Polskie aplikacje nie są popularne

Radosław Omachel
23-10-2000, 00:00

Polskie aplikacje nie są popularne

Amerykańskie produkty zdominowały rynek programów dla inwestorów

LEPSZE WYKOŃCZENIE: Programy amerykańskie górują nad polskimi jakością wykonania. Oferują lepszy interface i dlatego cieszą się zdecydowanie większą popularnością — wyjaśnia Dariusz Puścian, właściciel firmy Teletech, dystrybuującej zarówno zachodnie, jak i rodzime oprogramowania giełdowe. fot. Grzegorz Kawecki

Jedynym dostępnym na rynku rodzimym programem do analizy fundamentalnej notowań spółek giełdowych jest Strateg polskiej firmy Astech. Nie cieszy się on jednak dużym zainteresowaniem. Zdecydowanymi liderami rynku są amerykańskie programy do analizy technicznej: Meta- Stock i SuperCharts.

Polski rynek oprogramowania do analiz giełdowych nie jest duży. Łączną liczbę użytkowników można szacować na 7-10 tysięcy. Specjaliści oceniają, że połowa użytkowanych w Polsce programów giełdowych to kopie nielegalne.

— W Polsce zdecydowanie najlepiej sprzedaje się program Meta- Stock. Z naszych doświadczeń wynika, że kupuje go 70-80 proc. klientów. Łączną sprzedaż programów giełdowych przez wszystkich dystrybutorów można szacować na 500 sztuk rocznie. Przy średniej cenie programu 2 tys. zł daje to rynek o wartości około 1 mln zł — szacuje Dariusz Puścian, właściciel firmy Teletech, sprzedającej kilka programów do analizy giełdowej.

Na polskim rynku programów giełdowych dominuje oprogramowanie umożliwiające analizę techniczną. Przeprowadzenie analizy fundamentalnej, uwzględniającej między innymi sytuację makroekonomiczną i szanse firmy na rozwój umożliwia program Strateg polskiej firmy Astech. Pozwala on na nanoszenie na wykresy wydarzeń okołogiełdowych i z życia spółki oraz umożliwia badania reakcji notowań spółki. Zdaniem specjalistów, jest to najciekawsza i najbardziej dopracowana rodzima propozycja. Mimo że na polskim rynku program ten nie ma konkurencji, nie cieszy się dużym zainteresowaniem inwestorów. Może to wynikać z tego, że do niedawna program taki w ogóle nie był dostępny i inwestorzy instytucjonalni dorobili się własnych systemów o podobnych właściwościach. Niską popularność Stratega może tłumaczyć także cena. Wprawdzie dla klientów indywidualnych nie jest wygórowana i wynosi 500 zł, ale trzeba do niej doliczyć koszt subskrypcji informacji o spółkach (2000 zł rocznie).

Narzędzie inwestora

Specjaliści nie są zgodni co do tego, w jakim stopniu program giełdowy podnosi efektywność inwestowania na giełdzie.

— Jednoznacznej odpowiedzi nie ma. Jedni na zakupie programu giełdowego zyskali, ale są i tacy, którzy stracili. Wszystko wskazuje jednak na to, że więcej jest tych pierwszych, bo zainteresowanie oprogramowaniem do analiz giełdowych rośnie. Mamy coraz więcej klientów, którzy dokupują do swoich programów kolejne moduły — informuje Witold Piecha, właściciel firmy Euro-Info Service. Zdaniem Dariusza Puściana, oprogramowanie do analizy trendów giełdowych jest oprócz dostępu do informacji drugim najważniejszym narzędziem inwestora.

Na polskim rynku programów giełdowych dominują produkcje zagraniczne. Zdecydowaną większość sprzedawanych w naszym kraju programów stanowią dwie propozycje amerykańskie. Największą popularnością cieszy się oprogramowanie MetaStock firmy Equis. Nieźle sprzedawał się również program SuperCharts produkowany przez Omega Research, ale dystrybutorzy twierdzą, że jego sprzedaż w ostatnim okresie spadła. Na poziomie kilkudziesięciu sztuk rocznie utrzymuje się sprzedaż programu OmniTrader. Od konkurentów różni się tym, że zawiera gotowe systemy inwestycyjne. Sam sygnalizuje, w jakie papiery warto w danym momencie zainwestować.

Nie dla wszystkich

Programy giełdowe są dość skomplikowane i ich obsługa wymaga od inwestora dobrej znajomości mechanizmów giełdowych.

— Z pewnością nie zawsze inwestorzy giełdowi używający oprogramowania analitycznego wykorzystują wszystkie jego możliwości. Dla takich osób alternatywą dla zakupu oprogramowania może być korzystanie z bezpłatnych programów do analizy, dostępnych w Internecie. Wykresy w prasie mają tę wadę, że są opracowywane pod określonym kątem. Samodzielne opracowanie wykresu z wykorzystaniem programu giełdowego pozwala na bardziej dogłębną analizę — uważa Marek Czajkowski z Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Radosław Omachel

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Polskie aplikacje nie są popularne