Polska zajmuje 59. miejsce w Globalnym Ranking Centrów Finansowych. Przed Warszawą jest New Delhi, a za nami Mexico City. To zdecydowanie poniżej naszych marzeń i możliwości. O tym, czy mamy szansę stać się międzynarodowym centrum finansowym o znaczeniu regionalnym, jakie warunki trzeba spełnić przy jego tworzeniu oraz na jakim potencjale polskich instytucji i firm można go zbudować, rozmawiano na Europejskim Kongresie Finansowym w Sopocie podczas debaty „O lampie oliwnej, czyli jakim centrum finansowym powinna być Polska i jak to osiągnąć.”

Uczestnicy dyskusji stworzyli katalog możliwych specjalizacji, które są polskimi atutami i mogą stać się podstawą sukcesu takiego centrum. W dyskusji uczestniczyli: Magdalena Dziewguć, Country Manager, Google Cloud Poland; Paulina Skrzypińska, Chief Innovation Officer, BNP Paribas Bank Polska S.A.; Katarzyna Szwarc, pełnomocniczka rządu ds. strategii rozwoju rynku kapitałowego w Ministerstwie Finansów; Bartosz Ciołkowski, dyrektor generalny na Polskę, Czechy i Słowację, Mastercard Europe, oraz Jacek Jastrzębski, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego.
Specjalizacja i innowacja
Rozmówcy zwrócili uwagę, że każdy kraj, któremu zależało na tym, by stać się znaczącym centrum finansowym, zbudował swoją pozycję na jakiejś konkretnej dziedzinie wyróżniającej go w świecie finansowym. Jest to szczególnie ważne, ponieważ krajom aspirującym do miana takich centrów trudno jest się porównywać z pierwszymi w rankingu (Nowy Jork, Londyn, Szanghaj) pod kątem wysokości udziału sektora finansowego w produkcie krajowym brutto (PKB). I tak w przypadku Tallina i Estonii skoncentrowano się na cyberbezpieczeństwie (w zeszłym roku na 70. miejscu, w tym na 104.). Ciekawymi przykładami są także Casablanka (54. miejsce w rankingu) i Reykjavik (109. miejsce w rankingu). Maroko wyspecjalizowało się jako centrum pośredniczące w inwestycjach finansowych dla wielu krajów afrykańskich, a Islandia ma tak skonstruowane przepisy podatkowe, że skutecznie zachęca do pracy u siebie specjalistów, których jej brakuje.
Co mogłoby być polską specjalnością? Jakie atuty mogą pomóc? Pod koniec dyskusji katalog podstaw był już określony. Bartosz Ciołkowski zaproponował, by zastanowić się nad naszymi sukcesami, mocnymi stronami, ale też uwzględnić porażki, czyli sytuacje, w których z różnych przyczyn nie udało się w określonym czasie zrealizować jakiegoś projektu.
Taki jest udział sektora finansowego w PKB Polski podczas gdy np. w USA wynosi on 8,5 proc.
– Nasze atuty to skupienie na innowacjach. Pamiętam, jak w latach 90. w banku WBK, w którym wtedy pracowałem, powstawało centrum bankowości elektronicznej. Marzyliśmy o pasywnym dostępie do banku przez Internet z wykorzystaniem call center. W każdym naszym pomyśle była innowacja, myślenie wyprzedzające istniejące rozwiązania.
Dyrektor generalny Mastercard Europe w Polsce zwrócił też uwagę na umiejętność współpracy różnych instytucji w Polsce.
– Tak powstał Blik, który jest postrzegany jako jeden ważniejszych systemów płatności mobilnych w Europie, na takich zasadach stworzono też Fundację Polska Bezgotówkowa.
Magdalena Dziewguć z uśmiechem przypomniała, że marzenia, których nie realizujemy, stają się źródłem frustracji, dlatego tak ważna jest konsekwencja. Jej zdaniem wpis Igi Świątek po zwycięstwie w turnieju Roland Garros ma charakter uniwersalny. Tenisistka napisała, że wszystko, co osiągnęła, jest wynikiem jej pracy, na której się koncentruje i dba o to, by wykonywać ją dobrze, oraz tego, że zbudowała drużynę i dba o to, by także jej członkowie dobrze wykonywali swoją pracę.
– Kiedy ogłaszaliśmy nasze ambitne plany co do lokalizacji chmury w Polsce, nasz kraj nawet nie mieścił się w rankingach kompetencji chmurowych na świecie, nie mieliśmy żadnego trenera. Teraz Warszawa jest najważniejszym badawczo-rozwojowym centrum chmury Google w Europie. To sytuacja, w którą nikt nie wierzył trzy lata temu. Polska jest na 9. miejscu na świecie, jeśli chodzi o kompetencje chmurowe i liczbę certyfikowanych specjalistów – mówiła Magdalena Dziewguć.
Jej zdaniem nie udałoby się tego osiągnąć, gdyby nie powstała drużyna.
– Nie rozmawialiśmy dużo o marzeniach. Ciężko pracowaliśmy, by się uczyć, szkolić i zastosować nowe rozwiązania – dodała specjalistka z Google Cloud Poland.
Także KNF traktuje innowacje jako cel i sposób działania. Jacek Jastrzębski, przewodniczący Komisji, uważa, że warto rozwijać nasze kompetencje dotyczące cyberbezpieczeństwa.
– Taki kierunek byłby synergiczny dla innych, rozwijanych obszarów, np. w zakresie innowacji w zakresie płatności czy technologii chmurowych. Kompetencje związane z cyberbezpieczeństwem stanowiłyby dobre uzupełnienie, tym bardziej że choćby ze względów geograficznych musimy je rozwijać. A skoro musimy to robić, róbmy to najlepiej na świecie – podkreślił szef KNF.
Katarzyna Szwarc zwróciła uwagę na inne zagadnienie.
– Szukajmy takich rankingów, w których już dzisiaj mamy mocną, wysoką pozycję, i próbujmy ją wzmacniać. Rodzimy rynek kapitałowy, finansowy jest największy w naszym regionie Europy Środkowo-Wschodniej zarówno pod względem kapitalizacji, jak i notowanych spółek. Budujmy na tym naszą pozycję jako regionalnego hubu finansowego, który może świadczyć usługi dla całego regionu.
Ekspertka przypomniała, że 60 proc. inwestorów na polskim rynku finansowym pochodzi z zagranicy. Jej zdaniem warto też zastanowić się nad wyzwaniami, które dotyczą całej gospodarki:
– Rynek finansowy nie istnieje sam dla siebie, ma być krwiobiegiem dla gospodarki. Gdy mówię, że moglibyśmy się stać regionalnym centrum zielonych inwestycji, widzę niekiedy pobłażliwość w oczach rozmówców. Jednak potrzeby dotyczące transformacji energetycznej w Polsce są ogromne – komentowała ekspertka z Ministerstwa Finansów.
Talent i doświadczenie
Z pomysłem tworzenia regionalnego centrum zgodził się Jacek Jastrzębski, choć z jednym zastrzeżeniem.
– Uważam, że ze względu na skalę naszego rynku nie powinniśmy iść w kierunku regulacyjnego czy licencyjnego race to the bottom, czyli obniżenia wymogów licencyjnych, regulacyjnych lub nadzorczych. Tak zachowują się często kraje, które licencjonują na cudzy rynek. My jesteśmy dużym rynkiem – powiedział przewodniczący KNF.
Jego zdaniem kolejnym pozytywnym wyróżnikiem Polski są nasze kadry i to, że w kraju mają swoje siedziby centra usług wielu międzynarodowych i zagranicznych firm.
– Mamy w tym zakresie dobrą reputację. Takie back office powstają w całej Polsce. Jest kilka miejsc, gdzie to się rozwija. To nam dobrze wychodzi i należy to pielęgnować – dodał ekspert. Zaznaczył też, że Polska powinna rozwijać zaawansowaną analitykę, sztuczną inteligencję, uczenie maszynowe, być może także w kontekście ich zastosowania np. na potrzeby AML.
– Największą wartością są doświadczenie i talenty. Obecnie w sektorze tego typu usług pracuje około 700 tys. ludzi. Jeśli naszą cechą charakterystyczną będzie eksport usług na najwyższym poziomie i połączymy to z cyberbezpieczeństwem, na pewno przesuniemy się znacząco w górę rankingu – uznała Magdalena Dziewguć.
Dla Pauliny Skrzypińskiej ważny jest rozwój lokalnych firm fintech i ich współpraca z sektorem finansowym, głównie bankowym.
– Chciałabym, by wyróżnikiem naszego centrum nowoczesnych usług finansowych była „długa ławka” silnych polskich firm, które wyrastają na liderów technologii. Jestem zwolenniczką, tak jak BNP Paribas, współpracy klasycznych banków i innowacyjnych firm. Za mało technologicznych firm myśli globalnie.
Ekspertka zwróciła uwagę na jeszcze jeden – technologiczny – element.
– Ważna jest również współpraca z klientami i zbudowanie takich standardów, by umieli się oni poruszać w zdigitalizowanym świecie.
Uzupełnieniem wypowiedzi Pauliny Skrzypińskiej były dane, które zaprezentował Bartosz Ciołkowski.
– Zadałem sobie pytanie, co powoduje, że w pierwszej dziesiątce rankingu są określone miasta. Udział sektora finansowego w PKB to 8,5 proc. w USA i 7 proc. w Wielkiej Brytanii. A dla Singapuru jest to aż 13 proc. W Polsce to 3,6 proc. i jest to wynik podobny jak dla krajów z regionu. Zauważyłem też, że w USA działają 4 tys. banków i 8 tys. firm fintech. W Wielkiej Brytanii są to proporcje: 138 banków i ponad 2,5 tyś. takich firm, a w Singapurze: 205 banków i 1350 firm fintech – wymienił przedstawiciel Mastercard i dodał, że do budowania silnego centrum finansowego w Polsce potrzebna będzie na pewno promocja zagraniczna naszych działań.
