Polska gospodarka, obok meksykańskiej, tureckiej, koreańskiej i indonezyjskiej, w ciągu najbliższej dekady wejdzie do grona 20 największych gospodarek świata — prognozują ekonomiści Ernst & Young i Oxford Economics. Instytucje spodziewają się, że przed naszym krajem czas silnego rozwoju gospodarczego. Druga fala kryzysu będzie miała w Polsce wyjątkowo łagodny charakter.
— Po nieznacznym spowolnieniu w 2012 r. wzrost PKB powinien się ustabilizować na poziomie około 4 proc. rocznie. Głównym motorem gospodarki będzie prywatna konsumpcja wewnętrzna — przekonuje Piotr Ciżkowicz, główny ekonomista polskiego Ernst & Young. Dzięki temu zamożność Polaków będzie szybko rosła.PKB na mieszkańca ma w latach 2011-15 powiększyć się o 34 proc.
— wzrośnie o 4,2 tys. USD. Nominalny PKB Polski ma w 2015 r. wynieść 629,9 mld USD. Prognozy te oparte są jednak na założeniu, że rząd dotrzyma słowa i będzie skutecznie ograniczał deficyt w finansach publicznych. Ernst & Young i Oxford Economics przyjęli, że luka między dochodami a wydatkami państwa spadnie poniżej 3 proc. PKB w 2013 r. i już tej granicy nie przekroczy.
— Aby Polska utrzymała stabilny wzrost gospodarczy, niezbędna będzie
skuteczna konsolidacja fiskalna — zaznacza Piotr Ciżkowicz. Ernst &
Young postanowił wyróżnić Polskę. Włączył ją do grona 25 Rynków
Szybkiego Wzrostu, a więc spełniających jednocześnie trzy kryteria —
mają to być duże, ważne inwestycyjnie i prężnie rozwijające się
gospodarki świata. Firma zamierza co roku przedstawiać raporty i
prognozy dotyczące sytuacji w tych krajach.