Polska jako jeden z pierwszych krajów w Unii Europejskiej wdraża informatyczny system Europejskiej Wymiany Dokumentów - Polska (EWD-P). System ma przyśpieszyć proces tworzenia stanowiska Polski wobec spraw, którymi zajmuje się Rada UE - poinformował podczas poniedziałkowej prezentacji systemu EWD-P wiceminister nauki i informatyzacji Włodzimierz Marciński.
"Prace w Radzie UE wymagają bardzo szybkiego podejmowania decyzji, dlatego bardzo ważne jest, by w Polsce funkcjonował sprawny system tworzenia stanowiska wobec propozycji, które się znajdują w Radzie. Jeśli na czas Polska nie zajmie wyraźnego stanowiska, to będzie równoznaczne z akceptacją propozycji" - powiedział Marciński.
Właśnie przyśpieszeniu pracy nad polskim stanowiskiem ma służyć EWD-P.
"Dokument z grupy roboczej Rady UE jest przekazywany pocztą elektroniczną do Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej, a stamtąd trafia do systemu EWD-P. System rozsyła dokument do ministerstw i urzędów centralnych i tworzy grupę roboczą urzędników oraz ekspertów" - powiedział dyr. Departamentu Systemów Informatycznych Administracji Publicznej w Ministerstwie Nauki i Informatyzacji (MNiI), Grzegorz Bliźniuk.
Dodał, że grupa robocza poprzez wymianę zdań na internetowym forum dyskusyjnym wypracowuje stanowisko wobec dokumentu z Rady UE, które jest następnie akceptowane przez przedstawicieli rządu i przekazywane Radzie.
Bliźniuk zaznaczył, że do system EWD-P mają dostęp osoby, które zostały wskazane przez Komitet Europejski Rady Ministrów, a wszystkie połączenia są realizowane przez internet i ze względów bezpieczeństwa są szyfrowane.
Według Bliźniuka, z systemu EWD-P korzysta obecnie 550 urzędników i ekspertów z 12 instytucji administracji centralnej. Do końca roku do systemu zostanie włączonych kolejne 500 osób.
"W przyszłym roku chcemy, zgodnie z życzeniem polskiego przedstawicielstwa w Brukseli, do systemu dodać opcję pracy na dokumentach tworzonych w Komisji Europejskiej" - powiedział Bliźniuk.
System Europejskiej Wymiany Dokumentów - Polska kosztował na razie prawie 4 mln zł. Na jego rozbudowę trzeba jeszcze wydać 1,3 mln zł.
Podobne systemy są używane we Francji, Estonii i Finlandii.