Polski start-up wbija się do Stanów Zjednoczonych

opublikowano: 26-11-2019, 22:00

YetiForce tworzy system zarządzania relacjami z klientami. Aby zaistnieć na rynku, proponuje darmowe narzędzie z otwartym oprogramowaniem

„Tempo innowacji wyklucza budowanie wszystkiego od zera. Szacuje się, że nowoczesne aplikacje zawierają 80-90 proc. kodu open source” — dane z Forbes.com przytaczają założyciele spółki YetiForce. Błażej Pabiszczak i Jerzy Kotkowski właśnie na otwartym oprogramowaniu osadzili swój system CRM do zarządzania relacjami z klientami (ang. customer relationship management). Oznacza to, że wraz z dostępem do oprogramowania przekazują również jego kod źródłowy, co pozwala odbiorcom na przebudowywanie i dostosowywanie narzędzia do własnych potrzeb.

YetiForce musi zmierzyć się ze sporą konkurencją producentów i
dostawców systemów CRM. Aby się wyróżnić, założyciele spółki — Błażej
Pabiszczak (z prawej) i Jerzy Kotkowski — postawili na otwarte oprogramowanie.
Zobacz więcej

POMYSŁ NA START-UP:

YetiForce musi zmierzyć się ze sporą konkurencją producentów i dostawców systemów CRM. Aby się wyróżnić, założyciele spółki — Błażej Pabiszczak (z prawej) i Jerzy Kotkowski — postawili na otwarte oprogramowanie. Fot. Marek Wiśniewski

Taka formuła umożliwia YetiForce szybkie zwiększanie skali działania i internacjonalizację biznesu. W krótkim czasie system pobrało 35 tys. firm z ponad 100 krajów. Start-up znalazł odbiorców głównie w Stanach Zjednoczonych (ok. 30 proc. użytkowników), Polsce i Brazylii.

Za darmo lub na miarę

— Dostęp do kodu źródłowego jest kluczowy zwłaszcza z punktu widzenia małych i średnich firm, ponieważ uniezależnia je od producenta i dostawcy oprogramowania. Dużym przedsiębiorcom natomiast daje większą elastyczność — po wdrożeniu mogą samodzielnie je rozwijać, dodając szyte na miarę moduły — tłumaczy Błażej Pabiszczak, prezes YetiForce.

Zainteresowanie ze strony sektora MŚP może wynikać również z przyjętego przez spółkę modelu biznesowego — podstawową wersję narzędzia start-up oferuje bezpłatnie. W pakiecie daje m.in. system do obsługi poczty e-mail, moduły komunikacyjne i „wirtualne biurko”, dopasowujące ekran startowy do specyfiki stanowiska pracy. Rozwiązanie pozwala ponadto na koordynację księgowości i sekretariatu, nadzorowanie projektów, kampanii marketingowych, tworzenie bazy klientów, dostawców i partnerów, uwzględniającej historię ich relacji z firmą, itd.

Budowanie bazy

— Zakładamy, że będziemy rosnąć razem z naszymi odbiorcami. Im więcej użytkowników zdobędziemy teraz, tym większe szanse na to, że spora część z nich w przyszłości zacznie korzystać z naszych dodatkowych, płatnych modułów. Z dużymi firmami natomiast pracujemy indywidualnie,dostosowując nasze rozwiązanie do ich wewnętrznych potrzeb. Świadczymy również usługi na podstawie tzw. umowy SLA [ang. service level agreement, czyli umowa o gwarantowanym poziomie świadczenia usług — red.], zapewniając bieżące wsparcie — mówi Jerzy Kotkowski.

Start-up uruchomił ponadto sklep internetowy zintegrowany z CRM, w którym będzie sprzedawać moduły zwiększające funkcjonalność narzędzia. W przyszłości dostęp do nich będzie oferować w modelu abonamentowym. Na razie jednak źródłem dochodu dla spółki były indywidualne zlecenia i instalowanie systemu u dużych podmiotów.

— Wdrożyliśmy CRM YetiForce w jednej z polskich firm ubezpieczeniowych, dostosowując go do ponad 12 tys. stanowisk pracy. Wśród naszych klientów, poza przedsiębiorstwami, są także instytucje publiczne: dawne Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, Polska Agencja Inwestycji i Handlu oraz PFR Portal PPK — wymienia Błażej Pabiszczak.

OKIEM PRAKTYKA:

Elastyczne oprogramowanie

ADAM WOJTKOWSKI, menedżer zarządzający na region Europy Środkowo-Wschodniej w Red Hat

Open source to standard w dzisiejszym świecie IT. Zaletą tego typu rozwiązań jest elastyczność, skalowalność i możliwość łatwego włączenia w funkcjonujące już w organizacji oprogramowanie. Firmy coraz chętniej sięgają po open soruce ze wsparciem dostawcy, co potwierdzają badania Red Hat. Wynika z nich, że tylko w ciągu ostatniego roku udział otwartego oprogramowania wzrósł aż o 61 proc. W większości wykorzystywane jest ono do modernizacji architektury IT, wdrażania metodyki DevOps i budowy aplikacji. Nie bez znaczenia są także atrakcyjne koszty posiadania oraz wysokie bezpieczeństwo rozwiązań open source wspieranych przez dostawców. Połączenie innowacyjności, skalowalności i bezpieczeństwa z niższymi kosztami przekłada się na coraz większy rynkowy udział open source.

6a41a6d8-8c30-11e9-b683-526af7764f64
Podłącz się
Newsletter poświęcony internetowi, nowym technologiom, mediom społecznościowym oraz gadżetom.
ZAPISZ MNIE
Podłącz się
autor: Łukasz Ostruszka
Wysyłany co dwa tygodnie
Łukasz Ostruszka
Newsletter poświęcony internetowi, nowym technologiom, mediom społecznościowym oraz gadżetom.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

BIZNES OTWARTY NA INNOWACJE

Wokół open source powstają społeczności programistów. Zapewnia to skalowalność projektów i lojalność użytkowników, a tego szukają fundusze venture capital.

Choć YetiForce nie inwestowało w marketing, rozwiązanie zaczęło przebijać się w środowisku deweloperów IT i pojawiać w zagranicznych rankingach. W 2017 r. trafiło np. na szczyt listy „najbardziej opłacalnych na świecie systemów CRM” opracowywanej przez platformę Capterra. Dostało także kilka branżowych nagród.

— Dotychczas grupa naszych użytkowników powiększała się organicznie. Chcemy się jednak profesjonalizować — postawimy na partnerstwo biznesowe. Planujemy również uruchomienie zagranicznych przedstawicielstw. Ekspansja będzie wymagać większych nakładów finansowych. Jesteśmy gotowi na współpracę z inwestorami — mówi Jerzy Kotkowski.

Inspiracją do wyboru takiej ścieżki rozwoju firmy są przykłady inwestycji poczynionych przez światowych gigantów i ich rosnące zainteresowanie rozwiązaniami open source. IBM kupił Red Hat za 34 mld USD, a Adobe przejęło Magento za 1,68 mld USD.

— Open source pozwala budować zaangażowaną społeczność rozwijającą optymalne kosztowo oprogramowanie. Daje też możliwość budowania biznesu w formule marketplace i sprzedawania dodatków współtworzonych przez uczestników społeczności. Ułatwia to sprzedaż produktu dużym firmom, które poszukują rozwiązań szytych na miarę. Co ważne, open source zwiększa lojalność klientów — trudniej im zrezygnować z usługi, którą sami rozwijali — zauważa Radosław Białas, partner zarządzający Alfabeatu.

Podstawą decyzji inwestycyjnej zawsze jest produkt i rozwijający go zespół ludzi. Tomasza Swiebodę, partnera Inovo Venture Partners, interesuje również plan akwizycji, monetyzacji oraz dowody na to, że produkt daje realne korzyści użytkownikom i jest przez nich często używany.

— Modele open source i freemium są dobrze przyjmowane przez rynek. W tym miesiącu zainwestowaliśmy w spółkę Tidio. 93 proc. użytkowników jej produktu korzysta z darmowej wersji, a mimo to start-up jest w stanie generować istotne przychody z obsługi pozostałych 7 proc. — ujawnia przedstawiciel Inovo.

Tomasz Swieboda jako przykład podaje również transakcję sprzed kilku dni: start-up Databricks, działający w modelu open source, pozyskał 400 mln USD.

— Z naszej analizy wynika, że łączna kwota pozyskana na świecie przez spółki open source w 2019 r. to prawie 1,4 mld USD — mówi partner funduszu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu