Polski rolnik towarowy

Michalina Szczepańska
11-12-2017, 22:00

Ewolucja w zbożach, rewolucja w mleku. Rolników ubywa, ale sprzedają coraz więcej

W ciągu trzech lat ubyło w Polsce 18,3 tys. gospodarstw rolnych. Jednocześnie o prawie 54,5 tys. wzrosła liczba tych, które produkują głównie na sprzedaż — wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, zebranych w raporcie „Charakterystyka gospodarstw rolnych w 2016 r.”. To kwestia restrukturyzacji rolnictwa — zgadzają się eksperci. W pewnych częściach sektora proces przebiega ewolucyjnie, a w innych można mówić o małej rewolucji.

Zobacz więcej

SMART WIEŚ: Unia Europejska pracuje nad nową Wspólną Polityką Rolną. Chce przeznaczyć pieniądze m.in. na inteligentną wieś, w której rolnicy w czasie rzeczywistym mają dostęp do informacji o nasłonecznieniu czy wilgotności gleby, mogą śledzić lokalizację stada i zużywają mniej wody dzięki czujnikom w glebie oraz bardziej precyzyjnym prognozom pogody. Fot. Bloomberg

Rośnie kukurydza

Pomiędzy 2013 a 2016 r. o ponad 50 tys. (4,5 proc.) zmniejszyła się liczba gospodarstw uprawiających zboża.

— To podtrzymanie tendencji z poprzednich lat, ale dynamika nie jest duża. Tworzenie większych gospodarstw z równoczesną likwidacją mniejszych zostało zahamowane ze względu na płatności bezpośrednie, które przyznawane są do pewnego limitu, i regulacje w zakresie handlu ziemią — komentuje Marta Skrzypczyk, analityk BGŻ BNP Paribas. Inaczej było w przypadku kukurydzy — na ziarno uprawiało ją w zeszłym roku o 6,5 proc. więcej gospodarstw niż w 2013 r., a na zielonkę — prawie o 7 proc. więcej.

— To konsekwencja rozwoju innego sektora — mleczarstwa [kukurydza jest tu używana jako pasze — red.]. To wszystko jednak zmiany raczej ewolucyjne — dodaje Marta Skrzypczyk.

Krowy lubią skalę

W mleczarstwie dynamika jest znacznie bardziej rewolucyjna. W ciągu trzech lat aż o 25 proc. spadła liczba gospodarstw zajmujących się chowem i hodowlą krów, co oznacza, że w zeszłym roku taką działalność prowadziło 267 tys. — To duża zmiana. W najmniejszych gospodarstwach proces odchodzenia od produkcji mleka uległ przyspieszeniu, m.in. z powodu utrzymujących się przez kilkanaście miesięcy niskich cen mleka [w latach 2015-16 ceny skupu były o 17,5 i 19 proc. niższe niż w 2014 r. — red.]. Wpływ na to ma też kwestia sukcesji i ewentualnego łączenia gospodarstw bądź odchodzenia od rolnictwa. Ceny mleka wzrosły, ale jeśli ktoś zrezygnował, raczej nie wróci do branży — mówi Paweł Wyrzykowski, analityk BGŻ BNP Paribas.

Jego zdaniem, producentów mleka nadal będzie ubywać.

— Utrzymujących 1-2 krowy jest wciąż dużo, bo ponad 100 tys. Sektor zmierza w kierunku specjalizacji. Widać, że jest coraz bardziej nastawiony na produkcję na sprzedaż. Przy tak dużym spadku liczby gospodarstw zwiększył się skup mleka — i to mocniej niż produkcja. Świadczy to o przechodzeniu od wytwarzania na własne potrzeby do produkcji na rynek — tłumaczy Paweł Wyrzykowski. Kurczą się możliwości skupu dla najmniejszych podmiotów — na wsiach likwidowane są punkty, do których dostarczali mleko, odbierane stamtąd przez mleczarnie. To również zniechęca do pozostania w branży. © Ⓟ

OKIEM BRANŻY
Przed rewolucją i po

EDWARD BAJKO, prezes Spomleku

Wielka restrukturyzacja gospodarstw utrzymujących krowy w niektórych regionach, m.in. na Podlasiu i w woj. warmińsko-mazurskim, już się zakończyła. Tam też wprawdzie rokrocznie znikają gospodarstwa, ale przede wszystkim z powodu sukcesji. Duże zmiany czekają natomiast m.in. południe Polski. Najmniejsze gospodarstwa paradoksalnie mogą być mniej wrażliwe na niską cenę, to bardziej praca całej rodziny niż biznes stricte ekonomicznie skalkulowany. Problemem dla nich może być — poza brakiem następcy — coraz mniejsza liczba punktów skupu mleka na wsiach. Mleczarnie wysyłają samochody do większych dostawców, do mniejszych im się nie opłaca, a model stacjonarnego punktu skupu już się przeżył.

OKIEM BRANŻY
Czas kukurydzy

RAFAŁ MŁADANOWICZ, prezes Krajowej Federacji Producentów Zbóż

Zainteresowanie rolników kukurydzą cały czas rośnie — to ona gwarantowała lepszy przychód niż wiele zbóż w ostatnich latach i wydaje się, że tak również będzie w przyszłości. Z jednej strony to kwestia rosnącego popytu — rozwijające się mleczarstwo potrzebuje kiszonek, a rosnąca branża drobiarska zużywa coraz więcej ziarna kukurydzy w paszach. Sprzyjają nam też kolejne inwestycje w infrastrukturę suszarniczą — problemem kukurydzy w naszej strefie klimatycznej jest to, że jest mokra. Powstające suszarnie pozwalają na jej większy przerób i przechowywanie, co nakręca produkcję. Zbieramy doświadczenia, zwiększamy skalę, co czyni też z nas coraz lepszych partnerów eksportowych — doprowadza do większych zamówień, a więc też zasiewów.

1,41 mln Tyle gospodarstw rolnych działało w Polsce w 2016 r. W 2010 r. było ich 1,5 mln…

945,3 tys. …a tyle produkowało głównie na sprzedaż. Trzy lata wcześniej było to 890,7 tys.

5 proc. O tyle spadła liczba gospodarstw utrzymujących 10 i więcej krów…

2,8tys. …a o tyle wzrosła liczba uprawiających zboża na więcej niż 50 hektarach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Branża spożywcza / Polski rolnik towarowy