programu wieloletniego wsparcia spowodowały, że Komisja Europejska zawiesiła notyfikację pomocy dla inwestora.

Orion Electric cierpi przez złotego

Firma zainwestowała mniej niż 40 mln EUR, a to jest wymagana minimalna kwota kwalifikująca do grantu. Tłumaczy, że — licząc w jenach — zainwestowała tyle, ile obiecała, ale zmienił się kurs złotego.

*takie były parametry, gdy rząd obiecał firmie wsparcie

Cadbury dostało ochłapy

Przedstawiciele firmy byli zawiedzeni niską kwotą wsparcia.

Źródło: „PB”

Nikogo nie zostawiamy

O problemach inwestorów nie mówi się głośno, ale wiceminister gospodarki jest na bieżąco. I twierdzi, że nauka nie idzie w las.

„Puls Biznesu”: Panie ministrze, na jakim etapie jest proces zakupu ziemi przez Della?

Rafał Baniak, wiceminister gospodarki: To trudny temat. Szukamy możliwości, by porozumieć się z inwestorem. Były spotkania w Ministerstwie Gospodarki, były spotkania w Ministerstwie Infrastruktury. Mamy kilka pomysłów i wierzę, że sprawę uda się doprowadzić do szczęśliwego końca.

A co z programem wieloletnim dla Sharpa?

Program przyjął rząd, czekamy na zgodę Komisji Europejskiej. Spodziewamy się jej do końca czerwca.

Czy Orion Electric ma szansę na grant?

Poprzedni rząd wydał zgodę na program wieloletni dla firmy. Orion poprosił o obniżenie progu 40 mln EUR inwestycji. Zadaliśmy inwestorowi dodatkowe pytania i dotąd nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Ale żaden z inwestorów nie pozostaje zostawiony samemu sobie. Nawet jeśli Orion nie będzie w stanie wydać koniecznej kwoty, może otrzymać pomoc publiczną w innej formie — np. w zwolnieniach podatkowych w strefie.

Czy słyszał pan, że koncern Cadbury nie jest zadowolony z wysokości dotacji?

Nie, nie słyszałem. Pamiętajmy, że specjalnie dla tej firmy zmieniliśmy zasady przyznawania programów wieloletnich. Dawniej nie było możliwości, by przyznać grant gotówkowy firmie z branży spożywczej.

Czy rząd wyciąga wnioski z wcześniejszych błędów?

Staramy się nadrobić zaległości. Teraz też precyzyjniej uzgadniamy warunki wsparcia inwestycji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu