Polski Dubaj utknął na mieliźnie

opublikowano: 28-10-2018, 22:00

W tym roku miało zacząć rosnąć nadbałtyckie miasteczko za 1 mld EUR, projekt norweskiej Firmus Group. Dyrekcja ochrony środowiska od sześciu lat mówi „nie”

Dune City, miasto na wydmach, nowe miasto nad Bałtykiem, polski Dubaj. Wart 1 mld EUR projekt norweskiej grupy Firmus ma rozmach: miasteczko położone na 38 ha w pobliżu Mielna, wzdłuż 2,5 km brzegu morskiego, z apartamentami, sklepami, centrum konferencyjnym, w którym może zamieszkać 10 tys. osób, a pracę znaleźć 4-5 tys. Choć prace nad projektem ruszyły w 2004 r., a w 2016 r. Dune City dostało nawet nagrodę podczas Światowych Targów Nieruchomości w Cannes, to inwestycja nie może ruszyć.

Nie chcę, żeby ktokolwiek traktował mnie w uprzywilejowany
sposób. Chcę wiedzieć, co zrobić, żeby zrealizować inwestycję. Chętnie opowiem
o planach, jestem pewny, że będę w stanie przekonać każdego, że projekt jest
dobry dla Polski — mówi Stein Christian Knutsen, prezes Firmus Group.
Wyświetl galerię [1/2]

KOMPAS DLA KAPITANA:

Nie chcę, żeby ktokolwiek traktował mnie w uprzywilejowany sposób. Chcę wiedzieć, co zrobić, żeby zrealizować inwestycję. Chętnie opowiem o planach, jestem pewny, że będę w stanie przekonać każdego, że projekt jest dobry dla Polski — mówi Stein Christian Knutsen, prezes Firmus Group. Fot. Marek Wiśniewski

Pieniądze płyną

— Brakuje nam jednego dokumentu — zgody Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Szczecinie. Próbujemy ją uzyskać od 2012 r. Mieliśmy wiele spotkań, urzędnicy byli w Mielnie, widzieli plany. Z każdego ze spotkań mamy protokoły, z których wynika, które tereny należy — według RDOŚ — chronić. Kilkakrotnie zmienialiśmy plany, by dostosować je do wymagań dyrekcji. Przy kolejnym spotkaniu okazywało się, że to nie wystarczy. Rok temu otrzymaliśmy ostateczną odpowiedź, że nie ma zgody na inwestycję. Dlaczego? Bo nie — mówi Stein Christian Knutsen, prezes Firmus Group.

Teren pod Dune City spółka kupiła od Agencji Mienia Wojskowego oraz gminy Mielno. Dawniej był tam poligon i baza wojskowa.

— Na oczyszczenie terenu, m.in. z betonu i drutów, przeznaczyliśmy kilka milionów złotych. Łącznie z zakupem wydaliśmy 30-35 mln zł. Co roku płacimy 300 tys. zł podatku od nieruchomości, na której nie możemy inwestować — mówi prezes Firmus Gruop.

Rozwinęli żagle

Razem z dwoma partnerami z Norwegii Stein Christian Knutsen stworzył holding składający się z 25 firm, które od 2000 r. inwestują w Mielnie i Koszalinie. Firmus Group ma na koncie 15 projektów — to łącznie 520 ukończonych apartamentów i 100 w budowie. Niemal wszystkie kupiło ok. 450 polskich klientów.

— Zainwestowaliśmy w Polsce 250- -300 mln zł. Wszystkie zyski dotychczas reinwestowaliśmy. Teraz utknęliśmy. Nie mamy więcej gruntów — przyznaje Stein Christian Knutsen.

Do rozpoczęcia projektu jest gotów od maja 2017 r. — wówczas inwestycja otrzymała wszystkie zezwolenia poza zgodą RDOŚ. Budowa zaplanowanych obiektów potrwa 10- -20 lat. Na początku ma powstać hotel i pierwsze apartamenty. Docelowo miasteczko ma zapewniać atrakcje przez cały rok. Stein Christian Knutsen myśli też o rozwoju usług medycznych i budowie apartamentów dla osób starszych. Do Firmus Group zgłosili się chętni inwestorzy, których Norwegowie chętnie dopuszczą do gigantycznego projektu. Budowa Dune City miała ruszyć w tym roku.

Norweski Odyseusz

— Spróbowaliśmy wszystkiego: prosiliśmy o pomoc wojewodę, prezesa Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska (GDOŚ, organ centralny dla 16 RDOŚ — przyp. red.), ambasadora Norwegii, posłów. Choć wszyscy stali po naszej stronie, RDOŚ jest niezależną instytucją i nie można wpływać na jej decyzję — mówi prezes Firmus Group.

Przyznaje, że nie spróbował jednego — łapówki.

— W latach 2000-06 przewinęło się przez nasze biuro mnóstwo osób, które oferowały, że załatwią wszystko. Konsekwentnie powtarzaliśmy, że działamy transparentnie, uczciwie, wszystko dokumentujemy na papierze. Przestali przychodzić — wspomina Stein Christian Knutsen.

— Jesteśmy rzecznikiem inwestorów. Firmus Group oraz Ambasada Norwegii zgłosiły się do nas w pierwszym kwartale 2018 r. Nie mamy tytułu, żeby wypowiadać się o meritum sporu pomiędzy inwestorem a RDOŚ, ale prosiliśmy o terminowe podjęcie decyzji, ta bowiem się opóźniała. W marcu wystosowaliśmy w tej sprawie pismo do szefa GDOŚ. W czerwcu odbyło się spotkanie w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Zachodniopomorskiego, którego celem było przedyskutowanie stanowisk stron. To był jedyny przypadek, w którym przez ostatnie dwa lata w imieniu inwestora interweniowaliśmy w RDOŚ — mówi Tomasz Pisula, prezes PAIH.

Przyznaje, że Dune City to interesujący projekt.

— Narzekamy, że nasze morze jest zbyt zimne, ale dla Szwedów, Finów czy Norwegów południowe wybrzeże Bałtyku to prawie Riwiera. Baza turystyczna nad Bałtykiem nie wykorzystuje w pełni tego potencjału. Dune City mogłoby zapewnić turystom rozrywkę niezależnie od pogody i do tego w ambitnej formie architektonicznej — mówi Tomasz Pisula.

Rozbitkowie na wydmach

Anna Wachowicz, rzeczniczka RDOŚ Szczecin, zaznacza, że od 2012 r. prowadzone jest postępowanie dotyczące uzgodnienia projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu mierzei Jamneńskiej obejmującego ok. 180 ha, na których znajdują się również tereny grupy Firmus. Udział RDOŚ polega na uzgadnianiu i opiniowaniu dokumentu planistycznego opracowanego przez wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Wójt Mielna po raz pierwszy wystąpił do RDOŚ w Szczecinie w związku z tymi terenami w 2012 r. RDOŚ nie uzgodniła projektu. Ponowne wnioski wójt złożył w latach 2014, 2015, 2016 i 2017, a decyzje RDOŚ za każdym razem były negatywne. Po ostatniej burmistrz złożył zażalenie do GDOŚ, która uchyliła zaskarżone postanowienie i przekazałasprawę do ponownego rozpatrzenia. RDOŚ podtrzymała stanowisko i nie uzgodniła projektu. Burmistrz Mielna złożył zażalenie do GDOŚ, a w kwietniu 2018 r. skierował skargę do sądu. W maju GDOŚ przekazała skargę do WSA w Warszawie z wnioskiem o jej oddalenie.

„Projekt zakłada zmianę przeznaczenia działek dotychczas w większości nieużytkowanych, wolnych od zabudowy, w znacznym stopniu zadrzewionych, na tereny: zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej z możliwością realizacji zabudowy usługowej, zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej z możliwością realizacji zabudowy usługowej, zabudowy oświatowej z możliwością realizacji usług sportu i rekreacji […], ogólnodostępnego parkingu wraz z zielenią urządzoną, drogi publicznej, drogi wewnętrznej, głównego ciągu komunikacyjnego dwupoziomowego prowadzącego do zejścia na plażę.

Uzgodnienie przedłożonego projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jest niemożliwe ze względu na sprzeczność z zakazami obowiązującymi w granicach obszaru chronionego krajobrazu Koszaliński Pas Nadmorski, negatywny wpływ ustaleń planu na przyrodę obszaru, wynikający głównie z przeznaczenia pod zabudowę terenu otwartego stanowiącego m.in. obszar wydmowo-leśny i w znacznej mierze zadrzewiony, sprzeczność z celami ochrony i wskazanymi działaniami ochronnymi dla wyznaczonych siedlisk przyrodniczych i stanowisk gatunku lnicy wonnej, będących przedmiotami ochrony w obszarze Natura 2000 Jezioro Bukowo. Nieuzgodnienie to dotyczyło obszaru o powierzchni ok. 179 ha całej mierzei Jamneńskiej, a nie konkretnej inwestycji grupy Firmus” — brzmi skrócona wersja odpowiedzi RDOŚ Szczecin.

To niejedyny przypadek z odmową. Od stycznia do końca września tego roku RDOŚ Szczecin uzgodniła 80 miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego oraz studiów uwarunkowań, z czego 25 negatywnie.

— W opracowaniach Firmusa wykazano, że projekt nie narusza zakazów i wartości przyrodniczych, co zostało potwierdzone notatkami RDOŚ i ekspertyzami niezależnych przyrodników — mówi Stein Christian Knutsen.

Eksperci z innych części Polski przyznają, że RDOŚ może przyprawić inwestora o ból głowy.

— RDOŚ często zwleka z wydaniem decyzji do ostatniej chwili, a nierzadko zależy ona od siły przekonywania lokalnych pracowni. Ich pracownicy znają się od lat z urzędnikami RDOŚ. Dlatego przygotowanie opracowań zleca się zwykle takim firmom. W ostatnich 12 miesiącach na kilkudziesięciu inwestorów, którzy budowali zakłady na terenie naszej specjalnej strefy ekonomicznej, w dwóch przypadkach RDOŚ wydała negatywne decyzje, ale wszystko udało się doprowadzić do pozytywnego zakończenia — mówi anonimowo wiceprezes jednej ze spółek zarządzających SSE.

— Na ogół wszystkie procesy udaje się pozytywnie zakończyć, ale gdybyśmy nie lobbowali, RDOŚ opóźniałaby projekty nawet o rok — twierdzi przedstawiciel biura obsługi inwestora z dużego miasta.

Sześć błota stóp

Nie wszystkie pozostałe inwestycje szły Firmus Group jak z płatka. W przypadku II etapu Dune Resort, kompleksu 330 apartamentów z basenami, sauną, salą fitness i bezpośrednim dostępem do plaży, firmę przez osiem lat blokowali sąsiedzi. Jeden z nich: Stefan Niesiołowski, obecnie poseł PSL-UED, a wcześniej członek PO, interweniował w Najwyższej Izbie Kontroli w sprawie możliwych nieprawidłowości związanych z wybudowaniem obiektu w Mielnie. Budynek Firmus Group odciął jego apartament od morza. Wynik kontroli NIK był pozytywny dla inwestora.

Tereny, na których chce inwestować Firmus Group, to kilkusetmetrowej szerokości pas pomiędzy morzem a jeziorem Jamno (po drugiej stronie jeziora Norwegowie wybudowali pilotażowe osiedle domów jednorodzinnych, a w trakcie projektowania jest duży zespół turystyczno-mieszkaniowy). Przecina je kanał łączący jezioro z morzem. Wrota sztormowe wybudowane w 2013 r. kosztowały 20 mln zł, a w maju tego roku prezes Wód Polskich, właściciela kanału, zlecił kontrolę inwestycji. W aferze melioracyjnej zatrzymano m.in. Stanisława Gawłowskiego, posła PO i sekretarza stanu w rządzie PO-PSL, orędownika modernizacji kanału.

Firmus Group uczestniczy w życiu lokalnej społeczności: angażuje się w programy edukacyjne, działalność charytatywną, wspieranie lokalnej aktywności, m.in. dziecięcych i młodzieżowych drużyn sportowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Polski Dubaj utknął na mieliźnie