Polski Express jest zainteresowany zakupem największego krajowego przewoźnika samochodowego — PPKS Warszawa. W tym celu będzie musiał wyłożyć nawet 70 mln zł.
Jednym z kandydatów do kupna PPKS Warszawa, jednej z największych firm z branży, jest Polski Express (PEX) — firma powiązana kapitałowo z brytyjską National Express Group. Zdaniem Andrzeja Wasiaka, prezesa PEX, najlepszym rozwiązaniem dla kierowanej przez niego spółki byłoby przejęcie większościowego pakietu.
— Wybór sposobu prywatyzacji zależy jednak od MSP i na razie nie wiadomo, jaką procedurę przyjmie resort. Nie wykluczamy wejścia do PPKS razem ze spółką pracowniczą - o ile będziemy posiadać pakiet kontrolny. Możliwe jest również powstanie spółki z udziałem MSP, pracowników i Polskiego Expressu w roli głównego akcjonariusza — twierdzi Andrzej Wasiak.
— Zainteresowanie naszym przedsiębiorstwem jest bardzo duże. Mamy kilka ofert współpracy —mówi Paweł Krajewski, zastępca dyrektora ds. przekształceń własnościowych PPKS Warszawa.
Wartość księgowa PPKS Warszawa wynosi 8 mln zł. Wycenę firmy podwyższa dzierżawa wieczysta gruntów, na których położony jest warszawski Dworzec Zachodni. Przedstawiciele przedsiębiorstwa szacują, że w związku z tym jego wycena kształtuje się w granicach 30-40 mln zł, natomiast inwestorzy oceniają, że chodzi o 50-70 mln zł. Na drodze do prywatyzacji przewoźnika jest jednak przeszkoda.
— Dopóki nie zostanie uregulowany stan prawny części gruntów PPKS Warszawa, nie ma mowy o tym, żeby wniosek wojewody o prywatyzację bezpośrednią firmy trafił pod obrady Rady Ministrów — twierdzi Magda Nienałtowska z biura prasowego MSP.
Sprawa dotyczy bazy remontowej przy ulicy Wolskiej w Warszawie, do której prawa rości sobie gmina Wola. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że w najbliższych dniach spór będzie zakończony.
— Prywatyzacja bezpośrednia byłaby najlepsza. Skróciłaby czas przekształceń nawet o połowę — uważa Paweł Krajewski.
Przedstawiciele Polskiego Expressu mają kilka pomysłów na rozwój warszawskiego PPKS.
— Konieczne jest lepsze wykorzystanie zarówno terenów firmy, jak i jej floty. Autobusy PPKS powinny ograniczyć do minimum postoje — planuje Andrzej Wasiak.
Zdaniem prezesa PEX, również sam teren dworca mógłby być wykorzystany choćby jako baza dla innych przewoźników. Najważniejsze jest jednak wykorzystanie linii warszawskiego PPKS.


