X-Trade Brokers chce być największy w Europie
Biuro maklerskie z rynku forex rusza na podbój świata. W wyścigowym tempie.
Lewis Hamilton i Jenson Button będą jeździć z logo X-Trade Brokers (XTB) na rękawie i bolidzie. Polski dom maklerski został sponsorem zespołu McLarena, obok Vodafone, Johnnie Walkera, Mercedesa-Benz i Mobil 1. Tym samym potwierdziły się informacje "Pulsu Biznesu", który napisał o tym jako pierwszy w piątek. Ile będzie go to kosztowało?
— Warunki umowy objęte są tajemnicą, ale to znaczny wydatek. Jednak jeśli chcemy się rozwijać w UE, by marka była znana na całym świecie, to warto postawić na platformę, jaką jest Formuła 1. Ten sport i nasza działalność ma wiele wspólnego: najlepszą technologię, szybkość, bardzo duże pieniądze, adrenalinę i ryzyko — mówi Jakub Zabłocki, prezes i główny akcjonariusz X-Trade Brokers.
Trasa do Azji
XTB ma oddziały w Niemczech, Hiszpanii, Rumunii, Czechach i na Słowacji. Przez spółki partnerskie działa też na Ukrainie i w Rosji, Indiach i Chinach. Z Formułą 1 ekspansja ma nabrać tempa.
— Naszym celem jest w ciągu 3-4 lat zostać największym brokerem na rynku forex w Unii Europejskiej i wejść do 10. największych na świecie. Do końca 2011 r. chcemy być w 12 krajach Unii, otwieramy biura w Portugalii, Francji, na Węgrzech i we Włoszech. Chcemy też wejść do Azji i Ameryki Łacińskiej — mówi Jakub Zabłocki.
Kubica to za mało
Sponsorując McLarena XTB wspiera rywala Roberta Kubicy. Dlaczego?
— Kibicuję Robertowi Kubicy, rozmawialiśmy z Renault, ale wybieraliśmy partnera biorąc pod uwagę rozpoznawalność na świecie i uznaliśmy, że najlepiej nasz rozwój wspierał będzie McLaren — mówi Jakub Zabłocki.
Według naszych informacji, broker dostał od Renault propozycję sponsorowania Roberta Kubicy, ale zależało mu na wspieraniu zespołu, a nie konkretnego kierowcy. Cele przed McLarenem ambitne.
— W tym sezonie chcemy odzyskać tytuł mistrzowski zarówno wśród kierowców, jak i konstruktorów — mówi Jonathan Neale, dyrektor zarządzający zespołu.
Grzegorz Nawacki