Polski Cukier może ucierpieć z powodu braku kapitałów

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 2001-03-06 00:00

Polski Cukier może ucierpieć z powodu braku kapitałów

Holding uniknie kłopotów, jeżeli zyska zarząd, który nie wystraszy się ryzyka

W ciągu dwóch tygodni minister skarbu ma podjąć decyzję w sprawie prywatyzacji cukrowni i utworzenia spółki Polski Cukier. Zdaniem analityków Pro-Invest International, doradcy MSP, nowy podmiot będzie miał problemy kapitałowe. Ma jednak szansę na odniesienie sukcesu, jeśli będzie sprawnie zarządzany.

Z analizy branży cukrowniczej firmy doradczej Pro-Invest International, którą minister skarbu przedstawił w piątek posłom zainteresowanym utworzeniem Polskiego Cukru, wynika, że trzy zależne od Skarbu Państwa holdingi cukrowe mają na swoich kontach 116 mln zł wolnych środków, które mogą posłużyć do utworzenia nowego podmiotu. Są to pieniądze, które wpłynęły do holdingów po sprzedaży kilku cukrowni zagranicznym inwestorom.

— Pro-Invest twierdzi, że kwota ta znacznie przekracza sumę niezbędną do rozpoczęcia działalności Polskiego Cukru. Na zorganizowanie sprzedaży i zbudowanie polityki cenowej potrzeba najwyżej 30 mln zł — mówi Elżbieta Barys z poselskiej grupy doradczej ds. utworzenia Polskiego Cukru.

Cztery propozycje

Resort skarbu przygląda się obecnie czterem projektom utworzenia Polskiego Cukru. Projekt rządowy przewiduje powołanie PC z udziałem 16 cukrowni. Pozostałe trzy zakładają, że do spółki wejdą 25, 28 lub 33 fabryki. Ostatni wariant — najlepszy z punktu widzenia zwolenników PC — wyklucza sprzedaż nawet tych zakładów, w których resort skarbu wybrał już inwestorów, a w niektórych przypadkach parafował umowy. Należy do nich np. grupa kalisko-konińska. PC chce ją mieć, ale doradca odradza, ponieważ cukrownie z tego regionu należą do jednych z najbardziej zadłużonych w kraju.

Pro-Invest zaproponował ministrowi skarbu kilka wariantów zawiązania Polskiego Cukru: powstaje spółka, do której zostają wniesione akcje cukrowni. Druga możliwość zakłada dłuższą drogę — najpierw akcje fabryk przejmują holdingi, a potem łączą się z PC. Pierwszy wariant bardziej odpowiada zwolennikom PC.

— Plantatorom i pracownikom należy się 30 proc. darmowych akcji. Na kolejny pakiet, który pozwoli zdobyć kontrolę nad spółką, będzie ogłoszony przetarg ograniczony. Pieniądze na akcje można będzie pożyczyć pod zastaw akcji darmowych. Myślimy też o rozliczaniu się z rolnikami przy zakupie surowca. Możliwości jest kilka — uważa Elżbieta Barys.

Szansa na sukces

Firma doradcza nie sięga swoimi prognozami w dalszą przyszłość działania PC. Nieoficjalnie usłyszeliśmy, że nowy podmiot nie pozbędzie się problemów kapitałowych, ale ma szansę działać, jeśli będzie sprawnie zarządzany.

Elżbieta Barys jest przekonana, że PC może być rentowny, jeśli będzie dysponował odpowiednim potencjałem produkcyjnym i będzie miał wpływ na kształtowanie polityki obrotu cukrem. W zdobyciu środków na inwestycje miałby mu pomóc inwestor finansowy, który może przejąć mniejszościowy pakiet akcji PC. Nieoficjalnie mówi się, że w ciągu kilkunastu lat PC musiałby wydać kilkaset milionów dolarów z około 2 mld USD, których potrzeba na restrukturyzację krajowego cukrownictwa.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface