Polski startup przejął amerykańską spółkę

opublikowano: 25-01-2018, 14:43
aktualizacja: 25-01-2018, 14:44

Serwis Brainly, w który zainwestował Sebastian Kulczyk, stawia na format wideo. W tym celu zaadaptuje narzędzie Baska.

Brainly to jedna z najszybciej rozwijających się spółek na rodzimym rynku startupowym. Obecnie jej edukacyjna, społecznościowa platforma online udostępniana jest w 35 krajach, a odwiedza ją 100 mln unikalnych użytkowników miesięcznie. Firma od dawna jest też na celowniku inwestorów. Dotychczas tą drogą zebrała 38,5 mln USD, z czego 14 mln USD otrzymała w październiku 2017 r. w ramach tzw. serii B od Kulczyk Investments. Pieniądze zaczyna wydawać… na akwizycje. 

Zamiast rozpisanej odpowiedzi na edukacyjną zagwozdkę, szybka wymiana wiedzy w 90-sekundowych wideoklipach – na takie rozwiązanie postawiła spółka Brainly. Zdaniem jej prezesa, Michała Borkowskiego, krótkie filmiki wspomagają proces uczenia się online, staje się on bardziej swobodny i naturalny.
Zobacz więcej

Nauczyciel z internetu:

Zamiast rozpisanej odpowiedzi na edukacyjną zagwozdkę, szybka wymiana wiedzy w 90-sekundowych wideoklipach – na takie rozwiązanie postawiła spółka Brainly. Zdaniem jej prezesa, Michała Borkowskiego, krótkie filmiki wspomagają proces uczenia się online, staje się on bardziej swobodny i naturalny. Brainly

Przedstawiciele firmy poinformowali o przejęciu aktywów amerykańskiego serwisu Bask i rozwijanego przez niego narzędzia wideo. Wykorzystają go do uatrakcyjnienia komunikacji na linii uczniowie-nauczyciele/instruktorzy w obrębie własnej platformy internetowej. Pierwotnie narzędzie stworzone przez Ryana Metzgera i Roberta Kima służyło do wymiany pytań i odpowiedzi między studentami a wykładowcami akademickimi. Po przejęciu Baska obydwaj dołączają do zespołu Brainly.
- Analizowaliśmy wiele możliwości zastosowania formatu wideo w Brainly, zarówno opcji tworzonych wewnętrznie, jak też we współpracy z zewnętrznymi partnerami. Ostatecznie zdecydowaliśmy się postawić na rozwiązanie Baska – podkreśla Michał Borkowski, prezes Brainly.

Spółka już w ubiegłym roku prowadziła w Polsce testy z wykorzystaniem komunikacji audiowizualnej w ramach „Lekcji wideo”. Efekty okazały się zadowalające i teraz formuła będzie intensywnie rozwijana, ale  poprzez przejęte od  Baska rozwiązanie, tym bardziej że – jak wskazują przytaczane przez przedstawicieli spółki badania - materiały filmowe są przyswajane przez mózg znacznie szybciej niż zapisany tekst. Jest to również jedna z najbardziej lubianych przez nastoletnich użytkowników form przekazu online.    

To już druga akwizycja w historii Brainly. W 2016 r. spółka przejęła firmę OpenStudy, czyli swojego bezpośredniego konkurenta zza oceanu. Jakub Piwnik, menedżer ds. komunikacji w Brainly, zapowiada, że teraz spółka skupi się na rozwoju produktu, także pod kątem możliwości wprowadzenia dodatkowych, płatnych formuł komunikacji czy sprzedaży treści. Będzie też pracować nad zwiększeniem liczby użytkowników platformy. Według niego spółka posiada już blisko 10-procentowy udział w swoim segmencie w skali globalnej.


© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik, Marek Druś,

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Polski startup przejął amerykańską spółkę