Największa firma cukrownicza w Polsce wkrótce zmieni właściciela. Skarb państwa wystawił na sprzedaż w formie oferty publicznej ponad 777 mln akcji (blisko 80 proc.) Krajowej Spółki Cukrowej w cenie 1,6 zł za sztukę. Nie jest to jednak zwykła prywatyzacja i spółka nie trafi na giełdę. Do składania zapisów na akcje są bowiem uprawnieni wyłącznie pracownicy Krajowej Spółki Cukrowej i związani z nią plantatorzy buraków cukrowych (w sumie blisko 18 tys. osób). Zapisy na akcje mają ruszyć w grudniu w DM PKO BP, a cały proces prywatyzacji ma się zakończyć w ciągu roku. Oferta będzie podzielona na dwie transze, standardową (464 mln akcji) i preferencyjną (313 mln akcji). W obydwu przypadkach osoby uprawnione będą mogły zapłacić za akcje w ratach rozłożonych na 7 lat. Co ciekawe, w przypadku transzy preferencyjnej Krajowa Spółka Cukrowa będzie udzielać osobom uprawnionym pożyczki na zapłatę pierwszej raty. Plantatorzy będą też mogli płacić za akcje bezgotówkowo w formie dostaw buraków cukrowych. — Plantatorsko-pracowniczy model właścicielski z powodzeniem funkcjonuje już wśród największych producentów cukru w Europie Zachodniej. Jego zaletami są zmotywowany zespół pracowników i stabilna baza surowcowa — mówi Marcin Kulicki, prezes Krajowej Spółki Cukrowej. Wiele wskazuje, że prywatyzacja się powiedzie. — O powodzeniu oferty zdecyduje postrzeganie ceny sprzedaży, która wstępnie wydaje się atrakcyjna (6,5 razy zysk netto za 2010 r.). Przy jej ustalaniu skarb wziął zapewne pod uwagę społeczny wymiar prywatyzacji. Ofercie sprzyjać będzie wysoki popyt na cukier. Utrzymaniu marżowości przez spółkę sprzyja reżim produkcyjny w ramach UE, który będzie obowiązywać co najmniej do 2015 r. — ocenia Adam Bruliński, dyrektor wykonawczy KBC Securities. Wylicza on, że przy wartości oferty na poziomie 1,25 mld zł średni zapis wyniesie około 70 tys. zł.
Polski Cukier wart 1,6 mld zł
Rusza oferta publiczna Krajowej Spółki Cukrowej. Jest skierowana do 18 tys. osób.