Polski Express (PE), który stara się o zakup PKP Warszawskiej Kolei Dojazdowej, oprócz tej inwestycji chce nadal rozwijać działalność na rynku autobusowych przewozów pasażerskich i rozważa m.in. udział w prywatyzacji PKS-ów - poinformował PAP prezes spółki Andrzej Wasiak.
"Myślimy o udziale w prywatyzacji przedsiębiorstw PKS oraz przewoźników lokalnych i miejskich" - powiedział PAP.
"Na polskim rynku jest miejsce dla czterech-pięciu grup (przewoźników - PAP). Drogą do tego jest konsolidacja przewoźników dalekobieżnych i lokalnych z tymi, którzy obsługują komunikację miejską" - dodał.
Obecnie PE, oprócz przewozów dalekobieżnych, skupia się na rozwijaniu obsługi połączeń autobusowych na terenie Warszawy.
PE miesięcznie przewozi około 75 tys. pasażerów. Firma jest własnością trzech osób fizycznych i w najbliższym czasie nie
planuje zmian w składzie udziałowców ani pozyskania inwestora finansowego albo strategicznego.
Ministerstwo Skarbu Państwa na 2005 rok przewiduje rozpoczęcie lub kontynuację prywatyzacji ośmiu Przedsiębiorstw Komunikacji Samochodowej (PKS). Dla około 90 przedsiębiorstw PKS organem założycielskim są wojewodowie. W znacznej części przedsiębiorstw PKS planowane jest rozpoczęcie lub kontynuacja prywatyzacji.
Obecnie PE stara się o zakup prywatyzowanej spółki PKP Warszawska Kolej Dojazdowa Sp. z o.o. (PKP WKD). Oprócz PE ofertę wiążącą na zakup tej spółki złożyło konsorcjum samorządowe założone przez mazowiecki samorząd terytorialny, miasto Warszawa oraz gminy położone na trasie przejazdu WKD. W środę PKP rozpoczęły z oferentami równoległe negocjacje.
Według PE najważniejszą inwestycją w PKP WKD jest obecnie zakup nowego taboru. Wielkość potrzeb w tym zakresie PE szacuje na 100 mln euro. "Myślimy o 24-26 dwuczłonowych, niskopodłogowych tramwajach. Ze wstępnych rozmów z Europejskim Funduszem Rozwoju Regionalnego wynika, że może on sfinansować do 80 proc. takiej inwestycji, rozmawialiśmy też z EBI o kredycie" - powiedział Wasiak.
Dodał, że w przypadku wygrania przetargu nie wyklucza możliwości włączenia w projekt WKD np. funduszy inwestycyjnych. Firma rozmawia też o współpracy z francuską grupą transportową Keolis.
"Z przeprowadzonych przez nas analiz i projekcji wynika, że inwestycje taborowe w WKD o wartości 100 mln euro powinny zwrócić się po 15 latach, jeżeli ceny biletów nie będą rosły ponad stopień inflacji. Jednak liczba pasażerów powinna wynosić 15 mln osób rocznie, a nie jak do tej pory 6,7 mln" - zaznaczył prezes.
Z analiz PE wynika, że osiągnięcie poziomu 15 mln pasażerów rocznie będzie możliwe po rozszerzeniu trasy WKD o przejazd na prawy brzeg Wisły przez połączenie kolejki z torami tramwajowymi w rejonie ul. Niemcewicza. Według studium wykonalności budowa łącznika miałaby kosztować 4,6 mln zł.
"Zaczęliśmy rozmawiać z Tramwajami Warszawskimi o możliwości wzajemnego korzystania z infrastruktury, nie ma ku temu przeszkód natury technicznej" - dodał Wasiak.
Tramwaje Warszawskie odpowiedziały jednak PE, że nie widzą na razie możliwości włączenia do sieci tramwajowej w
Warszawie nowego przewoźnika. Prezes liczy, że sytuacja zmieni się od 1 stycznia 2007 roku, kiedy zgodnie z prawem Unii Europejskiej dostęp do istniejącej infrastruktury zostanie uwolniony.
PE planuje też stworzenie połączeń do portów lotniczych, głównie tych, które obsługują tanie linie lotnicze.
mkw/ kacz/ jkr/ mskr/