Polski broker wsiada do bolidu McLarena

Grzegorz Nawacki
10-03-2010, 00:00

Biuro maklerskie z rynku forex rusza na podbój świata. W wyścigowym tempie.

X-Trade Brokers chce być największy w Europie

Biuro maklerskie z rynku forex rusza na podbój świata. W wyścigowym tempie.

Lewis Hamilton i Jenson Button będą jeździć z logo X-Trade Brokers (XTB) na rękawie i bolidzie. Polski dom maklerski został sponsorem zespołu McLarena, obok Vodafone, Johnnie Walkera, Mercedesa-Benz i Mobil 1. Tym samym potwierdziły się informacje "Pulsu Biznesu", który napisał o tym jako pierwszy w piątek. Ile będzie go to kosztowało?

— Warunki umowy objęte są tajemnicą, ale to znaczny wydatek. Jednak jeśli chcemy się rozwijać w UE, by marka była znana na całym świecie, to warto postawić na platformę, jaką jest Formuła 1. Ten sport i nasza działalność ma wiele wspólnego: najlepszą technologię, szybkość, bardzo duże pieniądze, adrenalinę i ryzyko — mówi Jakub Zabłocki, prezes i główny akcjonariusz X-Trade Brokers.

Trasa do Azji

XTB ma oddziały w Niemczech, Hiszpanii, Rumunii, Czechach i na Słowacji. Przez spółki partnerskie działa też na Ukrainie i w Rosji, Indiach i Chinach. Z Formułą 1 ekspansja ma nabrać tempa.

— Naszym celem jest w ciągu 3-4 lat zostać największym brokerem na rynku forex w Unii Europejskiej i wejść do 10. największych na świecie. Do końca 2011 r. chcemy być w 12 krajach Unii, otwieramy biura w Portugalii, Francji, na Węgrzech i we Włoszech. Chcemy też wejść do Azji i Ameryki Łacińskiej — mówi Jakub Zabłocki.

Kubica to za mało

Sponsorując McLarena XTB wspiera rywala Roberta Kubicy. Dlaczego?

— Kibicuję Robertowi Kubicy, rozmawialiśmy z Renault, ale wybieraliśmy partnera biorąc pod uwagę rozpoznawalność na świecie i uznaliśmy, że najlepiej nasz rozwój wspierał będzie McLaren — mówi Jakub Zabłocki.

Według naszych informacji, broker dostał od Renault propozycję sponsorowania Roberta Kubicy, ale zależało mu na wspieraniu zespołu, a nie konkretnego kierowcy. Cele przed McLarenem ambitne.

— W tym sezonie chcemy odzyskać tytuł mistrzowski zarówno wśród kierowców, jak i konstruktorów — mówi Jonathan Neale, dyrektor zarządzający zespołu.

Grzegorz Nawacki

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Polski broker wsiada do bolidu McLarena